pytanie do eksperta - Limit Kredytowy w Play

IP: *.riz.pl 16.07.09, 16:08
Kilka miesięcy temu UKE prowadziło mediacje w mojej sprawie w sporze
z Play. Ostatnio znalazłam informację, że Play zmienił swój
regulamin. Po pobieżnej lekturze odniosłam wrażenie, że np. w
kwestii Limitu Kredytowego chyba nic się nie zmieniło.

Mam pytanie do UKE, czy operator może sobie sam bez wiedzy klienta
ustalać wysokość limitu kredytowego i wg własnego widzi-
misia „karać” nim abonenta?

O ile mi wiadmo w Regulaminie znajduje się tylko lakoniczna
wzmianka, że operator ustala
„8. Operator zastrzega sobie prawo do ustalenia, w chwili
zawarcia Umowy lub w trakcie jej wykonywania, Limitu Kredytowego.
Wysokość Limitu Kredytowego określa Cennik albo Oferta Promocyjna,
chyba że kwota Limitu Kredytowego została określona w Umowie.
9. W przypadku przekroczenia przez Abonenta przyznanego Limitu
Kredytowego Operator w szczególności ma prawo, do czasu złożenia
Kaucji, do zablokowania możliwości inicjowania wszystkich lub
niektórych Usług Telekomunikacyjnych. „

a w cenniku znajduje się kolejna „precyzyjna” informacja:
„Dla każdego Abonamentu określony jest indywidualnie Limit
Kredytowy w kwocie co najmniej 200 PLN.”


W praktyce działa to tak, opertor wymyśla jakąś kwotę limitu
kredytowego, o której nie informuję abonenta, a potem w najmniej
oczekiwanym momencie, bez ostrzeżenia wyłącza łączność. Mi się tak
przytrafiło w czasie pobytu zagranicą – zsumowały się bieżące
rozmowy + rachunek za poprzedni miesiąc, któremu jeszcze nie minął
termin płatności! Gdy zgłaszałam to Playowi nawet nie wiedzieli o
jakiejkolwiek blokadzie, ale też nie chcieli się przyznać do
problemów technicznych, później z odpowiedzi na reklamację
dowiedziałam się, że to wina rzeczonego limitu kredytowego. Wysokość
limitu kredytowego nigdy nie była ze mną ustalana i była wyższa niż
min. sugerowana w cenniku.
W czasie mediacji ekspert UKE twierdził, że nie może tak być, że
będzie dążył, by Play jasno zdefiniowała co to jest ten limit
kredytowej, jakiej wyskości i kiedy można zastosować wobec klienta.
Mediacja zakończyła połowicznym sukcesem, Play przyznało się do
drobnego błędu - nie wysłania mi ważnego listu, i w swojej wielkiej
dobroci (absolutnie nie miało to związku z ich błędami!) skorygowali
faktury.
Generalnie finał mediacji polega na tym, że bierzesz to co
ewentualnie zaproponuje ci operator, albo stoi się w tym samym
punkcie. Słowo mediacja złudnie sugeruje, że jest to próba
znalezienia złotego środka. W moim przypadku, gdy operator po raz
kolejny nie wywiązała się z własnych deklaracji złożonych UKE,
dostałam informację od UKE, że sprawa jest zamknięta, nic nie mogą
zrobić.
Co zrobić gdy operator nadużywa swojej pozycji? Z własnego
doświadcznia mogę powiedzieć...Grzecznie przeprosić, zapłacić co
sobie zażyczy, nie tracić czasu na reklamacje, na udawadnianie, że
nieomylny operator mógł się pomylić...
Pełna wersja