Pytanie do UKE - naciganie w Orange przez promocje

05.02.09, 13:39
W maju 2008 podpisalem aneks do umowy o swiadczenie uslug
telekomunikacyjnych z Orange(po zakonczeniu poprzedniego okresu
umowy). Jednym z istotnych punktow byla dodatkowa bezplatna usluga
"Promocyjne Wieczory i Weekendy" polegajaca na przyznaniu bardzo
duzej ilosci bezplatnych minut na rozmowy w weekendy i wieczory
(praktycznie rozmowy odbywaly sie za darmo).
Usluga ta zgodnie z umowa wygasla po pol roku, a umowa zasadnicza
podpisana byla na rok.
O ile pamietam, konsultantka w czasie ustalania warunkow umowy
zapewnila mnie, ze zostane poinformowany tuz przed wygasnieciem
wspomnianej uslugi (smsem). Tak sie jednak nie stalo, a ja
korzystalem z telefonu jak dotychczas, to znaczy nie zwracalem uwagi
na dlugosc i ilosc rozmow w weekendy i wieczorami, bedac przekonany,
ze promocja trwa. O wygasnieciu promocji domyslilem sie z ponad
miesiecznym opoznieniem po otrzymaniu rachunku za miesiac bez
promocji.
Reklamacja w Orange zostala odrzucona. Argumentem wyjasniajacym te
decyzje jest fakt, ze Operator nie jest zobowiazany do przesylania
smsow o dacie konca promocji.
Pomijajc fakt, ze otrzymalem taka obietnice od konsultantki
(oczywiscie nie jestem tego w stanie udowodnic), uwazam, ze operator
powinien zostac zobowiazany przez Urzad do przesylania takich
informacji systemowych ostrzegajacych o koncu promocji.
Uzytkownik praktycznie nie jest w stanie i nie powinien byc zmuszany
by pamietac o takich terminach, zwlaszcza gdy posiada kilka
telefonow.
Jestem przekonany, ze Orange (a byc moze i inne firmy), korzysta z
luki prawnej, aby naciagac nieswiadomych konca promocji klientow.
Jest to latwe do sprawdzenia, przez porownanie dwoch rachunkow
klientow korzystajacych z promocji: z miesiaca przed i po zakonczeniu
promocji.

Prosze o opinie konsultanta z UKE oraz odpowiedz, czy ma sens
skladanie skargi na tego typu praktyki operatora w Urzedzie Ochrony
Konsumenta?

Pozdrawiam

    • gale Re: Pytanie do UKE - naciganie w Orange przez pro 05.02.09, 21:25
      Zgodnie z art. 6. Kodeksu cywilnego, to na Panu spoczywa obowiązek udowodnienia,
      iż otrzymał Pan pół roku wcześniej informację o powiadomieniu SMS-em gdyż to Pan
      chce wywodzić z tego skutki prawne. W tym przypadku jest to nie do
      zrealizowania. Natomiast operator będzie stał na stanowisku, że w umowie było
      wyraźnie wskazane przez ile czasu świadczona będzie usługa na warunkach
      promocyjnych. Obawiam się, że operator jest tu "w prawie" - zaakceptował Pan
      wzorzec umowny, w którym zapewne brak było klauzul abuzywnych i to niestety na
      Panu spoczywa obowiązek zadbania o własne interesy.

      Rzecz się ma podobnie np. do umów ubezpieczeniowych: firma ubezpieczeniowa ani
      agent czy broker nie mają obowiązku powiadomić Pana, że Jego polisa wygasa. W
      rezultacie może dojść do sytuacji, gdy wystąpi szkoda, a Pan - zapomniawszy, że
      akurat tydzień temu wygasła polisa - pozostanie (odpukać) np. ze wspomnieniem po
      samochodzie.

      Oczywiście, można próbować eskalować tę kwestię do UOKiK. I choć sam jestem
      ciekaw reakcji Urzędu, raczej nie przewiduję pomyślnego rozwiązania. Choć...
      przecież mogę się mylić.

      Na marginesie: w interesie przedsiębiorcy, nie tylko telekomu, jest aby klient
      był w pełni świadom warunków umowy. Bo przekłada się to na jego zadowolenie, na
      wizerunek marki przedsiębiorcy - a są to kwestie znacznie, znacznie bardziej
      wartościowe i istotne niż niewielki krótkoterminowy zysk na kliencie
      nieświadomym. Korporacja nie działa na zasadzie "hit and run", to się po prostu
      nie opłaca. Natomiast przypuszczam, że wskazany przez Pana operator po prostu
      nie dysponuje narzędziami systemowymi, które pozwalałyby na automatyczne
      informowanie SMS-em o zakończeniu usługi promocyjnej. Wbrew pozorom takie
      narzędzia są bardzo, bardzo kosztowne w implementacji i eksploatacji.

      Pozdrawiam,

      g.
      • jasz1 Re: Pytanie do UKE - naciganie w Orange przez pro 07.02.09, 21:30
        Oczywiscie, nie mam szans na egzekucje chocby zlotowki od Orange.
        Chodzi mi tylko o to, aby Urzad narzucil operatorom obowiazek
        uruchomienia takiego narzedzia systemowego do powiadamiania klientow,
        nawet, jezeli narzedzie takie jest drogie. Mysle, ze operator poprzez
        naciaganie takich jak ja juz dawno zarobil na uruchomienie takiego
        narzedzia, a jesli nie bedzie mial obowiazku, to nigdy nie bedzie
        powiadamial klientow.
        A'propos mojego ubezpieczyciela-on zawsze przed koncem polisy
        informuje mnie listownie. Ale tu rzadza inne prawa-ubezpieczyciel nie
        zarobi jak ja strace, a operator-owszem:)
        Pozdrawiam
        jasz1
      • jasz1 Re: Pytanie do UKE - naciganie w Orange przez pro 08.02.09, 13:15
        Witam gale,

        Okazuje sie, ze Orange ma takie narzedzie systemowe, do powiadamiania
        o koncu promocji. Usluga Tylko SIM zgodnie z regulaminem
        obowiazujacym od 02.09.2008, a wiec nie od dzis-punkt 5: "Po
        zakonczeniu Okresu promocyjnego wylaczenie Uslugi nastepuje
        automatycznie, po uprzednim powiadomieniu o tym fakcie Abonenta
        poprzez wiadomosc SMS"
        Widac, ze juz Orange dosc zarobil na naciaganiu takich jak ja i se
        uruchomil to narzedzie:)
        Pozdrawiam
        jasz1
Pełna wersja