nihan1
24.05.05, 17:45
w poprzednim watku opisalam moje przygody z biurem posredniczacym, eh, szkoda
gadac, czas leci a ja zaczelam szukac na wlasna reke czegos, mysle teraz ze
moze do stanow... tylko nie mam pojecia jak to jezt z wizami, prosze
powiedzcie mi czy to ze jeszcze nie mam matury stanowi duzy problem? jak
powinnam zalatwiac te formalnosci? jakies zaproszneie od rodziny czy cos
takiego? nie mam pojecia na prawde... w archiwum szukalam podobnych watkow
ale nie znalazlam odpowiedzi na moje pytania, prosze napiszcie wszytsko co
wiecie.