pierwszy dzień

15.06.05, 13:05
napiszcie proszę jak wyglądał wasz pierwszy dzień po przyjeździe do rodziny?
oprowadzili was po domu i od razu praca?
a kontrolowali jak sobie radzicie?
a najbardziej to się obawiam że małego nie zrozumiem bo małe dzieci mówią
niewyraźnie...
    • rotkaeppchen1 Re: pierwszy dzień 15.06.05, 13:16
      Przyjechalam do Mannheim autokarem, skad odebrala mnie moja Gastmutter,
      pojechalysmy do Heidelbergu, gdzie mieszkali. W drodze czulam pewne skrepowanie,
      bo musialam sie nieco przestawic na niemiecki. Zaraz po przyjezdzie,
      zaproponowala mi obiad, w miedzyczasie wracaly ze szkoly po kolei dzieci.
      Starsza dziewczynka opowiadala mi od razu o szkole i o swoich kolezankach a
      mlodsza, 7-letnia siedziala mamie na kolanach i z ciekawoscia i pewnym
      dzieciecym zawstydzeniem mi sie przygladala, po to tylko, zeby zaraz po obiedzie
      "zaciagnac mnie" za rece na gore, pokazac moj pokoj, a potem "sciagnac" na dół,
      pokazac swoj pokoj i juz mnie nie wypuscic:-) do czasu ingerencji mamy:-) To byl
      piatek, dzieci jeszcze mialy wakacje. Tego dnia zjedlismy wspolnie kolacje i
      poszlismy "cala rodzina" na spacer po najblizszej okolicy. Przy okazji poznalam
      najblizszych sasiadow i zostalam przedstawiona oficjalnie jako ich au pair.
      W sobote i niedziele mialam wolne, bo weekend, ale Gasteltern postanowili zadbac
      o moje dobre samopoczucie, zabrali mnie, wraz z dziecmi do centrum, gdzie
      zwiedzalismy zamek i spacerowalismy po pieknym ogromnym parku. Wczesniej
      poszlismy na msze do kosciola, co szczegolnie zrobilo na mnie mile wrazenie,
      zwazywszy ze oni byli ewangelikami. Dziciom sie bardzo podobal katolicki kosciół
      i msza:-) Tak wiec wygladaly moje pierwsze dni. Oczywiscie w miedzyczasie
      omówilismy dokladnie moje obowiazki, czas wolny, i moje plany dotyczace nauki
      czy zajec dodatkowych, ktore oni pomogli mi sobie zorganizowac. Od poniedzialku
      zaczela sie praca, ale nikt mnie nie kontrolowal. Poprostu pytali, czy sobie
      radze, chwalili i cieszyli sie, ze od razu dobrze mi idzie.
      Jesli chodzi o dzieci, to sie nie przejmoj. Dzici mowia prostym jezykiem, nawet
      jezeli niewyraznie, dogadacie sie. Mozesz im wytlumaczyc, ze ty, tak jak one,
      tez sie uczysz jeszcze mowic w tym jezyku, i popros je, zeby mowily wyrazniej
      lub wolniej. Dzieci bardzo lubia uczyc! Sprawia im to wiele radosci i tez
      satysfakcji, ze nauczyly czegos kogos doroslego:-)
      • ed.kow Re: pierwszy dzień 15.06.05, 20:22
        ja przyjechalam w poniedzialek.Sama dotarlam do domu hostow. Prawie nic nie
        rozumialam co mowil do mnie 3 latek-no oprocz tego ze stwierdzil ze jestem
        funny.Dzieci patrzyly na mnie jak na kosmitke (pierwsza aupair).Tak samo host
        tata i host babcia.W ten dzien nie pracowalam.Zaczelam od wtorku.Pamietam ze
        bylam bardzo zdenerwowana.Niepotrzebnie.Zasnelam przytulona do kota o 19.30
      • daena Re: pierwszy dzień 17.06.05, 13:32
        wielkie dzięki!
        nawet jeżeli nie będzie tak miło jak u Ciebie obawiam się już troszkę mniej:)
        tym bardziej że rodzina wydaje się bardzo sympatyczna
    • p.antoszkiewicz Re: pierwszy dzień 17.06.05, 23:26
      Moj pierwszy dzien powiem szczerze nie wygladal najgorzej.Myslalem ze bedzie
      gorzej.Trafilem na dobrego host fathera.Jak przyjechalem do ich domu,oprowadzil
      mnie po wszystkich pokojach i pokazal gdzie wszystko jest.Przed obiadem
      zaproponowal herbate i sobie rozmawialismy.Nie wszystko rozumialem wiec
      powiedzial mi ze jesli czegos nie rozumiem to mam mu przerwac i powiedziec a on
      wytlumaczy w inny sposob.Do tej pory mowi do mnie wolno i czysto tak zebym
      wszystko zroumial,wiec jestem bardzo zadowolony.Przyjechalem w niedziele wiec
      prace zaczalem w poniedzialek. Gosc jest spoko bo twierdzi ze nikt nade mna nie
      bedzie stal z zegarkiem i ze nie jestem "niewolnikiem". Pozatym au pair jest
      dla niego wazna osoba i on ma byc wazny dla au pair.
      • alunia12 Re: pierwszy dzień 20.06.05, 09:56
        P.antoszkiewicz w jakim miescie jestes? pozdrawiam
        • p.antoszkiewicz Re: pierwszy dzień 20.06.05, 12:25
          Witam
          Jestem niedaleko Mansfield, w we wsi która nazywa sie Edwinstone.Ogolnie mowiac
          polnocna Anglia, nad Nottingham.A Ty gdzie jestes?
          • alunia12 Re: pierwszy dzień 20.06.05, 18:18
            hej!:)
            ja jeszcze w PL, ale jade najprawdopodobniej juz pod koniec lipca (najpozniej
            poczatek sierpnia) do Londynu lub gdzie w jego okolice. jeszcze nie
            zdecydowalam sie na ta jedna jedyna rodzine:)
            moze twoj host zna kogos kto potrzebuje au pair? pojechalabym tam jesli tam
            tacy fajni ludzie:)
            pozdrawiam
Pełna wersja