Dodaj do ulubionych

Czy "eksperci" UKE mają w dupie netykietę?

25.10.08, 21:41
Ponieważ, jak zauważyłem, nikt specjalnie nie stara się administrować tym
Forum, pytanie pozwalam sobie zadać w formie tak bezpośredniej i dosadnej:

Czy "eksperci" UKE mają w dupie netykietę?

Otóż, jak zapewne wszyscy cywilizowani ludzie wiedzą - a z pewnością osoby
działające w branży komunikacji elektronicznej - netykieta traktuje jako
grzech śmiertelny cytowanie całego posta, na który się odpowiada. Nasi
Przyjaciele z UKE ignorują tę elementarną zasadę komunikacji elektronicznej, a to:
1. nasuwa pytanie jw.
2. nasuwa podejrzenie, że z komunikacją elektroniczną mają tyle wspólnego, co
z... komunikacją elektroniczną; słowem: niewiele.

--
zniewieściały pierdziel
Obserwuj wątek
      • gale Re: Czy "eksperci" UKE... 27.10.08, 12:53
        > Czepiasz sie

        Nie. Poruszam problem komunikacji elektronicznej.

        > Ludzie Ci nie siedza na forum bo im nudno tylko "pracuja"

        Otóż właśnie: "pracują". Jestem uczciwym podatnikiem i nie do końca
        podoba mi się to, że za pieniądze, które wpłacam do budżetu
        ktoś "pracuje". W czasie, w którym ci - skąd inąd zapewne
        przesympatyczni - ludzie "pracują", nie wykonują innych zadań. W
        imię czyichś (wiadomo czyich) populistycznych zagrywek marnowane są
        publiczne pieniądze. Marnowane - bowiem odpowiedź na forum
        internetowym nie stanowi formalnego rozstrzygnięcia, specjalista nie
        ma możliwości zapoznania się ze sprawą, dokumentacją, zwrócenia się
        do operatora. Co więcej, "Forum dla konsumentów" istnieje na
        gazeta.pl od roku i tam już od dawna rozstrząsane są problemy
        (konsumentów) z firmami telekomunikacyjnymi.

        --
        zniewieściały pierdziel
      • Gość: Ktoś Re: Czy "eksperci" UKE mają w dupie netykietę? IP: *.ghnet.pl 19.01.09, 10:18
        Ludzie tak jak Telekominikacji tak i UKE nie pracują, chyba, że
        można nazwać pracą oddzwonienie na TRZY reklamcje, nie odpisanie,bo
        przecież pracują, ale oddzwonienie!!!Nikt się nie czepia,ale
        komentuje fakty, które dotyczą bezpośrednio tego,kto pisze!!!
        Ktoś taki jak Ty, popija kawkę, wciąga powietrze i oddycha,a pisze
        pierdoły.Czy TY pracujesz właśnie w takich warunkach?
    • Gość: gix Re: Czy "eksperci" UKE mają w dupie netykietę? IP: *.aster.pl 30.10.08, 21:01
      o kurcze! Netykieta-dupa hehe koleś mnie wymiótł-pewnie ci uke
      jakiejś decyzji nie dało i próbujesz na jakimś prymitywnym (swoim)
      poziomie się odgryźć hehe. Netykieta-dupa, dobre! pokaż mi jakiś
      inny urząd co próbuje do ludzi tak wyjść jak oni - z mojej strony
      szacunek! i tutaj ta twoja netykieta się kłania,bo wszystkie urzędy
      w tej twojej dupie każdego mają. dla mnie jesteś żałosny, ale jak
      masz jakieś racjonalne argumenty internetowy napinaczu to dawaj
      śmiało, czekam
    • ekspert.uke Re: Czy "eksperci" UKE mają w dupie netykietę? 31.10.08, 08:48
      gale napisał:

