Czy tak byście zrobiły/zrobili??

29.05.05, 14:31
Na początku powiem ze nie popieram tego ale.....Chodzi o to ze pewna rodzina
sie mna interesuje(faza szukania rodziny).I tu jest problem.Oni chca mnie na
12 miesiecy a ja moge praktycznie na 4 miesiace ,ale oni tego nie wiedza. Czy
zrobiliście tak kiedys ze pojechaliście na teoretycznie 12 miesięcy a
wróciliście po 3-4?.Duzo sie tu pisze o zmianach rodzin,ze niektorzy nawet po
2 miesiacach zmieniaja rodziny. Zatem czy nie jest niemoralne ,głupie dawac im
nadzieje ze sie bedzie prawie rok a w rzeczywistosci wróci sie do Polski
znacznie wcześniej.
P.S
To praktycznie moja ostatnia szansa na wyjazd.Jestem facetem a wiece ze ciezko
nam znaleźć kogokolwiek.I jeszcze jedno.Pewnie pomyslicie cos o dzieciach
itp.Jesli o to chcodzi to nie maja dzieci.Miałbym sie zajmować ogródkiem,psami itp
    • mary_an Re: Czy tak byście zrobiły/zrobili?? 29.05.05, 16:42
      No ja wlasnie tez mam swietna rodzinke i tez sie zastanawiam, czy lepiej
      sklamac czy tez poczekac na jakas inna oferte. Na razie mysle, ale jak juz bede
      zdesperowana to chyba pojade niby ze na rok i wczesniej wroce, ale to bedzie
      barzdo nieprzyjemne dla mnie :(
      • p.antoszkiewicz Re: Czy tak byście zrobiły/zrobili?? 29.05.05, 17:19
        Zawsze można powiedziec ze w domu sie zle dzieje i trzeba wracac:)). Mary_an, co
        do czekania to ja juz czekam prawie 2 miesiace,wiec chyba trzeba bedzie brac co
        jest.Wiadomo ze powrót wczesniej moze byc nieprzyjemny.Ale mozna tez założyc ze
        rodzinka sama bedzie chciala sie nas wczesniej pozbyc, wtedy im pomozemy:).
        Mam tez druga propozycje od 60 letniego goscia,na 3-4 miesiace.To by mi
        pasowało,ale gosc jakis jest dziwny.Przedwczoraj napisał ze chciałby zebym był
        juz 1 czerwca.Chyba troche szybko.Pozatym jakos ogólnie nie wzbudza we mnie
        zaufania,bo jak wczesniej e mailowalismy to napisał mi ze jesli mam inna oferte
        wyjazdu to zebym w pierwszej kolejnosci skorzystał z tamtej oferty a nie z
        jego.Troche to dziwne.Czekam jeszcze 2-3 dni i podejmuje decyzje.
Pełna wersja