martek2711
13.01.09, 19:39
witam serdecznie:moj horror z era nie trwal 6 lat jak mogloby sie
wydawac:)(tyle lat bylem zwiazany z nimi umowa)-lecz zaczal sie przed
swietami:(18.11 zagubilem karte niezabezpieczona pinem-aktywna, wiec nie musze
chyba tlumaczyc:)na szczescie w miare szybko zorientowalem sie o swojej gafie
i po pol godz.zadzwonilem do biura oa.w celuy zablokowania karty-procedura
standardowa:weryfikacja danych-konsultantka po wszelkich formalnosciach
zapewnila mnie o zablokowaniu karty/wiec temat wg mnie zostal zapomniany-do
momentu kiedy o miesiacu otrzymalem rachunek na kwote bagatela
2063zl!!!okazuje sie ze rozmowa z zarejestrowanego nr nie zostala zaznaczona w
systemie i ten gagatek ktory wcisnal moja karte do swojego aparatu-chulal na
calego az do 24listopada!system zablokowal karte poniewaz przekroczyla jakis
limit-i rachunek wydal sie podejrzany/!..prosze o jakies porady-co mam
robic?reklamacja nie zostala zaakceptowana, a argumentem jest to ze rozmowa
nie byla rejestrowana i nikt nie jest w stanie okreslic ze akurat w tej
sprawie dzwoilem do konsultantki-przecioez tak mozna sie wypierac kazdej
rozmowy!!!telefon jest zarejestrowany-mam swiadkow-to jest poprostu czyjas
niekompetencja...a ja musze teraz za to placic?jakie moge znalezc wyjscie z
tej sytuacji?dostalem fakture korygujaca na smieszna kwote 1,27gr!!pozostalo
nadal ponad 2tys do zaplaty!!do kogomam sie z tym zwrocic?prosze o odpowiedz-