Czy w telesprzedaży są używane automaty?

30.10.08, 09:05
Nie jest to z mojej strony żadna skarga ale chciałem podzielić się
ze wszystkimi taką ciekawostką no i zapytać co o tym sądzicie.

Niedawno zadzwoniła do mnie pani z firmy telemarketingowej i mówiła,
że robi to w imieniu mojego operatora komórkowego. I powiadomiła
mnie, że zostałem przez niego wybrany "jako długoletni klient itd.
itp." do możliwości promocyjnego zakupu całkiem a nawet bardzo
przyzwoitego, jeśli chodzi o parametry, laptopa razem z mobilnym
dostępem do internetu.

Słuchałem i z każdą chwilą wydawało mi się, że chyba coś jest nie
tak bo ona zamiast szybko nawijać tak żebym nie miał czasu pomyśleć
rozsądnie to mówiła powoli, niemal każde słowo jakby wypowiadała
oddzielnie. Na koniec powiedziała ile wyniosłaby miesięczna rata i
spytała czy mają wysłać zestaw na mój adres (tu podała moją ulicę i
numer domu).

Odpowiedziałem, że nie, dziękuję za "wyróżnienie" ale nie stać mnie
teraz. Na co ona zaczyna znowu że "zostałem wybrany", wylicza znów
niektóre parametry laptopa wogóle nie odnosząc się do tego co
powiedziałem. I znów powtórzyła wysokość raty i pyta czy mają mi to
wysłać tym samym beznamiętnym, powolnym głosem. A przecież zwykle
telesprzedawcy nawijają szybko i mówią rozentuzjazmowani jaka to
niezwykła okazja.

Znowu odpowiedziałem, że nie skorzystam. A ona:
- A co panu się konkretnie nie podoba?
- Już mówiłem, że nie stać mnie teraz więc nie skorzystam.
Wtedy zaczyna powtarzać niemal słowo w słowo poprzednią wypowiedź:
- Przypominam panu, że ten laptop to wyjątkowo dobrze wyposażony
sprzęt, posiada .... itd.
Wtedy się rozłączyłem.

W tle rozmowy cały czas słyszałem szum, gwar niezrozumiałych rozmów
ale wciąż ten sam. Jakby chciano zrobić wrażenie, że dzwoni ktoś z
sali gdzie siedzi wiele takich osób.
Zacząłem się zastanawiać czy nie rozmawiałem z automatem, jakimś
analizatorem mowy, który tylko czekał aż w mojej odpowiedzi na
pytanie padnie "Tak".

Myślicie, że jest to możliwe?
    • gale Re: Czy w telesprzedaży są używane automaty? 30.10.08, 20:15
      Opis rozmowy wskazuje na Centrum Telemarketingu i Dystrybucji Polska w Bydgoszczy.

      Telemarketerzy działają według scenariuszy, dość precyzyjnych wytycznych. Nie
      powiem, że podoba mi się taka "nawijka" ale rozumiem, że sprzedawca telefoniczny
      ma codziennie do obdzwonienia kilkadziesiąt osób i może w pewnym momencie zacząć
      działać jak zdarta płyta. A to nie służy ani jego pracodawcy, ani zleceniodawcy
      ani klientowi.
Pełna wersja