robert.wrc
23.08.09, 22:15
witam
14-07-2009 w salonie ery w zgorzelcu wraz z żoną(telefon jest
zarejestrowany na nią) złożyłem pełnomocnictwo oraz wniosek o
rozwiązanie umowy świadczenia usług telekomunikacyjnych z
przeniesieniem numeru i otrzymałem zaświadczenie o możliwościach
przeniesienia naszego numeru z telefoni dialog s.a. do p.t.c. era.
W dniu 30-07-09 (16 dni) zadzwoniłem do ery z zapytanim o postepy w
przenosinach , pan konsultant Marcin Musielak stwierdził że sprawa
sprawa otrzymała sygnaturę S O 2 i jest w toku.
W dniu 07-08-09 zadzwoniłem do dialogu :
- pani Karczewska poinformowała mine że nie wpłynęły żadne dokumenty
z ery
- pani Piekarczyk poinformowała mnie że dokumenty wpłynęły i że
procedury zostały uruchomione
- pani Bałdyga poinformowała mnie że nie wpłynęły żedne dokumenty
Po tak rozbieżnych informacjach postanowiłem zadzwonić do ery
W tym samym dniu tj. 07-08-09 zadzwoniłem do ery, konsultant pan
Majchszak poinformował mnie że nie mogą nic zrobić ponieważ nie
posiadają kompletu dokumentów ( wszyscy operatorzy z ery przerywali
rozmowę ze mną i łączyli się z sekcją przenoszenia usług na
konsultację) konsultant nie potrafił mi odpowiedzieć jak to jest że
dociera do nich niepełna dokumentacja, dlaczego jego poprzednik
poinformowałmnie że wszystko w porządku i dlaczego czekają 21 dni i
nic nie robią by dokumenty były kompletne oraz jak długo jeszce
chcieli czekać.
Tego samego dni 07-08-09 poszedłem do salonu ery w zgorzelcu i
zapytałem kierownika dlaczego wysyła niekompletne dokumenty
zdziwiony zadzwonił przy mnie do centrali, otrzymał taką samą
informację jak ja, skserował mój oryginał pełnomocnictwa i obiecał
wysłać jeszcze tego samego dnia.
W dniu 13-08-09 zadzwoniłem do ery i otrzymałem odpowiedź że
dokumenty są kompletne i że sprawa jest w toku
W dniu 18-08-09 dzwonię do dialogu - żadne dokumenty nie wpłynęły
Dzwonię do ery konsultant Michał Hajduk - nie może znaleźć moich
danych, twierdzi że dialog ma 14 dni na rozpatrzenie sprawy poczym
coś nas rozłancza. Dzwonię ponownie konsultantka Katarzyna
Domalewska również twierdzi że dialog ma 14 dni na rozpotrzenie
sprawy i odpowiedź erze, nie posiada możliwości połączenia mnie z
kierownikiem sekcji przenoszenia usług nie posiada też numeru do
kierownika tej sekcji (przed momentem konsultowała sie z tym działem
w tej sprawie) i niema możliwości połączenia mnie z jej
kierownikiem. W końcu pani Domalewska informóje mnie że przekaże
swojemu kierownikowi że dzwoniłem i on oddzowni do mnie w ciągu 1
godziny. Po 1,5 godz. zadzwoniłem ponownie pani Beat Jankiewicz jak
zwykle otrzymała pełen opis sytuacji w jakiej się znalazłem i śladem
poprzedników udała się na konsultację wróciła z informacją że
wszystki dokumenty są JUŻ WYPEŁNIONE (34 dni!) a jeślichcę złożyć
reklamacją to faxem lub żebym zadzwonił na centralę 22 413 6000 i
tam się dowiedział jaki jest adres działu reklamacji ( jest to adres
taki sam jak adres spółki mogę ewentualnie dopisać -reklamacja-) nie
chce mnie połączyć z kierownikiem nawet nie wie z którym może mnie
połączyć, w końcu łączy mnie z panem Radosławem Gorzka który nadal
twierdzi że dialog ma 14 dni na rozpatrzenie sprawy,pomija
milczeniem całą "historię" przenosin oraz twierdzi że będzie
pilotował sprawę ale na moje pytanie jak często będzie dzwonił do
dialogu w mojej sprawie stwierdza 26-08-09 zadzwoni do dialogu
(jakie pilotowanie czeka aż wszysko samo się zrobi) 26-08-09 minie
42 dzień od momentu podpisania pełnomocnictwa to skandal
proszę o pomoc jakie są obowiązki ery to oni wzięli na siebie
odpowiedzialność za terminowe przenosiny numeru a tak naprawdę nie
robią wtym kierunku nic gdybym się nie upomniał 07-08-09 to do dziś
by nie skompltetowali dokumentów które otrzymali w komplecie -
paranoja-
Ile czasu ma dialog na podięcie decyzji odpowiedź erze, do kogo się
zgłosić by era przyspieszyła i jak doprowadzić do ukarania winnych
tej sytuacji płacę nichciany abonament dla dialogu zaraz będzie
drugi.
pozdrawiam