      > Ponieważ, jak zauważyłem, nikt specjalnie nie stara się
      administrować tym
      > Forum, pytanie pozwalam sobie zadać w formie tak bezpośredniej i
      dosadnej:
      >
      > Czy "eksperci" UKE mają w dupie netykietę?
      >
      > Otóż, jak zapewne wszyscy cywilizowani ludzie wiedzą - a z
      pewnością osoby
      > działające w branży komunikacji elektronicznej - netykieta
      traktuje jako
      > grzech śmiertelny cytowanie całego posta, na który się odpowiada.
      Nasi
      > Przyjaciele z UKE ignorują tę elementarną zasadę komunikacji
      elektronicznej, a
      > to:
      > 1. nasuwa pytanie jw.
      > 2. nasuwa podejrzenie, że z komunikacją elektroniczną mają tyle
      wspólnego, co
      > z... komunikacją elektroniczną; słowem: niewiele.
      >

      uprzejmie wyjaśniam, iż eksperci UKE umieszczają na forum
      Telekceważeni - Gazety.pl odpowiedzi na konkretne zapytania.
      Odpowiadając na dany post, ekspert UKE cytuje wyłącznie treść
      zapytania, na które udziela odpowiedzi – jest to zasada przyjęta i
      uzgodniona z administratorem. Nie stanowi to w żaden sposób
      naruszenia zasad Netykiety, jak i Regulaminu Forum Gazeta.pl.
      Niewątpliwie jednak złamaniem takiej zasady jest używanie na forach
      internetowych zdań zawierających wulgaryzmy, czyli słów powszechnie
      uznanych za niecenzuralne, co niestety z przykrością musze
      stwierdzić w Pana przypadku ma miejsce.

      z poważaniem
      Paweł Kucharczyk
      Departament Detalicznego Rynku Telekomunikacyjnego
      Urząd Komunikacji Elektronicznej
      • gale Re: Czy "eksperci" UKE mają w dupie netykietę? 19.12.08, 21:18
        Bardzo dziękuję za odpowiedź. Jeżeli ktoś z Forumowiczów i Ekspertów poczuł się
        dotknięty prowokacją, to przepraszam. Moją intencją było wywołanie fermentu i
        uzyskanie odpowiedzi - i osiągnąłem oba cele.

        > Odpowiadając na dany post, ekspert UKE cytuje wyłącznie treść
        > zapytania, na które udziela odpowiedzi – jest to zasada przyjęta i
        > uzgodniona z administratorem. Nie stanowi to w żaden sposób
        > naruszenia zasad Netykiety

        Owszem, stanowi. Tak jak nie pisze się "dupa" na forum, tak nie cytuje się
        całego postu, na który się odpowiada.

        A przy okazji, ostatnio Użytkownik ekspert.uke wypowiedział się (po raz 100.)
        przed ponad 2 tygodniami, tj. 3 grudnia br. Czy Forumowicze z całym zaufaniem
        powierzający na tym Forum swoje problemy Ekspertom mają czuć się telekceważeni i
        przez owych Ekspertów? Co spowodowało taki przestój? Jakaś kolejna większa
        impreza w Boruczy?

        --
        zniewieściały pierdziel
          • gale Re: Czy "eksperci" UKE mają w dupie netykietę? 23.01.09, 14:39
            LOL, nieee, nigdy nie pracowałem w administracji państwowej :) Oczywiście, że na
            UKE mam alergię i nigdy tego nie kryłem. Po prostu nie lubię jak ktoś marnotrawi
            publiczne pieniądze (czyt.: pieniądze, które ja zarobiłem i oddałem państwu w
            formie podatków i innych danin), a w tym UKE jest wybornym mistrzem.

