Jakie szanse na wyjazd bez prawa jazdy?

14.05.04, 16:08
Hej.
Podpisałam juz umowę, teraz czekam na telefony no i zastanawiam się - na
jakie wybrzydzanie mogę sobie pozwolić. Chcę jechać na rok do Wielkiej
Brytanii (Londyn), prawo jazdy nie jest wymagane odgórnie, ale ile rodzin
będzie mnie 'chciało' bez tego dokumentu? macie jakieś pojęcie w tej kwestii?

pozdrawiam
    • mijaczek Re: Jakie szanse na wyjazd bez prawa jazdy? 15.05.04, 14:54
      Fitam,
      Tak w zasadzie nie wiem za dużo na temat Wlk. Brytani, ale powiem ci tak -
      rodziny z malutkimi dziećmi, których nie będziesz musiała nigdzie wozić nie
      zapytają sie ciebie nawet o prawko. Rodziny z dziećmi, które musisz gdzieś
      zawieźć (szkoła, zajęcia, koledzy, etc.) nie wezmą cię bez prawka. A poza tym
      (nie wiem jak to w Anglii działa, ale w stanach - ) będziesz uziemiona bez
      samochodu.
      Po raz kolejny powtarzam - wszystko zależy od rodziny!
      Pozdrafiam
      Mia
      • slotna Re: Jakie szanse na wyjazd bez prawa jazdy? 18.05.04, 14:32
        No i proszę dostałam własnie pierwszą ofertę - w sumie bardzo szybko - od
        rodziny mieszkającej na wsi pod Londynem. Dadzą mi podobno rower, a tuż obok
        jest stacja kolejowa i do Londynu można łatwo dojechać. Podkreśliłam moje
        zainteresowanie końmi (studiuje nawet jeździectwo), a ta rodzina właśnie konie
        ma, i mogłabym dodatkowo pracować w stajni.
        Ale jest nadzieja na to, że zrobię prawko przed wyjazdem i wtedy dostanę
        samochód do dyspozycji;) tylko ciekawe jak to będzie, jak nadzieję się od razu
        na wstępie, nie potrafiąc jeszcze pewnie jeździć po Polsce, na ten ich ruch...
        pozdrawiam
        • mijaczek Re: Jakie szanse na wyjazd bez prawa jazdy? 18.05.04, 17:37
          nie ryzykowałabym. ludzie pytając sie o prawo jazdy nie pytaja sie ciebie o
          posiadanie papierka tylko o twoje umiejetnosci. masz wozic ich dzieci, a oni
          rrowniez nie chca miec na sumieniu twojej ew. w najlepszym przypadku zadrapanej
          buzki. zastanow sie! i pamietaj, ze ruch prawostronny to nie tylko kierownica
          po drugiej stroni saochodu :o)
          • slotna Re: Jakie szanse na wyjazd bez prawa jazdy? 19.05.04, 16:40
            Ale ja nie będe wozić ich dzieci (mama zawozi je do szkołoy i odbiera). Wiedzą
            jak na razie, że prawa jazdy nie mam i z tą wiedzą do mnie zadzwonili, więc
            jeśli je zrobię, to będzie niejako bonus.
    • dradam1 Re: Jakie szanse na wyjazd bez prawa jazdy? 23.05.04, 18:18
      W Stanach/Kanadzie prawo jazdy oznacza, ze musisz umiec ( i to dobrze) jezdzic.
      Zreszta bez samochodu w tych krajach nie ma jak sie poruszac. W miastach jest
      komunikacja miejska, ale to jest bardzo powolny sposob przemieszczania sie ( no
      chyba, ze mowa o metro w centrum NY, gdzie samochod jest powolniejszy ze
      wzgledu na trafik).

      W wiekszosci miast kanadyjskich ( no moze poza Toronto czy Montrealem czy
      Vancouver) podobna sytuacja - bez samochodu zginiesz.

      A juz w malych miastach kanadyjskich czy na wsi bez samochodu smierc pewna.
      Zwlaszcza w zimie, jak jest minus 40 stopni i nawet jak jest autobus dostepny
      to na przystanku mozna zamarznac ( teenagers kanadyjskie sa przyzwyczajone i
      dlatego rowniez i przy tym zimnie wdziewaja tenisowki !).

      Pozdr.
      • mijaczek Re: Jakie szanse na wyjazd bez prawa jazdy? 23.05.04, 23:06
        Mały słownik angielsko - polski:
        trafik - traffic - ruch
        teenagers - młodzież
        Zapomniało się polskiego, cio? Powiem szczerze - wkurza mnie to! spędziłam rok
        w stanach i mimo tgeo, ze ostatnie 8 miesięcy nie używałam praktycznie
        polskiego wcale nie zdarzyło mi się jeszcze ani razu powiedziec cos
        wstylu "forecast na jutro jest calkiem niezly wiec skocze do malla na mały
        shopping". dla mnie - żenujące. period :o))))))))
        • dradam1 Re: Jakie szanse na wyjazd bez prawa jazdy? 24.05.04, 06:19
          mijaczek napisała:

          > Mały słownik angielsko - polski:
          > trafik - traffic - ruch
          > teenagers - młodzież
          > Zapomniało się polskiego, cio? Powiem szczerze - wkurza mnie to!
          > spędziłam rok
          > w stanach (...)

          Najmocniej przepraszam.
          Po 20 latach za granicami Polski moja sytuacja wyglada nieco inaczej.

          Przynajmniej jezykowo. Zapomnialem wiele slow, a i w slowniku "polskiego"
          jezyka pojawilo sie wiele slow, ktorych nie znam (albo i znam, ale w jezykach
          angielskim/francuskim/niemieckim).

          A operki/operzy winni chyba znac w pierwszej kolejnosci jezyki obce, a nie
          polski ? Prawda ?

          No wiec umowmy sie, ze masz formalnie racje. A ja bede sie staral poslugiwac
          jak najlepiej jezykiem polskim.

          Tak przy okazji : slowo "teenagers" tlumaczy sie jako "nastolatki".
          Termin "mlodziez" to "youngsters" (nie chce uzywac gwarowych okreslen, bo te sa
          z natury regionalne, a wiec
          amerykanskie/australijskie/brytyjskie).Slowo "traffic" nie oznacza ruchu.
          Ruch "to movement". Slowo traffic tlumaczy sie jako "ruch drogowy/uliczny".
          Slowo "stany" pisane z malej litery nie ma sensu. Bo jezeli chodzi o Stany
          Zjednoczone Ameryki , to w jezyku polskim "stany" pisze sie z duzej litery.
          Podobnie jak Polska, Kanada i Europa. Mam nadzieje, ze przez ostatnie 40 lat
          sie te zasady w Polsce nie zmienily.

          Pozdrawiam


          dra
          • mijaczek Re: Jakie szanse na wyjazd bez prawa jazdy? 24.05.04, 09:44
            Fitam,
            OK... Dałyśmy sobie po razie i uznaję wielkość (nie wyższość) przeciwnika :o)
            Niech będzie to budujące bo nie chodzi mi o tworzenie sztucznych konfliktów na
            swoim forum lecz zamieszczanie jak najwięcej informacji.
            POzdrafiam,
            Mia
Pełna wersja