Gość: zaniepokojony
IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl
17.07.08, 20:30
Problem jest następujący: W grudniu 2007 roku zakupiliśmy z żoną
mieszkanie. W mieszkaniu tym jest aktywna linia TPSA. Osoba na którą
zarejestrowany jest numer, nie żyje. Wszelkie zobowiązania wobec
TPSA w momencie podpisania aktu notarialnego były uregulowane.
Pomimo, że nie korzystamy z telefonu (wszystkie aparaty zostały
odłączone) na adres naszego mieszkania przysyłane były pisma w
kopertach TPSA (nie otwieraliśmy kopert) na nazwisko tejże zmarłej
osoby, które żona zwracała na poczcie informując, że adresat zmarł.
W związku z tym po podjęciu w punkcie obsługi klienta TPSA
oczywiście nieudanych prób otrzymania informacji co powinniśmy w tej
sytuacji zrobić, chcąc pozbyć się niechcianej usługi aktywnej w -
jakby nie było - naszym mieszkaniu, z początkiem marca 2008
złożyliśmy w punkcie obsługi klienta TPSA (również z trudem wobec
początkowej odmowy jego przyjęcia) pismo w którym poinformowaliśmy,
że jesteśmy nowymi właścicielami mieszkania, że osoba na którą
zawarta jest umowa nie żyje, że nie wiąże nas z TPSA jakakolwiek
umowa, że nie zamierzamy takiej umowy podpisywać oraz z prośbą o
nieprzysyłanie rachunków i likwidację numeru. W piśmie tym
wskazaliśmy również termin do udzielenia odpowiedzi – 7 dni. Do dnia
dzisiejszego nie uzyskaliśmy żadnej odpowiedzi. Systematycznie
przysyłane są jednakże w dalszym ciągu adresowane nie do nas, lecz
do NIEŻYJĄCEGO KLIENTA TPSA pisma, których nie otwieramy zwracając
je z adnotacją o śmierci adresata. Dotychczas nic nas nie
niepokoiło, ponieważ nie korzystamy z telefonu, nie mamy też z TPSA
żadnej umowy i uważamy, że TPSA nie może od nas czegokolwiek żądać.
Ostatnio jednak oprócz „standardowego”, comiesięcznego pisma w
kopercie TPSA przyszło również adresowane na nieżyjącego klienta
TPSA pismo w kopercie firmy co do której jesteśmy pewni, że zajmuje
się windykacją. Mając świadomość, że dotychczas TPSA pomimo, iż zna
nasze dane i uzyskała od nas informacje o istniejącej sytuacji, nie
skierowała do nas żadnego pisma, w naszym przekonaniu nie może mieć
również do nas jakichkolwiek pretensji, zastanawiamy się, czy
powinniśmy się czegokolwiek ze strony TPSA obawiać? Czy coś jeszcze
powinniśmy zrobić? Prosimy o możliwie szybką odpowiedź.