            --
            zniewieściały pierdziel
            • Gość: polityk Re: Czy "eksperci" UKE mają w dupie netykietę? IP: *.aster.pl 29.01.09, 20:35
              gale przepraszam ale jesteś prymitywny! skaczesz po tym forum,
              wypisujesz bzdety i piszesz,ze jesteś przeciwny marnotrawieniu
              pieniedzy publicznych - policz sobie chłopaku ile jest w Polsce
              Urzędów, Ministerstw i odpowiedz sobie na pytanie co tam robią?!
              wychodzą do ludzi tak jak uke, poczytaj ile uke miało dochodów a ile
              wydatków w roku ubiegłym i weź pod lupę pierwszy lepszy urząd -
              porównaj to może coś wreszcie zrozumiesz. Czytam te Twoje posty i
              tylko TObie sie coś nie podoba - ja też jestem przeciwny defraudacji
              pieniedzy panstwowych ale wg mnie akurat uke, moze jeszcze uokik coś
              robią, żeby pomóc i takie urzędy bez dwoch zdan powinne istnieć!
              pewnie jak by siedzieli za biurkami i pierdzieli w stołki to bys byl
              zadowolony! Masz jakiś kompleks i boje sie, ze tego sie nie da
              wyleczyc ale trzymam kciuki!
              • gale Re: Czy "eksperci" UKE mają w dupie netykietę? 30.01.09, 21:33
                > poczytaj ile uke miało dochodów a ile
                > wydatków w roku ubiegłym

                Dochodów? Z czego? Bo kary nakładane przez Prezesa UKE, nawet jeśli płacone
                przez operatorów, nie są traktowane jako dochód Urzędu.

                > tylko TObie sie coś nie podoba

                Wiem, że nie. Natomiast faktem jest, że działanie wycelowane ku uciesze
                gawiedzi, a stanowiące gwałt na zasadach wolnego rynku trafia do mas i masy są
                szczęśliwe. Co nie oznacza, że ja muszę być szczęśliwy.

                > uke, moze jeszcze uokik (...) takie urzędy bez dwoch zdan powinne
                > istnieć

                Tu się całkowicie zgadzamy. Pomijając kwestie ortografii i gramatyki.

                > Masz jakiś kompleks i boje sie, ze tego sie nie da
                > wyleczyc

                Tak, przejrzałeś mnie Sherlocku na wylot. Mój seksuolog mówi, że tego się nie da
                wyleczyć, do końca życia będę z tym obcował.

                --
                zniewieściały pierdziel
                • Gość: polityk Re: Czy "eksperci" UKE mają w dupie netykietę? IP: *.aster.pl 01.02.09, 13:21
                  > > poczytaj ile uke miało dochodów a ile
                  > > wydatków w roku ubiegłym
                  >
                  > Dochodów? Z czego? Bo kary nakładane przez Prezesa UKE, nawet
                  jeśli płacone
                  > przez operatorów, nie są traktowane jako dochód Urzędu.

                  tak prostaczku, dochodów dla budżey mojego i niestety twojego kraju
                  > > tylko TObie sie coś nie podoba
                  >
                  > Wiem, że nie. Natomiast faktem jest, że działanie wycelowane ku
                  uciesze
                  > gawiedzi, a stanowiące gwałt na zasadach wolnego rynku trafia do
                  mas i masy są
                  > szczęśliwe. Co nie oznacza, że ja muszę być szczęśliwy.

                  to na wyspy, na zmywak uciekaj
                  >
                  > > uke, moze jeszcze uokik (...) takie urzędy bez dwoch zdan
                  powinne
                  > > istnieć
                  >
                  > Tu się całkowicie zgadzamy. Pomijając kwestie ortografii i
                  gramatyki.

                  a wiesz co to jest uokik i czym sie zajmuje?

                  >
                  > > Masz jakiś kompleks i boje sie, ze tego sie nie da
                  > > wyleczyc
                  >
                  > Tak, przejrzałeś mnie Sherlocku na wylot. Mój seksuolog mówi, że
                  tego się nie da
                  > wyleczyć, do końca życia będę z tym obcował.

                  ciesze sie, ze korzystasz z uslug seksuologa - ja na szczescie nie
                  mam takiej potrzeby. Przy nastepnej wizycie popros takze o cos na
                  glowe a nie tylko na główke

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka