Gość: slavawladar
IP: *.eranet.pl
02.12.08, 01:50
Nie wierze w słowa Twe kiedy nie myślę, lecz płyną
listy z Dalmacji jak my w sobie.
Więc rzucam się na start.
I rzucam snop jak potok spod rzęs, a liść nań padnie
zanim go pochwycę.
Wtedy wierzę. Więc rzucam granat źrenic, zgliszczom wspak
I każę biec lecz jak?
Wtedy wierzę i zewsząd grad liście zrzuca.
Gdzie dni lata, każdy Tobą,
drogi do Pasikoni magiczna podróż, potem
desant szmaragdowy wpatrzony we mnie,
żar?t
W jednym słowie świat.
Pękł