Gość: KD
IP: *.eranet.pl
31.10.08, 00:11
Niezależie od tego, jaki koszt podziału tej ogromnej firmy będzie, TP SA należy rozbić i to wg mie na więcej niż 2 firmy. Tak się składa, że miałem sporo do czynienia z tą firmą i to co tam się dzieje, przerasta ludzkie pojęcie. Korporacja jest tak ogromna i zbiurokratyzowana, że praca w niej w charakterze zwykłego sprzedawcy w salonie jest obłożona tyloma obowiązkami, że wiele z nich wzajemnie się wyklucza uniemożliwiając normalną pracę. Poza tym wiele spraw klientów nie można załatwić w normalnym rozsądnym czasie i trybie, bo każda sprawa przejść musi przez tyle systemów, procedur i ludzi, że klient przychodzący do salonu odnosi mylne ale całkiem oczywiste wrażenie, że po prostu pracownicy są nieprzygotowani do świadczenia usług. Systemy informatyczne, na których pracują pracownicy pozostawiają sobie wiele do życzenia pod względem sprawności, opóźniając procesy załątwiania spraw klienckich. Na koniec: oferta TP względem konkurencji zaczyna być dinozaurem - internet jest śmiesznie drogi w porównaniu z innymi, telewizja oferuje śmiesznie małą ilość kanałów przeważnie najmniej potrzebnych w Polsce, a telefonia stacjonarna nadal tkwi w epoce sprzed 20 lat. Do tego dodam własną ocenę sprzętów oferowanych w ramach dzierżawy: Livebox to bardzo kiepskie urządzenie typu modem, produkowane w Tunezji dla France Telecom, bardzo zawodne i zacofane technologicznie. Podsumowując: TP SA udaje, że coś się dzieje w stronę poprawy konkurencyjności, bo tak naprawdę wszyscy wiedzą, że TP nadal jest monopolem. Wszelkie inne firmy typu Netia, Tele2, DIalog, Energis, które oferują ludziom telefonię stacjonarną czy internet, tak naprawdę dzierzawią linie od TP na zasadzie WLR, a dane takich klientów i dane techniczne linii są nadal w dyspozycji TP. Ta firma aż się prosi o rozwalenie na kawałki...