vedella
11.05.04, 10:12
Jak to jest z tymi biurami pośrednictwa? Oczywiście, że wszystko
przedstawiają w różowych kolorach, ale czy nie można ich jakoś rozliczać za
to, że nie spełniają swych obowiązków? Myślałam o Stanach, bo znam akurat
język angielski i chciałam zobaczyć, jak naprawdę wygląda życie w USA (nigdy
tam nie byłam). Zwiedziłam już parę krajów i widziałam często życie "od
kuchni", więc zdaję sobie sprawę, że nie jest tak cudownie, jak to opisują w
katalogach reklamowych. Dlatego zdecydowanie się na pełny rok spędzony za
Wielką Wodą w rodzinie dobranej z "loterii" (bo nigdy nie wiadomo, jaka
rodzina jest naprawdę) jest trochę ryzykowny. Patologia zdarza się wszędzie.
Z językiem angielskim mam do wyboru jeszcze kilka krajów trochę bliżej niż
USA, ale nie wiem, na który się zdecydować. Będę wdzięczna za rady. Jakie
macie zdanie na temat Anglii? W jednym biurze znalazłam też ofertę
Luksemburga. Czy ma ktoś doświadczenie z tego kraju?