Gość: Robert
IP: *.virnqu1.dynamic.dsl.tele.dk
23.03.09, 14:29
Proszę uprzejmie o pomoc, co mogę zrobić w moim przypadku.
W dn. 07.02 skończyła mi się umowa w TP na Internet DSL 1 Mb (na osobę
prywatną) i postanowiłem założyć neostradę. Następnego dnia złożyłem
zamówienie przez internet na neostradę 1 Mb - przyszedł mail, że brak warunków
technicznych. Złożyłem reklamację, na to, że nie zwolnili linii i w końcu
17.02 udało się złożyć zamówienie na neostradę. W mailu, który otrzymałem tego
samego dnia było m.in. napisane, że w ciągu 7 dni przyjedzie kurier z modemem
i umową. Niestety po tygodniu nikt nie przyjechał, więc złożyłem reklamację.
Po kolejnym tygodniu nadal nic się nie działo, więc zacząłem składać
reklamacje i skargi na opieszałość. W trakcie jednej z rozmów, dowiedziałem
się, że wystąpił u nich "błąd globalny" i realizacja zamówienia jest
wstrzymana do 08.04 (!), kiedy to zostaną "ręcznie poprawione rekordy".
Kilkukrotnie dzwoniłem do różnych konsultantów i po "przyciśnięciu" mówili, że
zamówienie zostanie zrealizowane 8 kwietnia. Pomyślałem, że w takim razie po
prostu anuluję je i pójdę do telepunktu, ponieważ tam mogę podpisać umowę i
otrzymać modem od ręki (ale warunkiem jest to, że inne zamówienie nie jest w
toku). Około 5 marca odwołałem więc ww. zamówienie poprzez konsultantkę
błękitnej linii; miało być usunięte w ciągu 3 dni (mam nawet nagranie).
Oczywiście po 3 dniach nic nie uległo zmianie, natomiast dowiedziałem się, że
nie tylko u mnie wystąpił taki problem i zamówienie będzie, tym razem
skasowane, 08.04!
W międzyczasie otrzymywałem ogólnikowe odpowiedzi na złożone skargi i
reklamacje, zawierające stwierdzenia, że TP "dotrzymuje starań, aby usługi
były świadczone na wysokim poziomie", itd., żadnego odniesienia do konkretnego
opóźnienia, ani wspomnienia terminu 08.04.
Z powyższego wynika, że do 8 kwietnia nie mam szans na ponowne złożenie
zamówienia, co łącznie daje co najmniej 2 miesiące bez internetu
(08.02-08.04). Pan z błękitnej linii, pytany przeze mnie co mam zrobić,
ponieważ pilnie potrzebuję internetu (używam głównie do wideorozmów z rodziną)
powiedział, że on jedynie przekazuje informacje i nie może mi w żaden sposób
pomóc i mam czekać.
W tej chwili nie chodzi mi już o szybkie założenie internetu, bo pogodziłem
się z tym, że najwcześniej 8 kwietnia cokolwiek może sie zacząć dziać. Z
mojego punktu widzenia, złożone przeze mnie zamówienie przestało być wiążące
już po tygodniu, gdy nie dostarczono w ustalonym wcześniej czasie modemu i
umowy do podpisu.
Uważam, że sposób postępowania TP w tej sprawie jest żenujący, a brak
możliwości założenia internetu przez 2 miesiące z powodu jakiegoś błędu w ich
systemie jest kpiną z klientów. Zamówienie przez internet, zamiast usprawnić,
opóźniło wszystko o 2 miesiące. Mam wrażenie, że TP działa w złej woli.
Jakie dalsze kroki mogę podjąć?
Uprzejmie dziękuję za zainteresowanie się moją sprawą.