Gość: chocolateri
IP: *.naramowice.maverick.com.pl
24.07.09, 23:38
Kuiłam od znajomego telefon na początku roku. Umowa kupna-sprzedaży,
telefon na gwarancji więc karta gwarancyjna no i oczywiście faktura
zakupu z salonu Orange wystawiona na kolegę. Miesiąc temu musiałam
oddać moje urządzenie do serwisu (HTC) przez salon Orange na
gwarancji, naprawiono bardzo szybko oddano mi telefo bez problemu.
Niestety znowu coś się stało , oddałam telefon do naprawy w tym
samym miejscu. Producent nie uznał naprawy w ramach gwarancji, więc
zadzowniono do nie z salonu Orange z pytaniem czy zgadzam się na
zapłatę 320 zł. Zgodziłam się. Problem zaczął się gdzy pojechałam
telefon odebrać, do płacenia nawet nie doszło ponieważ pracowica
(dodam że mało grzeczna) odmówiła wydania telefonu PONIEWAŻ NIE
JESTEM WŁAŚCICIELEM!!!! W ich systemie właścicielem jest kolega,
moja umowa nie jest potwierdzona przez notariusza i mają ją gdzieś.
Właściciel telefonu , którym ja według pracowników nie jestem , musi
telefon odebrać osobiście. Taka jest procedura, nie jest ona
dostępna dla klientów w formie pisemnej , jak się dowiedziałam na
infolinii od bardzo miłej pani która starała się mi pomóc i miałam
wrażenie że sama nie wierzy w to co musi mi przekazać (z kimś się
konsultowała) Absolutnie nie zamierzam wzywać kolegi. W świetle
prawa jestem właścicielem przedmiotu, więc jest to jakiś absurd.
Procedura powstała ponieważ oni w sytemie mają kogoś innego przy ty
numerze IMEI i nie mogą na mnie faktury wystawić. więc nie oddadzą
mi telefonu. Wszystkie informacje są udzielane przez pracowników
jedynie w formie ustnej.