Czego oczekujecie od rodziny w USA

20.11.04, 21:33
Witam,
jestesmy mlodym malzenstwem olsko-amerykanskim,mamy 1rocznego
synka.Rozatrujemy mozliwosc zatrudnienia opiekunki do naszego malucha.Czego
oczekuje sie od rodziny?jakich warunkow,jakiej placy,ile wolnego,wogole -
napiszcie. Nam zalezy by ktos do malego mowil po plsku u traktowal go jak
swego bratanka lub siostrzenca.to jest dla nas najwazniejsze.
Nie chcemy isc przez agencje bo nie chcemy placic ekstra.
ciekawi jestesmy Waszych opinii.
dzieki za szczere odpowiedzi
Gosia
    • jersey_girl Re: Czego oczekujecie od rodziny w USA 22.11.04, 19:06
      witam,
      jestem au-pair z agencji, dzis mieszkam w stanach od 10 miesiecy.
      dziewczyna au_pair chce byc przedewszystkim traktowana jak czlowiek i tak np.:
      -ja dostaje kazdy weekend wolny ( piatek po poludniu do poniedzialku rano),
      chybaze moi hostowie chca wyjsc to wtedy oferyja mi babysitting( 10$ za kazda
      rozpoczeta godzine)
      -w kazdy piatek dostaje czek z moja tygodniowka (moja host nigdy o tym nie
      zapomniala)
      -rodzina goszczaca zabiera mnie na wakacje, ktore oczywiscie oplaca
      -bardzo wazne: z gory ustalone godziny pracy na caly tydzien ( ja mam
      codziennie od 8am -4pm)
      -traktuja mnie jak czesc rodziny( nigdy nie jest tak ze po moich godzinach
      pracy schodze do swojego pokoje i nosa nie wytykam)
      Poza tym zastanowcie sie, bo przez agencje niekoniecznie placicie extra.ja
      jestem z Cultural Care Au-pair, dostaje 140$ tyg( nikt nie zgodzi sie za tyle
      pracowac przyjezdzajac tu na wlasna reke).Z tego co wiem, czesc oplat mozecie
      odpisac od podatku.
      Poza tym agencja daje wam pewnosc, zawsze mozecie zmnienic dziewczyne jesli sie
      nie uklada. a po roku mozecie jej zaoferowac pozostanie poza agencja ( ja
      przedluzam swoja wize i zostaje) i wyzsze zarobki.
      to by byly moje rady i odczucia. A teraz ja mam pytanko: o jakiej tygodniowce
      mysleliscie d;a waszej au-pair? ( pytam bo negocjuje cene mojego pozostania
      tutaj) dziekuje, zycze powodzenia,
      jersey_girl
      • gosiabn Re: Czego oczekujecie od rodziny w USA 22.11.04, 21:42
        Dzieki.My myslelismy o tygodniowce w granicach 180-200 dolcow.
        Oczywiscie jedzenie za darmo i weekendy wolne. Godziny pracy bardzo rozne i do
        uzgodnienia.My jestesmy bardzo "flexible"
        dziki jeszcze raz
    • girlfrompoland Re: Czego oczekujecie od rodziny w USA 08.12.04, 05:17
      czesc, jestem operka w na przedmiesciach bostonu. szukam nowej rodziny. mam 21
      lat, jestem po drugim roku polonistyki. opiekuje sie trojgiem uroczych
      dzieciakow, ale ich rodzice... jesli szukacie operki, jestem;) mail
      girlfrompoland@gazeta.pl
    • mijaczek Re: Czego oczekujecie od rodziny w USA 08.12.04, 06:21
      A gdzie mieszkacie, jesli wolno spytac?
      Pzdrf
      Mia
    • girlfrompoland Re: Czego oczekujecie od rodziny w USA 08.12.04, 19:50
      wlasnie, milo byloby wiedziec, gdzi mieszkacie:)
      m.
    • girlfrompoland Re: Czego oczekujecie od rodziny w USA 09.12.04, 00:21
      Czeego oczekuje operka:
      Po pierwsze; ze jesli daje swoje serducho dzieciakom, nie chce byc traktowana
      przez ich rodzicow, jak tania sila robocza!
      Po drugie; wolnych weekendow, ewentualnie babysitting, po 10 za kazda
      rozpoczeta godzine, ale to ustalamy, np w poniedzialek.
      Po trzecie; samochodu, niekoniecznie swego wlasnego, ale zeby byl dla niej
      dostepny. Po godzinach pracy, mam na mysli:)
      Po czwarte; ze bedzie miala co jesc, ale nie to, co zostanie z posilkow
      rodziny:/ Oczekuje, ze jak lubi jesc "zielonki", to jakies zielonki beda w
      lodowce. Bez przesady i wybrzydzania, ale milo jesc cos co lubisz:)
      Po piate; szanowania zasad i regul, jakie sobie na poczatku ustalamy. Jezeli
      zobowiazalam sie pracowac 45 godzin tygodniowo, to 45, nie 48, ani 50.
      Po szoste, wlasnego pokoju, dostepu do netu i TV. Z wlasnego doswiadczenia
      wiem, ze jesli ktoregos z tych sprzetow (TV, PC) nie ma w pokoju, to klapa
      paskudna, bo nie ma co z soba poczac.
      Po siodme, fajnej relacji z rodzinka i dziecmi, bliskich, ale bez przesady
      kontaktow i zazylosci. Stosunku jak starsza siostra dla dzieci, mlodsza, dla
      rodzicow. To ideal;) (Ja jestem starsza siostra dla mojej "bandy", sama
      uwielbiam te dzieciaki i chyba tylko przez wzglad na nie jeszcze tu jestem, bo
      ich parentsi widza we mnie trzeciego rodzica, wiec przeciez mozna przyjsc do
      domu poltorej godziny pozniej niz sie ustalilo, albo piec minut przed wyjsciem,
      informowac o tym, ze ktos musi z dziecmi zostac!:/
      I osme, dostepu do edukacji, tzn szkoly. W agencjach rodziny zobowiazuja sie
      zaplacic 500 baksow na szkole, to chyba nie jest tak duzo, moi hosci
      pieciolatkowi na miesiac placa 900:)
      Zarobki, w agencjach to 140, ale przeciez w tym wypadku rodzina placi za lot,
      ubezpieczenie itp.

      Mysle, ze z agencja jest lepiej, bo zawsze mozna zmienic laske, jak sie nie
      podoba i w druga strone. A samemu, jak sie umowe podpisze, to co?!
      Ja sie ciesze, ze pojechalam preze ef, czyli ccap.




Pełna wersja