Dodaj do ulubionych

idealna rodzina ............istnieje?

13.06.05, 22:08
mam pytanie co do wyboru rodziny.wlasciwie ja juz wybralam ale mialam inne
plany wczesniej.tzn chcialam jechac do francji nad lazurowe wybrzeze albo do
hiszpani do andaluzji albo na ibize na te wakacje.ale wyszlo tak ze znalazlam
rodzine w hiszpani zupelnie gdzie indziej i ten region calkowicie mi nie
odpowiada.ale zgodzilam sie poniewaz poza tym wszystko w rodzinie mi
odpowiada:tzn dzieci sa fajne ,rodzice tez,wolne weekendy i przyzwoite
kieszonkowe.poza tym mialam okazje sie z nimi spotkac osobiscie co oczywiscie
tez wplynelo na moja decyzje.
ale chcialabym wiedziec tak na przyszlosc czy czekacie na ta rodzine ktora
bedzie spelniac wszystkie wasze oczekiwania?i czy to w ogole jest mozliwe?
pozniej mialam jeszcze kilka propozycji ale ich juz nie rozwazalam

a wy?dlugo wybieracie rodzine?czy akceptujecie pierwsza ktora wydaje sie ok?
Obserwuj wątek
    • rotkaeppchen1 Re: idealna rodzina ............istnieje? 13.06.05, 23:56
      Z tego, co piszesz, rodzina jako taka jest ok, tylko miejsce Ci nie bardzo
      odpowiada. Mysle, ze jednak to wystarcza, zeby sie zdecydowac na wyjazd. Ja mam
      bardzo podobna sytuacje teraz. Jade do Niemiec, i marzylam sobie, ze pojade do
      jakiegos "fajnego" miasta na poludniu kraju. A tym czasem nawiazalam kontakt z
      bardzo sympatyczna rodzina zupelnie w innym miejscu. Na poczatku wahalam sie,
      ale stopniowe poznawanie rodziny - na razie na odleglosc, sklonilo mnie do
      podjecia decyzji o wyjezdzie do nich. Poza tym, okazalo sie ze miasto w okolicy
      ktorego mieszkaja jest pieknym, historycznym i ciekawym pod wieloma wzgledami
      miejscem. Pomyslalam, ze gdzie indziej, tam gdzie chce, moge pojechac w
      przyszlosci, w koncu nie bede tam zapuszczac korzeni. Poprzedni pobyt w
      Niemczech spedzilam w moim miescie marzen - w Heidelbergu. I co z tego - fakt,
      miasto super, ludzie super, wszystko super, ale rodzina byla srednia i z tego
      powodu, nie moge ocenic mojego wyjazdu, jako w pelni udany. Wydaje mi sie, ze
      bedac w obcym kraju, taka naprawde fajna rodzine mozna potraktowac jako "baze
      wypadowa". Pomysl, moze kiedys bedziesz chciala wrocic do Hiszpanii, i bedziesz
      potrzebowala jakiejs przyjaznej, miejscowej dloni, na pewno znajdziesz ja w
      zaprzyjaznionej rodzinie. Ja nie utrzymuje kontaktu z moja byla rodzina i jezeli
      bede chciala pojechac do Heidelbergu na studia, a o tym mysle, nie bede mogla
      liczyc np na propozycje noclegu.
      Czyli jednym slowem, stawiaj na ludzi, a reszta bedzie znacznie latwiejsza:-)
    • mary_an Re: idealna rodzina ............istnieje? 14.06.05, 08:07
      Ja szukalam mojej idealnej rodziny 5 miesiecy i wczoraj znalazlam :DDDDDDDDDDDD
      I moje 3 poprzednie rodzinki tez byly idealne (nic a nic im nie brakowaly, byly
      100 razy lepsze niz sie spodziewalam, jak do nich jechalam).
      Ja tez chce jechac na wakacje do Hiszpanii, jak cos znajde, to moze sie
      spotkamy! :D
      • dora76 Re: idealna rodzina ............istnieje? 14.06.05, 18:20
        Wiesz tak sobie myle, ze my jakies mamy wyobrazenie o rodzinie i rodzina ma o
        nas - czyli o au-pair!!! Tak spogladam czasami na host rodziny mich znajomych
        au-pairek i zastanawiam sie czy bym do takiej rodziny pasowala??? W wiekszosci
        nie... ja mysle, ze sa wazne takze zainteresowania, co lubia, czego nie lubia
        robic... Ja mam szczescie, ze dobralam sie z moimi hostami dorze (nie idealnie)
        ale mamy podobne zainteresowania... lubimy ogladac sport (wiec nikt w domu
        krzywo na to nie patrzy), lubimy wychodzic sobie do pubow czy nocnych klubow
        (wiec nikt na to zle nie patrzy)... Jak zaproponowali mi pobyt u nich to
        wszystko pasowalo - duze miasto, bardzo dobre pieniadze, dodatkowe bonusy...
        ale dzieci wedlug mnie byly za male (wowczas nie mialy jeszcze 2 lat - ale
        zaryzykowalam - balam sie strasznie - ale im powiedzialam wprost, ze sie troche
        boje... oni mi odpowiedzieli, ze mi pomoga... a pierwsze 2 tygodnie spedzimy
        wszyscy razem w ich domu letnim - tak, aby dzieci sie do mnie przyzwyczaily a
        ja do nich i ich "obslugi"... wiec mi pomogli a to najwazniejsze... Teraz nigdy
        bym nie pojechala do dzieci starszych niz 4 lata!!!! wiec po pobycie u
        hostrodzinki wizja idealnej rodzinki mi sie zmienila!!!!
        Pozdrowienia
        • mary_an Re: idealna rodzina ............istnieje? 14.06.05, 19:25
          Wizja mojej idealnej rodzinki tez sie ciagle zmienia, to, co rok temu mnie po
          prostu powalilo i zachwycilo teraz pewnie by mi sie az tak bardzo nie podobalo.
          Ale mam swoja liste priorytetow i szukam tak dlugo, az maksymalna ilosc z nich
          zostanie spelniona - jak na razie bylo to 100%
            • mary_an Re: idealna rodzina ............istnieje? 15.06.05, 07:19
              Ja chcialam, zeby:
              1. rodzina w Brukseli
              2. nie bylo sprzatania
              3. kieszonkowe bylo minimum 450 euro miesiecznie
              4. byly duze dzieci
              5. byl czas wolny rano na kurs (teraz mam pracowac od 16)
              6. byl jasny plan zajec i max. 30-35 h (a nie, ze dzis pracujesz tyle i tyle,
              jutro tyle, czasami w weekend i w sumie to nic nie wiadomo)
              7. zeby byl latwy dojazd do miasta + najlepiej mozliwosc korzystania z samochodu
              8. zebym miala swobode (ta rodzinka powiedziala wyraznie, ze poza godzinami
              pracy moge robic co chce - dowolnie, moge sie w ogole nie pojawiac w domu jak
              nie pracuje)

