Dodaj do ulubionych

jaki poziom angielskiego

12.05.05, 23:58
hej dziewczyny! napiszcie mi, na jakim poziomie znalyscie jezyk angielski jak
wyjechalyscie jako au pair? jak sie dogadywalyscie z rodzinka, jak to
wszystko wygladalo i takie tam:)
Obserwuj wątek
    • mary_an Re: jaki poziom angielskiego 14.05.05, 21:15
      Ja jak pojechalam do moich francuzow pierwszy raz to bardziej na migi
      pokazywalam i dzieci W OGOLE nie rozumialam. Uczylam sie jezyka od pol roku
      (heheheh). No ale po tygodniu juz bylo super z malymi (dzieci maja bardzo ubogi
      zasob slow i prosty jezyk), z rodzicami do konca czasami nie moglam sie dogadac
      (szczegolnie na tematy bardziej abstrakcyjne niz np. obiad).
      • mary_an Re: jaki poziom angielskiego 14.05.05, 21:15
        Aha dodam, ze oni w ogole w innych jezykach nie gadaja, wiec jakos po tym moim
        francusku mowilam, oni mnie nie rozumieli, potem oni mowili a ja ich nie
        rozumialam, ale z czasem jakos sie zaczelo udawac :)
        • lenka851 Re: jaki poziom angielskiego 14.05.05, 21:38
          yoanna_esp: ojjj to mnie zalamalas, gdzie mi do FCE...:( a mary_an dzieki... Ty
          z kolei mnie pocieszylas i to nawet bardzo, czyli na migi jakos jednak sie
          da:)) moze ktos jeszcze sie podzieli doswiadczeniami?? bo teraz jestem tak po
          srodku:P
          • mary_an Re: jaki poziom angielskiego 14.05.05, 21:43
            No ale postaw sie sama w takiej sytuacji - szukasz z mezem opiekunki do dzieci.
            Znajdujecie jakastam osobe. Czego od niej oczekujecie? Jakiegos minimum
            komunikacyjnego!! Ze jak dziecko placze, to zrozumie dlaczego, ze jak jej
            powiesz, ze wrocisz z pracy o 18 to ona zrozumie, ze jak zadzwonisz z pracy,
            czy wszystko ok, to jakos chociaz w miare sie z nia dogadasz, ze jak powiesz,
            zeby uprasowala ubranka dzieci, to zrozumie.
            No pomysl tylko, oni szukaja po prostu opiekunki, jakies minimum jezykowe jest
            konieczne - jasne, ale bez przesadyzmu, tu nie chodzi o jakies super hiper
            umiejetnosci (jakbys takie miala to bys jechala na uniwersytet a nie jako
            operka :))
            • lenka851 Re: jaki poziom angielskiego 14.05.05, 21:51
              mary_an ja nie mowilam, ze sie nie dogadam, bo w koncu angola juz sie ucze
              bardzo dlugo a raczej "ucze", bo wiadomo jak to wychodzi tutaj, dlatego chce
              jechac, zeby tam sie porzadnie nauczyc, a dogadac jakos bym sie dogadala na
              pewno, ale zbyt plynnie bardziej skomplikowane zdania mi nie pojda i czesto mam
              jakies luki w slowkach no i troche te czasy...ale jakos z tym daje rade:) ale i
              tak mam czarne mysli, ze bardzo opornie pojdzie mi to gadanie, a jakby ktos mi
              ktos tak stekal i probowal cos powiedziec po polsku to tez by nie za fajnie
              bylo:P no ale oni w koncu tez sie musza z tym liczyc... po prostu chcialam
              wiedziec, jakie maja doswiadczenia z tym inne dziewczyny:)
              • mary_an Re: jaki poziom angielskiego 14.05.05, 22:02
                To ja ci powiem o innej dziewczynie, ktora poznalam w Brukseli. Bylam z moja
                hostka u jej kolezanki i ta kolezanka ma operke wlasnie z Polski, gdzies spod
                Bialegostoku (nie to, zebym miala jakies urpzedzenia, ale to bardzo prosta
                dziewczyna). Byla juz u nich drugi rok i nie zna ciagle ANI SLOWA w zadnym
                innym jezyku niz polski. Rodzinka oczywiscie zna wszystkie jezyki OPROCZ
                polskiego :))) No i miszka sobie z nimi, pracuje, do dzieci mowi po polsku (to
                najmniejsze nawet rozumie heheh) nie wiem w ogole jak to jest mozliwe, ale jak
                takie przypadki sie zdarzaja, to ja bym sie serio kwestia jezyka nie martwila.
