rozmowa telefoniczna

19.04.05, 15:47
Cześć dziewczyny. Powiedzcie mi proszę, jak wyglądała mniej wiecej wasza
rozmowa telefoniczna z host family? Długo rozmawiałyście? Za kilka dni do
mnie ma zadzwonić rodzinka i boję się tej rozmowy:( Wiem, że najepiej zadawać
dużo pytań, żeby ją zagadać, chociaż ja już prawie wszystkiego dowiedziałam
sie poprzez e-mail'e, a ta rodzinka jest naprawdę super i nie chcę zaliczyć
jakiejś wtopy, bo agielski za dobrze to nie umiem, rożnie bywa:(
    • p.antoszkiewicz Re: rozmowa telefoniczna 19.04.05, 19:04
      Mam ten sam problem.Wiec jesli jakas doswiadczoona osoba to czyta ,prosze o rady.
      Pozdrawiam
    • dominika1982 Re: rozmowa telefoniczna 19.04.05, 19:39
      no, ja chyba moge mówić, że jestem doświadczona, bo rozmawiałam z 3 host-
      rodzinami i z każda po 2-3 razy:-) Rozmowy trwały od 10 do 30 minut. Zazwyczaj
      najpierw rodzina mówiła coś o sobie, o dzieciach, miejscu w którym mieszkają,
      zakresie moich obowiązków itp. Pytali ciągle, "czy to nie problem?" a ja
      zazwyczaj odpowiadałam że nie;-) Później jeśli mieli do mnie jakieś pytania to
      tez zadawali. nie było to nic konkretnego. nastepnie ja pytałam o rzeczy które
      mnie interesowały a o których rodzina nie wspominała, czyli np. o szkołach w
      okolicy czy czymkolwiek innym co mi przyszło na myśl. miałam przygotowaną
      długaśną kartkę z pytaniami, ale z niej nie skorzystałam, bo rozmowa sama się
      toczyła. rozumiałam ich dobrze a jesli czegoś nie załapałam od razu to prosiłam
      żeby powtórzyli. jak nie byłam jeszcze pewna co do którejś rodziny, to
      umawiałam się na następną rozmowę. i to chyba tyle. jeśli moge coś doradzić, to
      nauczcie się literowac swojego maila bo być może rodzina będzie chciała z wami
      utrzymywac taki kontakt :-) I nie bójcie się, nie taki diabeł straszny:-)
      powodzenia.
      • lenka851 Re: rozmowa telefoniczna 19.04.05, 20:19
        dominika dzieki, ale i tak chyba predzej zemdleje przy tym telefonie, bardzo
        dawno nie rozmawialam po angielsku a co dopiero z amerykanami... kilak dni
        temu, aby w biurze, a poza tym nie bede juz miala za bardzo o czym rozmawiac z
        moja rodzinka, bo juz od ponad miesiaca piszemy e-mail'e i praktycznie wsyztsko
        wiem o nich i oni o mnie, a oni ciagle pisza ze bardzo chca zebym przyjechala i
        ciesze sie z tego bardzo, bo to super rodzinka, ale jak dam plame...i
        zrezygnuja;/ moze faktycznie nie bedzie tak zle ehh juz sama nie wiem, ale w
        kazdym razie dzieki:)
        • dominika1982 Re: rozmowa telefoniczna 19.04.05, 20:28
          Skoro są zdecydowani to tym bardziej nie masz się czym przejmować:-)
    • joginka83 Re: rozmowa telefoniczna 19.04.05, 20:26
      moja rozmowa natomiast trwala ok 13 minut i to przede wszystkim z au pair ktora
      obecnie jest u host familly :) host mama zapytala mnie tylko czy ich akceptuje,
      czy mam jakies pytania i tyle. zadalam co chcialam wiedziec i ona dala mi
      dziewczyne-Polke wiec bez stresu:) tez panikowalam przed rozmowami, w dniu w
      ktorym milei zadzwonic na dzwic telefonu prawie dostawalam ataku serca ale jak
      okazalo sie wreszcie ze to TEN telefon nerwy minely i jakos poszlo.. pozdrawiam
      i zycze powodzenia :)
    • lenka851 Re: rozmowa telefoniczna 20.04.05, 22:37
      dzieki dziewczyny:) mam nadzieje, ze bedzie tak jak mowicie, czyli ok :)
      joginka a Tobie to dopiero zazdroszcze, ze tak super Ci sie udalo :) no coz,
      moja rodzina nie ma nawet au pair :) ale jeszcze raz dzieki:)
Pełna wersja