              i tyle :) czekalam tak dlugo az 100% punktow zostalo spelnionych.
              • mujer1323 Re: idealna rodzina ............istnieje? 20.06.05, 01:29
                rany boskie..
                chyba powinnam wprowadzic zmiany do moich "wymagan"
                myslalam ze jak ktos ma takie duze jak ty to nigdy nie znajdzie rodziny

                szczegolnie z tym kieszonkowym
                450minimum??to normalne?
                bo wszystkie rodziny ktore do mnie pisaly to proponowaly od 40-75 euro na
                tydzien
                gdzie ty takich szukasz??
                jeszcze bez sprzatania..
      • mary_an Re: idealna rodzina ............istnieje? 20.06.05, 07:38
        poprzednia przez jakis 2 miesiace, ta przez 5... no tylko mam nadzieje, ze to
        wszystko wypali, na razie jestem z nimi umowiona tylko przez telefon, mam
        nadzieje, ze juz nie zmienia zdania, ale pewnosc bede miala, jak tam
        ostatecznie wyladuje :)
        A sporo rodzinek oferowalo mi ponad 600 Euro, tylko wiecej roboty i to jeszcze
        z malutkimi dziecmi (ale i tak bez sprzatania, bo wszedzie zaznaczylam, ze
        sprzatac nie bede).
      • mary_an Re: idealna rodzina ............istnieje? 20.06.05, 07:38
        poprzednia przez jakis 2 miesiace, ta przez 5... no tylko mam nadzieje, ze to
        wszystko wypali, na razie jestem z nimi umowiona tylko przez telefon, mam
        nadzieje, ze juz nie zmienia zdania, ale pewnosc bede miala, jak tam
        ostatecznie wyladuje :)
        A sporo rodzinek oferowalo mi ponad 600 Euro, tylko wiecej roboty i to jeszcze
        z malutkimi dziecmi (ale i tak bez sprzatania, bo wszedzie zaznaczylam, ze
        sprzatac nie bede).
        • mujer1323 Re: idealna rodzina ............istnieje? 26.06.05, 20:36
          i gdzie ty znajdujesz takie bogate rodziny???
          zadna z moich kolezanek tyle nie dostawala ani nie dostaje
          (a moja sasiadka jest w niemczech juz 2 rok robi wszystko sprzata,gotuje i ma
          tylko 300euro na miesiac a przedte miala 240!)
          a ja teraz bede miec 70euro na tydzien..(bez sprzatania)
          • mary_an Re: idealna rodzina ............istnieje? 26.06.05, 22:07
            A ja na wakacje jade do Barcelony jako operka i nawet nie wiem ile bede
            zarabiac, bo nie moglam sie dogadac po hiszpansku :))) Tzn. po jakims czasie
            zrezygnowalam i powiedzialam, ze spoko, rozumiem (oczywiscie nie rozumialam).
            Ale praca ogolnie mi sie podoba, wiec sie zgodzilam, a co mi tam, mam nadzieje,
            ze bedzie jakos przyzwoicie, ale przez moja nieznajomosc jezyka wszystko sie
            okaze na miejscu...
      • mujer1323 Re: idealna rodzina ............istnieje? 29.06.05, 14:01
        ja juz raz pojechalam do hiszpani nie rozumiejac jezyka bo tez mi sie wydawalo
        ze bedzie ok(jechalam z biura)rodzina wydawala sie supermila i w ogole ale po 1
        tygodniu zdalam sobie sprawe ze kaza mi sie opiekowac potworem a matka to
        kolejny-moj szef
