mujer1323
24.09.04, 13:31
wlasciwie to nie wiem od czego zaczac
czy ktos z was opiekowal sie diablem ktory caly czas proboje cos rozwalic
zepsuc albo zrobic sobie krzywde?
nie wiem co o tym myslec ,na poczatku probowalam sie z nim dogadac
pozniej robilam to co jego starsza siostra-czyli albo nie zwracalam na niego
uwagi albo dostawal lanie-nikt nie byl przeciwko bo wszyscy wiedza jaki jest-
ale jednak ja nie jestem rodzina-i nie moge robic wszystkiego co mi sie podoba
-on mnie nie znosi-z wzajemnoscia-i kiedy zostaje tylko ze mna jest jeszcze
gorszy niz zwykle
jakie sa wasze dzieci?
bo z tego co tu czytalam niektorzy to maja takie co siedza same i sie bawia..
-moja kolezanka tez miala spokojne dzieci-
co mam zrobic jak on po prostu nie chce isc do szkoly???
ma 7 lat przeciez nie moge go zaniesc
-na szczescie za tydzien wyjezdzam-
i wlasnie
ile godzin na tydzien pracujecie?
macie wieczor wolny?
i co z gotowaniem?