prosze o odp. :)

04.06.05, 17:40
czesc, jestem bardzo ciekawa, w jakim tempie, jak szybko sie uczycie jezyka
za granica? jesli ktos wyjedzie, kto nie umie za dobrze rozmawiac, ma luki w
slowkach, ale zna podstawy na pewno i troche wiecej, to w ciagu roku na jaki
opziom jest w stanie awansowac?:) bardzo mnie ciekawi to pytanie, bo wlasnie
wybieram sie na rok do Anglii, bede au pair u fajnej rodzinki plus bede
chodzic na specjalne kursy, aha i jeszcze jedno, bo wiadomo, ze kursy maja
rozny stopie zaawansowania, w zaleznosci jak kto umie angielski, a jaki jest
najnizszy poziom ?:)
    • rotkaeppchen1 Re: prosze o odp. :) 04.06.05, 20:09
      Pierwszy raz pojechalam do Niemiec pare lat temu, nie jako au pair tylko na
      wakacje ale za to do calkiem obcych ludzi. Niemiecki znalam wtedy na poziomie
      podstawowym, tzn znalam, powiedzmy ok 1500 slow i zwrotow, sporo gramatyki, ale
      jeszcze bardzo "teoretycznie", zeby uzyc odpowiedniego czasu lub wlasciwego
      przypadka musialam sie mocno zastanowic, odmienic sobie przez wszystkie osoby,
      zanim znalazlam wlasciwa forme, itd. To byl taki poziom, ze kiedy zdawalam do
      Instytutu Goethego na kurs, dostalam sie na 3 semestr, na liste rezerwowa. Po
      dwoch miesiacach, jedynie przebywania wsrod samych Niemcow i rozmawiania z nimi
      (nie uczylam sie dodatkowo) dostalam sie na liste glowna, na 5 semestr. Jezeli
      sie zna podstawy jezyka, przebywanie w srodowisku, gdzie jest jedyna forma
      porozumiewania sie bardzo duzo daje.
      Co do pobytu au pair, takze duzo skozystalam, nie tylko dzieki rozmowom
      codziennym, ale takze wlasnie na kursie, ktory bardzo usystematyzowal moja
      wiedze i poglebil jej teoretyczne podstawy.
      Nie wiem jaki jest najnizszy poziom, pewnie dla osob, ktore w ogole nie znaja
      jezyka, bo i takie sie zdarzaja. W kazdym razie, zanim sie zapiszesz na kurs,
      rozwiazujesz test, ktory sprawdza twoja dotychczasowa wiedze i na tej podstawie
      kwalifikuja cie do odpowiedniej grupy:-)
      • lenka851 Re: prosze o odp. :) 04.06.05, 21:40
        rotkaeppchen1: dziekuje Ci bardzo:) czyli wystarcza pdostawy, slownik:P i mozna
        wyruszac:) ale wlasnie najbardziej mi zalezalo, aby dowiedziec sie, w jakim
        tempie sie tam uczy, ale skoro w Twoim przypadku w ciagu 2 miesiecy tak
        pdoskoczylas i to bez kursow, to rok to sie powinnam duuuuzo nauczyc:) tylko
        wiadomo poczatki najgorsze, ale trzeba jakos je przezyc :)
        • rotkaeppchen1 Re: prosze o odp. :) 06.06.05, 00:42
          Jakie tam najgorsze;-) Moj poczatek byl bardzo zabawny. Cala droge autokarem
          powtarzalam sobie po niemiecku zdanie "musze isc do toalety, gdzie jest
          toaleta", zeby jak tylko wysiade i przywitam sie z moim gospodarzem, zapytac jak
          najbardziej poprawnie o to, co moze byc mi potrzebne. Dojechalam, wysiadlam, ale
          nie mialam jednak rzadnej potrzeby. Facet o cos zapytal, nie zrozumialam, wiec
          powtorzyl, ja dalej patrzylam na niego zdziwona, az w koncu przeliterowal: WC?
          Tak mnie to rozbawilo, ze w jednej chwili sie "odblokowalam" i opowiedzialam,
          jakiego to zdania uczylam sie w drodze...i poszlo latwo... a pozniej z kazdym
          dniem lepiej i lepiej...Prosilam, zeby mnie zawsze poprawiali i okazalo sie, ze
          takie rzeczy sie natychmiast zapamietuje. Po trzech tygodniach pobytu wsrod
          samych niemcow, w pewnym momencie nie moglam znalezc mysli....co sie okazalo?
          Zaczelam myslec po niemiecku i zabraklo mi slow:-))) Ani sie obejrzysz i tobie
          tez "zabraknie"!
          • lenka851 Re: prosze o odp. :) 06.06.05, 13:51
            hehe teraz to sie smiejesz z tego, ale wtedy jak tam jechalas, to przezywalas
            to:) tak zawsze jest, wiec ja narazie sie smiac nie bede z siebie:P ale swoja
            droga, chyba jakas jestes super uzdolniona, po 3 tygodniach juz myslec po
            niemiecku, tym bardziej, ze pisalas, ze za duzo slowek nie umialas hm:) fajnie,
            mi to na pewno duzo wiecej czasu zajmie, ja umiem dosyc tych slowek, na pewno
            sporo wiecej niz 1500, ale no mam luki jak mowie, a bardzi sie boje wymowy eh:)
            ale hostka mi pisala, ze bedzie wolno mowic i jak cos nie zrozumiem, to
            przerzucamy sie na kartke:P
            a moze ktos jeszcze sie podzieli, jak to z nim bylo, jak szybko sie nauczyl
            jezyka??
Pełna wersja