        nie myslcie sobie ze pracowalam nie wiadomo jak ciezko-wcale nie
        prawie nic nie robilam(jesli chodzi o sprzatanie) ale uwierzcie ze sa
        rodziny/dzieci ktore potrafia wykonczyc psychicznie
        dlatego juz nigdy nie pòjade jak czegos nie zrozumie
        ale powodzenia w tej barcelonie
        • mary_an Re: idealna rodzina ............istnieje? 29.06.05, 14:20
          Nie, tak zle nie jest, hiszpanskiego sie juz od 2 lat ucze i nawet sporo jestem
          w stanie powiedziec, jeszcze wiecej zrozumiec, tylko brakuje mi kontaktu
          wlasnie z zywym jezykiem. A tego na miejscu bede miala akurat pod dostatkiem,
          mam nadzieje, ze szybko uda mi sie przestawic i naucze sie gadac jakos w miare
          (bo juz teraz mamy poziom calkiem wysoki, no ale to co innego rozmawiac ze
          znajomymi na kursie a co innego z kims native speakerem).
          A gdzie bylas w tej Hiszpanii???
          • mujer1323 Re: idealna rodzina ............istnieje? 30.06.05, 23:16
            mi sie tez wydawalo ze rozumiem-ale ja sie jednak uczylam hiszp tylko rok wtedy
            i to nie intensywnie-ale na filologi..
            bylam na majorce
            wszystko bylo super tylko rodzina byla koszmarna- taki drobiazg
            teraz tez jestem w hiszpani ale w galicji
            jestem tu od lutego bo bylam na stypendium a teraz od 2 dni jestem au pairka
            ale barcelona jest guay tez tam bylam
    • mada85 Re: idealna rodzina ............istnieje? 09.07.05, 18:46
      idealan rodzina to moja
      nic nie robie tylko sie bycze zaczynam dzien od wypicia kawy z nimi potem
      pogawedka potem oni mowia dzicipom zeby mi daly sw spokoj, sa inne operki czuje
      sie jak na wakacjach, prowadz bogate zycie towarzyskie a on obchodza sie ze mna
      jak z jajkiem; pozdrawiam wszystkich zycze powodzenia i napisz wiecej jak wroce
      • estera83 Re: idealna rodzina ............istnieje? 24.07.05, 10:40
        Ja jestem w Grenoble,ale bardzo sie nudzę,chętnie bym do bym się z tobą spotkała
        (Mada-czyli dziewczyna,tak?)lub z innymi ludźmi z okolic,szczególnie liczę na
        francuskich chłopaków,znasz tam jakiegos ciekawego dla mnie?Ja zostaje tu do
        końca września.
    • mary_an Re: idealna rodzina ............istnieje? 24.07.05, 12:07
      Moja hiszpanska jak na razie jest super, ale jestem tu dopiero 2 dzien.
      Zobaczymy, co bedzie dalej, ale dzieciaki same sie soba zajmuja, chate
      sprzataja wszyscy, obiadki gotuje matka, rodzinka bardzo chetna do pomagania mi
      we wszystkim, jednym slowem - hiszpanskie paradise (wlasnie ide sie opalac nad
      basen).
      • mujer1323 Re: idealna rodzina ............istnieje? 24.07.05, 13:49
        zastanawiam sie po co au pairka takim rodzinom gdzie nic nie robi a rodzice
        mowia zeby dzieci daly jej spokoj..
        znam dosyc duzo au pairek osobiscie i zadna nie miala takiego paradise jak
        niektorzy pisza na tym forum
        nie mowie ze nie wierze ale zastanawiam sie skad wy bierzecie takie rodziny

        moja rodzina jest ok-tez prawie nic nie robie (ale pewnie dla niektorych to
        duzo bo musze sie bawic z dziecmi)i uczyc angielskiego i kapac najmlodsze

        i wszystko byloby ok gdyby nie to ze nikogo tutaj nie znam i zaczynam sie przez
        to zle czuc
        moje zycie towarzyskie nie istnieje
        (jestem w malej wiosce gdzie wszyscy przyjezdzaja tylko na wakacje i glownie sa
        to malzenstwa,babcie z wnukami lub zakochane pary..)
        macie jakis pomysl?
        • mada85 Re: idealna rodzina ............istnieje? 26.07.05, 20:18
          hej
          ja spaceruje po barach z zaprzyjaznionym francuskim chlopcem wieczorami
          a przez dzien to tak dogladam
          nie sprzatam nie kapie nie ucze nie bawie sie z nimi
          czasem jestem natretna bo zaczzynam sprzatac z nudow albo bawie sie puzzlami
          ale jest bosko
          lepiej trafic nie moglam
          jestem pierwszy raz fille au pair
          i juz wiem ze tu wracam na narty i na nastepne wakacje
          wedlug mnie to be zemnie tez dali by rade
          pozdro i bon courage
          jestem w Vallouise
          mozesz przyjechac nas poznac
          bo jest nas tu az 4 fille au pair oddzial polska i jednaslowaczka
          zapraszamy
          napisz do mnie na ten adres to sie zgadamy
          madlen@poczta.pl
          sprawdzam pocze raz na tydzien
    • mujer1323 Re: idealna rodzina ............istnieje? 31.07.05, 20:43
      zazdroszcze..
      w zeszlym roku tez sie swietnie bawilam
      ale teraz jestem w miejscu gdzie sa 3 sklepy,piekarnia,park i dwa puby(no i
      plaze na ktore juz nie moge patrzec bo ile mozna sie opalac)z ktorych jeden
      jest zawsze pusty
      nie mowie ze tu nie ma ludzi w moim wieku bo jest sporo ale to sami znajomi
      ktorzy przyjechali sobie na lato-nikt tu nie przyjezdza sam
      i nie wiem czy ktos tu w ogole mieszka w ciagu roku bo niektore domy wypelniaja
      sie tylko na sierpien
      moja rodzina miala 2 au pair przede mna i dobrze sie tu bawily
      jedna tutaj ciagle jest i pracuje ale z nia nie mam specjalnie kontaktu bo sie
      nie rozumiemy
      moze jestem niekontaktowa ale jak juz pisalam w tamtym roku dobrze sie bawilam..
    • mujer1323 Re: idealna rodzina ............istnieje? 31.07.05, 20:44
      zazdroszcze..
      w zeszlym roku tez sie swietnie bawilam
      ale teraz jestem w miejscu gdzie sa 3 sklepy,piekarnia,park i dwa puby(no i
      plaze na ktore juz nie moge patrzec bo ile mozna sie opalac)z ktorych jeden
      jest zawsze pusty
      nie mowie ze tu nie ma ludzi w moim wieku bo jest sporo ale to sami znajomi
      ktorzy przyjechali sobie na lato-nikt tu nie przyjezdza sam
      i nie wiem czy ktos tu w ogole mieszka w ciagu roku bo niektore domy wypelniaja
      sie tylko na sierpien
      moja rodzina miala 2 au pair przede mna i dobrze sie tu bawily
      jedna tutaj ciagle jest i pracuje ale z nia nie mam specjalnie kontaktu bo sie
      nie rozumiemy
      moze jestem niekontaktowa ale jak juz pisalam w tamtym roku dobrze sie bawilam..
      co powinnam zrobic?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka