O co jeszcze pytać przyszłych hostów???

10.12.04, 18:58
Znalazłam przez internet rodzinkę (a w sumie to ona mnie znalazła :-) która
BARDZO mi pasuje. Jak do tej pory wymieniliśmy po trzy emaile, gdzie każda ze
stron pytała co tylko przyszło do głowy i w sumie to już się prawie
zdecydowałam,bardzo chciałabym do nich jechać,host mama w ostatnim meilu
także mi napisała że byłaby szczęśliwa gdybym to ja do nich przyjechała więc
w sumie jest ok ale tyle sie tu naczytałam o beznadziejnych rodzinkach i
myślę że większość problemów wyszło poprostu z niedogadania się przed
wyjazdem, dlatego podpowiedzcie mi o co pytać, co jest najważniejsze?
Jak do tej pory wiem gdzie pracują hości (sprawdziłam wzystko się zgadza),
trójka dzieci, dwójka starszych do przedszkola więc większośc czasu
spędzałabym z dwulatką, wysłali mi week shedule, dokłanie napisali od której
do której, w jakie dni, jakiej pomocy się po mnie spodziewają w domu, ile mi
zapłacą, co mi opłacą, jakie oferują mi warunki, mam ich adres i telefon...
Kurczę wiem chyba wszystko :-) Tak mi przyszło teraz do głowy, wyjechałabym
dopiero w kwietniu, o czym do tej pory z nimi pisać? Boję się że z czasem
zabraknie nam tematów do pisania i w końcu kontakt się urwie, w końcu to
dopiero za cztery miesiące...
    • arwen.a Re: O co jeszcze pytać przyszłych hostów??? 10.12.04, 22:30
      Cześć, ja też wymieniałam z hostami listy, tez chyba trzy. Potem jak się
      skończyły tematy po prostu oni napisali, że odezwą się wkrótce więc się nie
      niecierpliwie, że się nie odzywają. Już się wcześniej oficjalnie zdecydowali na
      mnie i ja na nich więc chyba nie ma sensu sztucznie wymyślać tematów. Na święta
      napiszę im żyvzenia no a potem jadę :-)))
      Tyle że ja wszystko przez biuro ale myślę, że jeśli oni już na Ciebie się
      zdecydowali to nie ma się co bać, że kontakt się urwie. Może najwyżej ich
      jeszcze poprosić by na 100% oświadczyli, że biorą Ciebie no i do zobaczenia :-)
      Powodzenia.
    • girlfrompoland Re: O co jeszcze pytać przyszłych hostów??? 10.12.04, 23:53
      pytac o wszystko, o samochod, o pokoj, o telefon, o zasady wychodzenia poza
      dom, czy bedziesz miala godzine powrotu w czasie tyg, czyli, gdy pracujesz, czy
      mozesz gosci zapraszac, co z wakacjami, weekendami, czy oplaca ci szkole, jakie
      preferuja jedzenie, czy beda ci kupowac twoje smakolyki, czy bedziesz miala
      szanse na dodatkowe money z babysittingu.... uf, zebym ja to przed wyjazdem
      wiedziala;)
      • soledad4 Re: O co jeszcze pytać przyszłych hostów??? 17.12.04, 11:25
        Dobrze mowi girfrompoland!

        Ja u jednej rodziny moglam wychodzic poza dom tylko jeden dzien w tygodniu, w
        niedziele. Bylam "aupair plus" wiec tez pracowalam w sobote i nawet jak
        zrobilam swoje, to nie moglam w sobote wyjsc z domu.
        U innej rodziny moglam po pracy wyjsc z domu ale musialam wrocic o 23.00. Inne
        au parki musialy wracac o 22.00. Dotyczylo to dni, kiedy na nastepny dzien
        pracowalysmy.
    • mary_an Re: O co jeszcze pytać przyszłych hostów??? 17.12.04, 19:03
      Mysle, ze nie nalezy przesadzac z pytaniami - trzeba tez miec jakies wyczucie.
      Troche pytan na pewno, o dzieci, obowiazki czas wollny itp. ale nie mozna
      przeginac. Wiadomo, to jest tez wazne, czy bedziesz miala umywalke w pokoju,
      czy musisz karmic kota i czy bedziesz sama musiala kupowac ulubiony jogurt czy
      oni ci kupia, ale pytania wykraczajace poza pewna granice moga zostac po prsotu
      bardzo zle odebrana i zostaniesz od razu skreslona (jako totalnie marudna i
      upierdliwa osoba).
      Zawsze, powtarzam ZAWSZE wynikaja na miejscu jakies problemy, ktorych wczesniej
      sie nie dogadalo - to jest calkiem normalne. Dlatego ja np. klade nacisk na
      wyksztalcenie rodzicow (nie chcialabym np. pracowac u imigrantow- kelnerow czy
      cos w tym stylu) oraz stopien odseparowania od rodzinki(osobny pokoj, lazienka,
      dostep do samochodu)
      Pytania na pewno trzeba tez odpowiednio sformulowac: zamiast "czy bede mogla
      wychodzic do woli na imprezy i wracac nad ranem" ja pisze "czy bedzie mozliwy
      wyjazd z domu np. na weekend albo przenocowanie u kolezanki" i juz wiem, co
      rodzinka o tym mysli :)
      Do mnie wczoraj dzwonila jedna rodzinka - gadalismy przez 25 minut (ja z moim
      lamanym francuskim) i poruszalismy rozne tematy - glownie oni mnie pytali, ja
      juz wczesniej napisalam im maila z moimi warunkami i oni po prostu sie na nie
      zgodzili. Wiadomo, ze jedno nieodpowiednie pytanie z mojej strony (a o takie
      nie trudno) i by delikatnie przeprosili, ze jednak zminiaja zdanie.
      Ja tez mialam przerwe przez 2 miesiace przed jednym wyjazdem, nic nie pisalam,
      tylko jakis tydzien przed umowionym terminem jeszcze sie przypomnialam i
      zapytalam, czy wszystko ok.
Pełna wersja