rozłąka z chłopakiem-wiem, że było, ale..

16.04.05, 17:31
ale nie moge znalezc tego wątku na forum:( wyjezdzam na 3 miesiace i okropnie
sie boje.. bede miala internet przez pierwszy miesiac wiec na poczatku bedzie
w miare ok, ale pozostaly czas.. jak sobie radzicie z tym problemem? czy sa
na to jakies sposoby? pocieszcie mnie prosze bo mimo ze do wyjazdu mam 1.5
miesiaca to jzu sie boje..
    • mary_an Re: rozłąka z chłopakiem-wiem, że było, ale.. 16.04.05, 20:01
      A co sie boisz - prawdziwa milosc przetrwa wszsytko, a jak nieprawdziwa to nie
      ma co sie przejmowac :)))))
      • joginka83 Re: rozłąka z chłopakiem-wiem, że było, ale.. 16.04.05, 20:35
        boje sie jak sobie poradze bez Niego, nie boje sie, ze sie okaze po moim
        powrocie ze to koniec-tak jak napisalas-to bedzie oznaczalo albo prawdziwa
        milosc albo..
        boje sie tesknoty.. trzch miesiecy bez Jego widoku-jak sobie z tym poradzic?
        • mary_an Re: rozłąka z chłopakiem-wiem, że było, ale.. 16.04.05, 21:16
          po pierwsze nie nastawiaj sie tak negatywnie. ja w poniedzialek zostawilam
          mojego faceta nie wiem na ile, moze na 3 miesiace, moze na zawsze. tesknie - on
          tez. ale trudno takie jest zycie - znalazlam sobie pelno zajec - tak, zeby o
          tym nie myslec, dzisiaj wyzywam sie poprzez sport (szalalam godzine na rolkach
          + godzine biegania), najnajnajgorsze co mozesz zrobic, to usiasc w pustym
          pokoju, postawic sobie jego zdjecie przed nosem, puscic wasza piosenke i
          wspominac i tesknic (oj wiem cos o tym, nigdy tego nie rob!!!!!)
          powiedz sobie, ze te 3 miesiace to twoja wielka szansa, znajdz sobie znajomych,
          duzo zajec, czytaj, ogladaj tv, biegaj, plywaj, cokolwiek, byleby nie myslec o
          wlasnej tesknocie, wykorzystaj ten czas na maxa, no i przeciez wiesz, ze on na
          ciebie czeka, a to jest najwazniejsze.
          • joginka83 Re: rozłąka z chłopakiem-wiem, że było, ale.. 16.04.05, 21:22
            zawsze jak sobie wyobrazalam co bede robic we Francji w czasie wolnym to
            wlasnie widzialam siebie w pustym pokoju ze zdjeciem, zalana lzami...a teraz
            juz wiem ze na pewno tego nie zrobie. dzieki za rady :) pozdrawiam i zycze
            powodzenia i wytrwalosci!
    • mada85 Re: rozłąka z chłopakiem-wiem, że było, ale.. 17.04.05, 17:23
      Sorki za wkroczenie w watek ale chciałam wiedziec jesli można z jakiego biura
      jechałaś Joginka?Jeśli to nie tajemnica.Pozdrawiam.
      • joginka83 Re: rozłąka z chłopakiem-wiem, że było, ale.. 17.04.05, 19:26
        jade dopiero-w czerwcu, z Espa.
        • magdalenapilat Re: rozłąka z chłopakiem-wiem, że było, ale.. 25.04.05, 23:38
          A ja musze wniesc troche negatywnych emocji do watku i przyznac, ze wyjechalam
          na 4 miesiace i niestety moj zwiazek rozpadl sie, ze tak powiem na czesci
          pierwsze...A bylismy zareczeni, mial byc slub, bylo 3 lata wspolnego
          mieszkania...Nie to, ze chce straszyc, bo wierze, ze mnostwo zwiazkow
          przechodzi przez takie rozlaki bez szwanku (znam takie!). Czasem to nawet
          pomaga uzmyslowic sobie, co kochamy w drugim czlowieku i wzmocnic
          uczucia...Goraco trzymam kciuki, zeby Tobie, Wam sie to udalo!!!
          A ta rada, zeby znalezc sobie jak najwiecej zajec i nie myslec o tesknocie jest
          jak najbardziej na miejscu. Potraktuj te 3 miesiace jako czas dla siebie: nowe
          przyjaznie, sport, kino, teatr. Co sie da!
          Pozdrawiam i zycze powodzenia. 3 miesiace to tak naprawde chwilka, zleci
          szybciutko, zobaczysz!!!
          • kwarek1 Re: rozłąka z chłopakiem-wiem, że było, ale.. 30.04.05, 22:08
            ja tylko dodam ze 3 miesiace to naprawde chwilka!!!!!!!!!! ja juz jestem 3 i
            bede 3 . Naprawde nie wiem kiedy te pierwsze miesice zlecialy.
Pełna wersja