Orange - po dwóch latach....

IP: *.ekspres.net.pl 23.06.09, 10:12
Witam.
Nie wiem czy to zgodne z prawem? Ale do rzeczy - Dwa lata temu w
lipcu (już nie pamiętam daty dokładnej)zakończyłam wsółpracę z
siecią Orange - wtedy jeszcze Idea.Pisemne wypowiedzenie umowy
wysłałam listem poleconym.Sygnał zamilkł i koniec z umową.Przeżyłam
wczoraj szok kiedy po dwóch latach dostałam pismo od KREDYT INKASO
to jakaś firma windykacyjna która odkupiła długi od Orange.Domagają
się wpłacenia 50zł+11,45 odsetek za nie opłaconą fakturę - i tu
podają mi mumer faktury...Przez dwa lata nie powiadomiono mnie o
zaległościach natomiast teraz jakiś windykator wysyła mi list
polecony grożąc mi sądem.Nie mam już tych faktur.Nie mam w domu
miejsca na archiwum starych faktur.Zapłaciłam bo zawsze płacę tylko
jak im to teraz udowodnić.Zadzwoniłam do windykatora,odsyła mnie od
Orange w celu wyjaśnienia sprawy.Dlaczego mam tracić pieniądze na
telefony? dlaczego po dwóch latach? Niczego już nie udowodnię bo nie
mam potwierdzenia wpłaty.Co mam zrobić? Niech mi ktoś pomoże.
    • Gość: ot co Re: Orange - po dwóch latach.... IP: *.ip.netia.com.pl 23.06.09, 12:17
      ja tego nie mówię ale
      za rok dług się przedawni a za 60 zł żadna firma windykacyjna do sądu nie pójdzie
      żeby nie wiem jak starszyli
      • Gość: młody Re: Orange - po dwóch latach.... IP: *.xdsl.centertel.pl 23.06.09, 15:40
        a poza tym 2 lata temu już był orange :)
        • Gość: wi_wa Re: Orange - po dwóch latach.... IP: *.ekspres.net.pl 24.06.09, 06:25
          Przepraszam pomyliłam się ,chodziło mi o czas kiedy podpisałam
          umowę.To był rok 2005 i była wtedy Idea.
          • natalia_sankowska1 Re: Orange - po dwóch latach.... 24.06.09, 09:35
            Zacznę, jak zwykle, od końca - i ku przestrodze: obowiązek
            przechowywania dokumentów finansowych (a nimi są faktury, i nie ma
            znaczenia, że się jest osoba prywatną) wynosi 5 lat. Żadne archiwum
            z tego nie powstanie, najwyżej teczka - i to we własnym interesie.
            Następna sprawa. Żadna firma na początku NIE SPRZEDAJE
            WIERZYTELNOŚCI, lecz daje pełnomocnictwo firmie windykacyjnej. Ale
            gdyby nawet stało się tak, że klient firmy telekomunikacyjnej jakieś
            wysyłane do niego monity zlekceważył, nie odebrał po urlopie itp., a
            wierzytelnośc została sprzedana, O FAKTURY I PŁATNOŚCI NALEŻY PYTAĆ
            W TELEKOMIE. Bo firma nabywa wierzytelności hurtem na podstawie
            umowy, w której zbywający pisze, że długi są wymagalne i bezsporne.
            Do umowy najwyżej dokłada listę wierzytelności, gdzie jest wpisany
            nr faktury i kwota zadłużenia. Mimo to często się okazuje, że tzw.
            system kłamie i faktura została zapłacona - więc radzę zwrócić się
            do ORANGE. Jeżeli jest Pani w posiadaniu dokumentu, w którym
            widnieje, że na datę zakończenia umowy saldo wyniosło 0,00, mozna
            nawet nie rozmawiać z operatorem, lecz wysłać do windykatora ksero
            tego dokumentu.
            W kwestii przedawnienia roszczeń: z abonamentu itp. płatności termin
            przedawnienia wynosi 3 lata, z opłat za polączenia - 2. Mimo małej
            kwoty, ponieważ wierzytelności są nabywane hurtem i tak samo hurtem
            są kierowane pozwy (ponieważ firmy często znajdują się na obrzeżach
            Polski), firma-nabywca może dochodzić nawet małych kwot. Kredyt
            Incaso zwykle wnosi pozwy do SR w Zamościu (wg siedziby firmy).
            • Gość: wi_wa Re: Orange - po dwóch latach.... IP: *.ekspres.net.pl 26.06.09, 22:22
              dziękuję pani Natali za wyczerpującą odpowiedz..
    • mambodza Re: Orange - po dwóch latach.... 25.06.09, 01:47
      Nie pamiętasz, czy zapłaciłaś?
      No to masz problem, bo skoro Idea przekształciła stała się Orange, to trzeba
      było trzymać te dokumenty! Przy takich "aferach" przezorny zawsze ubezpieczony ^^
Inne wątki na temat:
Pełna wersja