Samotny host father.

20.05.04, 19:59
Mam pytanie, a w wlasciwie to moja kolezanka... Czy ktos z was mieszka lub
mieszkal z host family skladajacej sie tylko z ojca i dzieci? Moja kolezanka
ma taka propozycje, ale troche sie waha czy to nie jest niebezpieczne
mieszkanie mlodej dziewczyny z doroslym facetem.
Napiszcie o swoich doswiadczeniach.
    • mijaczek Re: Samotny host father. 20.05.04, 23:12
      Fitam,
      ja mam jak najlepsze doświadczenia jeśli chodzi o samotnie wychowującego
      faceta. No po prostu gicior! z facetem zawsze się dogada! No po prostu
      polecam!!!
      • mary_an Re: Samotny host father. 21.05.04, 12:07
        Ja pracowalam u samotnej matki, wszystko bylo ok, ale chyba na samotnego
        tatusia to bym sie nie zdecydowala... Rozne nieprzewidywalne sytuacje moglyby
        wyniknac :) Nie watpie, ze jest fajnie, ale mozna tez na pewno bardzo roznie
        trafic
    • moore_ash Re: Samotny host father. 21.05.04, 17:18
      danio22 napisała:

      > Mam pytanie, a w wlasciwie to moja kolezanka... Czy ktos z was mieszka lub
      > mieszkal z host family skladajacej sie tylko z ojca i dzieci? Moja kolezanka
      > ma taka propozycje, ale troche sie waha czy to nie jest niebezpieczne
      > mieszkanie mlodej dziewczyny z doroslym facetem.
      > Napiszcie o swoich doswiadczeniach.

      nie mieszkalem wiec osobistycz doswiadczen nie mam. kilkoro moich znajomych
      mieszkalo i z tego co pamietam mieli dosc dobre wspomnienia. jedynie moja Naj
      narzekala ale ona trafila na psychopatke-alkoholiczke wiec sie nie dziwie.
      na pewno plusem jets to ze masz nad soba jednego szefa a nie dwoch. unikasz
      sytuacji kiedy jedno mowi tak a drugie inaczej i nie wiesz co robic.
      jesli chodzi o niebezpieczenstwo. rozumiem, ze masz na mysli niebezpieczenstwo
      na podlozu seksualnym?
      wydaje mi sie, ze tak samo moze byc niebezpiecznie jak trafisz do pelnej
      rodziny. faceci to swinie, wiem bo sam jestem jedna z nich chrumk chrumk:)
      ale wy posiadacie taka fatastyczna umiejstenosc, ze potraficie zrobic z siebie
      bostwo lub maszkarona w zaleznosci od sytuacji. jak bedziesz widziala ze
      facetowi sie oczka zaswiecily to przeobrazasz sie w najmniej atrakcyjna kobiete
      na ziemi i juz.
      ale jak mowie, to tylko teorie. ja sie zastanawialem na dsamotnym ojcem ale dla
      mnie problem seksualnego niebezpieczenstwa odpada. po pierwsze dlatego ze
      jestem facetem, a ze trafie na ojca geja to malo prawdopodobne, nawet tu w
      holandii. a po drugie dlatego ze szpetnym jak polaczenie diabla tasmanskiego z
      wozkiem widlowym:)

      generlanie wolalbym samotnego faceta niz samotna babke. nie obrazcie sie
      niewiasty ale z facetami sie lepiej wspolpracuje (zazwyczaj).

      pozdrawiam i zycze powodzenia.
      tb jeszcze przez chwile operujacy.
      • mijaczek Re: Samotny host father. 21.05.04, 17:47
        Z mieszanymi uczuciami :o) muszę przyznac moore_ash'owi rację - z facetami
        łatwiej się jest dogadać (dlatego pewnie z jednym z nich sie zaręczyłam :o) )
        Ja osobiście byłam w pełnych rodzinach, ale moja kumpela mieszkała w rodzinie
        gdzie matka po urodzeniu dwójki dzieci stwierdziła, że jeszcze sie w życiu nie
        wyszalała i zostawiła swoją rodzinę. Magda sprawiła się w tej rodzinie lepiej
        niż rodzona matka, a Herb, jej host father jest genialnym facetem (zero
        podtekstów jakichkolwiek!).
        Oczywiście można trafić na kretyna... no ale cóż...zdarza się.
        Pozdrafiam,
        Mia
        • moore_ash Re: Samotny host father. 21.05.04, 19:05


          > Z mieszanymi uczuciami :o) muszę przyznac moore_ash'owi rację


          :))))) uznam to za komplement:)

          - z facetami łatwiej się jest dogadać (dlatego pewnie z jednym z nich sie
          zaręczyłam :o) )

          no widzisz, a ja wlasciwie z tego samego powodu sie z zadnym z nich nie
          zareczalem:) to tak w ramach akcji: sikajac z wiatrem idziesz na latwizne:)

          > Oczywiście można trafić na kretyna... no ale cóż...zdarza się.
          otoz to. nie skreslajcie nas wszystkich z powodu jednego kretyna! nic na to nie
          poradze, ze kazda z Was zna conajmniej dwoch kretynow...:)

          pozdr.
          tb
          • mijaczek Re: Samotny host father. 22.05.04, 02:16
            Fitam,
            Moore_ash - mimo wszystko kobiety z facetami muszą się razem trzymać... kiedyś
            ktoś mi powiedział, że kobiety bez mężczyzn usychają, a mężczyźni bez kobiet
            głupieją... coś w tym jest :o)
            A co słychać w Holandii? Jak tam operowanie?
            Pozdrafiam jak zwykle :o)
            Mia
    • danio22 Re: Samotny host father. 21.05.04, 20:34
      Dzieki serdeczne za wszystkie odpowiedzi.
      Zdaje sie, ze moja kolezanka jednak nie zdecyduje sie na tego samotnego ojca.
      Oprocz niebezpieczenstwa o charakterze podtekstow seksualnych boi sie, ze facet
      wykorzysta ja w inny sposob. Otoz, juz sie nawet z nim spotkala i on zapytal
      czy moglaby jeszcze oprocz opieki nad dzieckiem(podobno malo godzin)codziennie
      po 3 godziny sprzatac dom. Pomijajac, ze nie ma prawa wymagac sprzatania od au
      pair, to co ona moze sprzatac codziennie przez 3 godziny?
      W kazdym razie kolezanka jednak sie nie zdecyduje.
      Dzieki jeszcze raz za pomoc.
Pełna wersja