Nie lubie weekendow:(((

22.10.04, 21:44
Hej!Cholercia, pewnie zabrzmi to kosmicznie ale w calym auparowaniu
najbardziej nie lubie weekendow! Glownie z tej przyczyny ze nie mam zadnego
pomyslu co by tu z nimi zrobic...W okolicy aupairek jak na lekarstwo bo i
Epping jest taka wlasnie miejscowoscia - moja przyszla klasa ma liczyc o
zgrozo az 7 osob, ale i tak zobacze tych ludzi na oczy dopiero za orawie dwa
tygodnie...W ten weekend to sobie nawet wieczorny baby sitting wzielam zeby
jakos szybciej zlecialo...
Samej to mi tak troche dziwnie chodzic...jak desperatka...no i troche
strach...bo wszystko nowe.Nawet numer na policje;). Ja to bym nawet w tym
domu przesiedziala ale moja host mnie namawia, idz tu zobacz to itp.Ona duzo
czasu spedza poza domem wiec mysli ze jak ja tu siedze na czterech literach
to to jest szczyt nieszczescia jakie mnie moglo spotkac i koniecznie trzeba
temu zaradzic. Moze ktos zna kogos z okolic Epping (godzinka od Londynu na
zachod), albo chociaz doradzcie mi gdzie oprocz biblioteki mozna spedzac swoj
wolny czas???Najlepiej oczywiscie tak zeby nie stracic wszystkich pieniedzy???
Acha, i dlaczego w Anglii nastepny tydzien to sa dni wolne dla dzieciakow???
Co to za dziwaczne swieto???Pytam hostow to oni galki wybauszyli i mowia ze
break - a ja wiem ze break ale z jakiegoz to powodu??Jesieni????!!!:))))))
Pozdrawiam
    • mijaczek Re: Nie lubie weekendow:((( 23.10.04, 17:07
      Zacznijmy od poczatku...

      Ja wiem, ze jak sie jest samemu to sie kompletnie nic nie chce robic, ale z
      tego, co piszesz, mieszkasz blisko Londynu, wiec moglabys na weekendy sobie tam
      jezdzic. Co z tego, ze sama? Londyn jest na pewno tak piekny i tyle rzeczy tam
      do zobaczenia, ze nawet sie nie obejrzysz a minie ci caly weekend! Co do kasy,
      to kup bilety [nie wiem jak w Anglii, ale w Stanach round trip jest tansza od
      one way, wiec lepiej od razu kupic sobie w dwie strony], zapakuj kilka kanapek i
      jablek do plecaka, butelke wody i juz sie nie musisz martwc o zarelko. Przed
      wyjazdem wybadaj na necie, albo u hostow gdzie najlepiej pojsc i uloz plan, a
      noz spotkasz kogos?


      Co do tych ferii dzieciecych, moze one maja tak jak w Niemczech? Kartofel
      Ferien? Wykopki? Popytaj :o)

      Pozdrafiam i zycze milego weekendu,
      Mia
      • wronga Re: Nie lubie weekendow:((( 23.10.04, 19:34
        mi tez sie samej nigdzie nie chcialo chodzic. ja zadzwonilam do wszystkich
        agencji w okolicy zeby mi dali namiary do jakis operek i mi dali.

        a przerwe maja bo maja half term czy cos takiego.
      • ed.kow Re: Nie lubie weekendow:((( 24.10.04, 13:15
        No, wlasnie!!Dzieki dziewczyny!!Znalazlam jeszcze lepsze wyjscie. Wzielam sobie
        dodatkowa fuche na sobote:))8 funciorow za godzine!!I dzis mi wesolo bo jestem
        bogatsza o 40 funtow. Spedzilam fajnie czas, mialam stycznosc z jezykiem i
        ludzmi. Po raz pierwszy na zywo widzialam irlandzkie tance i w ogole bylo git.
        Mam nadzieje ze bede miec okazje spedzic w ten sposob wiecej takich
        weekendow:)))Al oczywiscie nie wszystkie!!!A do londynu to sie musze wybrac - i
        to chyba w nastepny weekend!!!
        Pozdrawiam
        • nesla Re: Nie lubie weekendow:((( 24.10.04, 15:38
          ed.kow, troche zalosne to co napisalas, bez urazy... Pomysl jednak, za 10 lat
          nie bedziesz pamietac ile zarobilas, bo to i tak sa marne grosze, wydasz je na
          pierdoly, ale bedziesz pamietac co widzialas i jak spedzilas czas, kogo
          poznalas, czego sie nauczylas. SPedzajac kazda wolna chwile na dodatkowym baby-
          sittingu ograniczasz swoj wyjazd do zarobkowania, a program au-pair to glownie
          zdobywanie nowych doswiadczen i poznawanie innej kultury. Dziewczyno, korzystaj
          z chwili ! Zycze ci jak najwiecej wolnego czasu !

          nesla
          • daisy55 Re: Nie lubie weekendow:((( 24.10.04, 17:09
            "Spedzilam fajnie czas, mialam stycznosc z jezykiem i
            ludzmi. Po raz pierwszy na zywo widzialam irlandzkie tance i w ogole bylo git."
            Tak napisała ed.kow. dlatego nie rozumiem tej krytyki. Jeżeli fajnie spędziła
            czas a przy tym zarobiła to co w tym złego? Zamiast krytykować, mogłabyś
            doradzić jej czym ewentualnie sie zająć i jak spędzić wolny czas. Ja ucieszyłam
            sie, że znalazła sobie zajecie.
          • ed.kow Re: Nie lubie weekendow:((( 24.10.04, 17:21
            No wlasnie!!!Dokladnie tak. I dlatego zamiast baby sittingu ktory i tak nic
            nowego by nie wniosl w moje zycie, wybralam obsluge przyjecia Irlandzkiego dla
            170 osob. Byla swietna muzyka i tance, typowo irlandzkie zarcie, pogaduchy z
            rodowitymi anglikami w kuchni, wesole rozmowy z goscmi (bo to byly 21 urodziny
            wiec glownie mlode miesko;). Przy okazji poznawal bardzo fajna dziewczyne z
            ktora umowilam sie za tydzien na zwiedzanko - zaczynamy od muzeum dziecinstwa.A
            ze przy okazji zarobilam 40 funtow???Co w tym zlego?chyba nic. Jak ja mam z Au-
            pair 130 i np. 80 z tego dodatkowego - to 200 funtow miesiecznie to dla mnie
            kupa kasy - na pewno nie marne grosze. Tym bardziej ze ja dokladnie wiem na co
            zbieram te pieniazki i na pewno wydam je dopiero w Polsce.
            A za 10 lat to pewnie Londyn Epping i Anglie - to bede wspominac jako miejsce,
            ktore pomoglo mi zrealizowac swoje plany - taka mam przynajmniej nadzieje.A
            wolnego czasu to ja mam sporo codziennie. Naprawde: od 11.00 do 16.00. Tak sie
            jakos zlozylo.
            Ps: Oszalalam na punkcie tego tancowania
            • ed.kow Re: Nie lubie weekendow:((( 24.10.04, 17:25
              yyy, sorkimialo byc 200 funtow tygodniowo a nie 200 miesiecznie. Wciaz jeszcze
              nie moge sie przyzwyczaic do tych tygodniowek;)))
              Buziaczki. Dzis leze, a wlasciwie siedze bykiem;)))
              • karrolinka Re: Nie lubie weekendow:((( 26.10.04, 23:48
                200 tygodniowo?O rany to strasznie duuuzo jak na zarobki au pair;-).Ja zarabia
                22o miesiecznie i nie odkladam z tego nic -nie daje rady bilety,
                ciuchy ,szkola, no i podrozuje tyz troszke..ale 200 tygodniowo to jest niezla
                kasa!Gdzie Ty znalazlas taka rodzinke?:-)
                • ed.kow Re: Nie lubie weekendow:((( 27.10.04, 12:08
                  Ano mialam szczescie. Jechalam przez agencje z programu mothers help 130 mam
                  tygodniowo bez baby sittingow, do tego dodatkowe proby zarobkowania (wiem wiem,
                  jako aupairka nie powinnam tego robic!) ok.50funtow tygodniowo. Czasem jest
                  lepszy tydzien a czasem gorszy, wiadomo. Ten tydzien zapowiadasie rewelacyjnie
                  bo to Halloween!!Wokol jest tyle roznych mozliwosci,zeby dorobic pare funtow, i
                  to nie za stawke au-pair-czyli cos okolo 3 funtow.W sobote udalo mi sie znalezc
                  prace za 8 funtow na godzine.Wystarczy popytac i wcale nie musi to byc zwiazane
                  z dziecmi, przeciez inne rzeczy tez potrafimy robic nie urodzilysmy sie
                  wczoraj - chyba prawie kazdy ma jakies doswiadczenie zawodowe albo cos umie
                  dobrze robic - na tyle zeby moc te umiejetnosc sprzedac.Oczywiscie wiele zalezy
                  od rodziny-co oni o tym sadza. Moi poki co mnie popieraja w pelni, sami nawet
                  czasem proponuja pomoc.
                  Ja na szczescie szkole mam pod nosem, nie place za nia...wiec i wydatkow mam
                  niewiele. Co do ciuchow...jeszcze nie wczulam sie w dziwny angielski klimat
                  butow futrzakow itp.
                  Pozdrawiam
                  • mijaczek I o to wlasnie chodzi!!! 27.10.04, 18:17
                    No wlasnie! O to chodzi w byciu au pair! Uczysz sie samodzielnosci, jak i kiedy
                    zajmowac sie praca i dodatkowymi zajeciami. Strasznie mi sie podoba Twoje
                    podejscie ed.kow!
                    Od niej nalezy sie uczyc!!!!!
                    Pozdrafiam bardzo serdecznie, wyjatkowo z biblioteki
                    Mia
                    • karrolinka Re: I o to wlasnie chodzi!!! 27.10.04, 21:22
                      to ile godzin sie zajmujesz dzieciaczkami za te 130 £...szczesciara.Ja szukam
                      caly czas jakiej dodatkowej roboty i nic jak narazie nie
                      znalazlam ...wydawalalo mi sie ze jestem operatywna;-(Jezeli znajduje cos to
                      komplikuje sie to z moimi obowiazkami au pair...ale ciagle szukam bo 55 £buuu
                      to stanowczo za malo.
                      • ed.kow Re: I o to wlasnie chodzi!!! 28.10.04, 13:50
                        Zdziwisz sie ok. 42-44 godzin. Ale dzieciaczkami to sie zajmuje stosunkowo
                        krotko, bo tylko troche po poludniu...:)Od 7.30 do 11.00-12.00 sprzatanko a
                        potem od 16.00 do 19.00 20.00 wieczorkiem (przygotowuje tez posilek). Nie mam
                        zanych babysittingow i nikt mi sie nie wtraca co robie w czasie wolnym.W sobote
                        mam tylko prasowanie wiec zazwyczaj przekladam je na piatek na 12.00.
                        No jasne ze to zalezy tez jak ma sie rozlozone godziny pracy. Najgorsze jest
                        takie siedzenie na sztuke-ze po prostu masz byc, a nie trzeba nic robic. Ja na
                        szczescie mam cos takiego tylko przez 20 minut dziennie przy przygotowywaniu
                        posilku:)
                        Pozdrawiam
                        Mia dziekuje, az sie zarumienilam;)
                    • blondyna1984 Szukam nowych znajomych 30.06.05, 20:45
                      Hej Wszystkim
                      Szukam nowych znajomych w ANGLII jestem au pair mieszkam na central line na
                      loughton ale z checia sie spotkam z nowymi osobami w centrum anglii moj emila
                      blondyna1984@o2.pl pozdrawiam i czekam na nowych znajomych buzka:):):)
                      • ed.kow Re: Szukam nowych znajomych 01.07.05, 10:55
                        Jezuuuuuuuuuu...W laughton???to tuz za rogiem!!!(od Epping)hehe.Tylko mi nie
                        pisz ze na Upper road, albo na Station road, bo nawet wiem gdzie to jest i u
                        kogo!!!!!!!!No to trzeba sie spotkac!!!!Jak masz rozlozony grafik???Ten weekend
                        mam juz zajety, ale moze uda sie spyknac w srodku nastepnego!!!!
                        No ludu zloty, pod nosem mieszka moim a ja nic o tym nie wiem
Pełna wersja