aneta_matiulko
22.07.08, 10:48
Do ponad 7 lat jestem abonentem sieci ERA. Od około półtora roku
zaczęły się pojawiać problemy z zasiegiem w centrum Łodzi, nie
mówiąc już o pozostałych częściach miasta. Zasięg jest falujący i
nawet stojąc w jednym miejscu po rozpoczęciu rozmowy nie można być
pewnym czy się ją dokończy. Wielokrotnie zgłaszałam ten problem
operatorowi - jednak za każdym razem okazują coraz większe
zdziwienie i informują ze stacje nadawcze działają prawidłowo.
Sugerują, iż to moze być wina telefonu. Ostatnio usłyszałam, że nie
odpowiadają za moc sygnału w budynkach i że mogę sobie dokupić
antenę zewnetrzną jeżeli jestem niezadowolona. Prywatnie od
pracownika Ery wiem, że rzeczywiście problem istnieje. Probowałam
również pisemnie złożyć reklamację dodatkowo dopytując jaka jest
możliość rozwiązania umowy przed czasem (oczywiście bez kary) w
związku z tym, iż nie wywiązują się z umowy. Niestety otrzymałam
informację, że jak rozwiążę umowę to zostanę obciązona karą - o ile
dobrze pamietam w wys. 1.000 zł. Ponad to, aby się upewnić, zgodnie
z ich sugestią sprawdziłam telefon - czy na pewno jest sprawny i w
serwisie nie mieli żadnych zastrzeżen co do jego funkcjonowania.
Problem jest zauważalny nie tylko przeze mnie (mam dwa telefony:
jeden prywatny a drugi służbowy), ale również u innych użytkowników.
Ostatnio od znajomych usłyszałam, że mogą normalnie rozmawiać tylko
stojąc na balkonie. Odliczam już miesiące, kiedy będę mogła
przenieść sie do innej sieci, ale czy do tego czasu jest jakiś
sposób, aby zmusić operatora do poprawy oferowanych usług? Albo czy
w tej sytuacji mogę przenieść numer do innej sieci nie ponosząc
kosztów kary określonej w umowie? Jeżeli można wyegzekwować od nich
odpowiednią jakość świadczonych usług - to proszę o podpowiedź jak
to zrobić. Z góry dziękuję za pomoc.