                A kazdy ma inne doswiadczenia, jedni znaja przed wyjazdem jezyk lepiej, inni
                gorzej, ale faktem niezaprzeczalnym jest, ze po bardzo krotkim czasie ludzie
                zaczynaja mowic po prostu super jeszcze z extra akcentem :)
                • lenka851 Re: jaki poziom angielskiego 14.05.05, 22:11
                  ????? ja tez tego nie rozumiem, masakra, jak mozna byc tam 2 lata i nic sie nie
                  nauczyc?:/ przeciez sam fakt, ze mieszkasz z nimi i sluchasz jak ciagle
                  rozmawiaja po angielsku, to wtedy juz zaczynasz kojarzyc i zapamietujesz to...i
                  caly czas do dzieci po polsku... ze rodzinka na cos takiego poszla:P ale jesli
                  to jest faktycznie prawda, to ufffff :D ale nadal nie moge tego zrozumiec,
                  czarna magia :P
                  • mary_an Re: jaki poziom angielskiego 14.05.05, 22:15
                    No ja tez nie rozumiem, ale ta dziewczyna byla bardzo dziwna, zarabiala chyba
                    550 Euro miesiecznie, a ani razu nigdzie nie wyszla, calymi dniami siedziala w
                    domu (zreszta ta chata to byl po prostu palac w zyciu takiego w Brukseli nie
                    widzialam), nie miala ani jednej kolezanki (zaproponowalam jej, ze mozemy
                    gdzies wyjsc, ale nie chciala). Ona miala jakis problem ze soba, jaki, to juz
                    nie wnikalam (gadalam z nia przez jakies pol godziny), wiecej jej potem nie
                    widzialam.
                    Aha, rodzinka jej proponowala kurs jezykowy (ze jej zaplaca), ale ona nie
                    chciala (na poczatku miala prywatne lekcje, ale potem jakos jej sie
                    odwidzialo). Nie wiem o co z nia chodzilo, ale to tylko tak a propos operek i
                    jezykow .
    • girlfrompoland Re: jaki poziom angielskiego 17.05.05, 05:25
      Slowo pisane z mowione to dwie calkiem odrebne bajki.
      jak nie zrozumiesz przeczytasz ponownie, powoli, bo takie tempo ci odpowiada, a
      jak zaczna do ciebie walic jak z maszynowki jeszcze z akcentem i slangiem, plus
      niedbalstwo, masakra.
      Ja znalam "gadanke", a oczy mi sie otworzyly jak ich nie moglam pojac z tej
      szybkosci i niedbalstwa.
      Taeraz juz nie mam zadnego problemu.
      poza tym jak nie wiem co oni mysla, tzn rozumiem co gadaja, ale nie wiem, o co
      dokladnie im lata, to sie pytam.
      A czlowiek na poczatku zestrachany, nawet sie cyka zaptac!:)
      • yoanna_esp Re: jaki poziom angielskiego 17.05.05, 13:33
        fakt, latwo zrozumiec slowo pisane, ja np nie mam zadnych problemow gdy czytam
        maile od hostki ale jak dzwonila to bylo gorzej hehe niedosc ze slabo bylo
        slychac to jeszcze mowila szybko i z akcentem. a wyjazd jako au pair jest po to
        zeby podszkolic ejzyk wiec sie nie martwcie! damy rade :))
      • lenka851 Re: jaki poziom angielskiego 17.05.05, 14:16
        zgadzam sie z p.antoszkiewicz :) nie dosc, ze to nowy kraj, dom, obcy ludzie,
        czlowiek sie stresuje, to jeszcze musi zrozumiec rodzinke:P ja tak mojej powiem
        na poczatku, bo ja wcale nie jestem jakas dobra z angola, malo mowie plus
        dojdzie stres i bedzie lipa:P najgorsze sa poczatki, ja juz bym tak chciala byc
        miesiac po pobycie u nich i juz bylo by dobrze :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka