loczkowana
26.08.08, 10:51
W kwietniu br. składałam zamówienie na instalację telefonu. Po kilku
dniach monter chciał się umówić na instalację. Musiałam jednak
przełożyć umówiony termin instalacji (co wykonałąm przez błękitną
linię). Poinformowano mnie, że monter skontaktuje się ze mną i
ustali inny termin. Ponieważ przez dwa tygodnie nikt się ze mną nie
skontaktował, zadzwoniłam na błękitną linię, żeby zapytać, co z
instalacją. Ku mojemu zdziwieniu otrzymałam odpowiedź, że wywiad
techniczny jest negatywny i nie można zainstalować w moim domu
telefonu. Na nic się zdało tłumaczenie, ze już ktoś się za mną na
montaż umawiał, ale musiałam go przesunąć oraz, że sąsiad w domu
obok ma telefon. Usłyszałam, ze trzeba pociągnąć 350 m kabla i że im
się nie opłaca. Dałam spokój. Na chwilę... Bo w UKE dowiedziałam
się, że TP SA nie ma prawa odmówić instalacji telefonu, bo ma
obowiązek świadczyć taką usługę, ewentualnie droga radiową. Jakie
było moje zdziwienie, gdy dowiedziałam się, ze w dniu wczorajszym
drugiemu sąsiadowi (za siatką)TP SA zainstalowała telefon!!! W dniu
dzisiejszym przedstawiłam więc sprawę na błękitnej linii i nikt nie
potrafił udzielić mi konkretnej odpowiedzi, na czym polega "brak
możliwości technicznych". Tłumaczono mi, że sąsiad przenosił numer,
dlatego jemu zainstalowali. Ale na moją sugestię, że w takim razie
TPSA musiała pociągnąć 350 m kabla, a w moim przypadku był problem,
pani nie potrafiła odpowiedzieć. Jestem między dwoma domami, które
mają zainstalowany telefon, przed moim oknem stoi słup telefoniczny.
Czy coś więcej trzeba? Mało tego, na radiówkę też mam podobno
odmowę... Proszę o pomoc w mojej sprawie. W jaki sposób mogę
wyegzekwować od TP SA instalację telefonu?