Irlandia

26.08.05, 11:34
szukam kogos kto bedzie w Dublinie w okresie pomiedzy 19.08 a kwietniem 2006.
Milo by bylo spotkac sie od czasu do czasu i porozmawiac. :)
    • scarlett_kapusta Re: Irlandia 27.08.05, 16:33
      aa szczesciara :) ja sobie chcialam znalezc na wakacje, ale za pozno zaczelam
      szukac... :/ wiec pojechalam tylko na 2 miesiace na wakacje :) aaa i idz do
      knajpy 'mezz' w temple bar, prawie codziennie muzyka na zywo i za darmo :)
      • anulka7 Re: Irlandia 30.08.05, 22:07
        heyka
        ja tez pozno zaczelam szukac i znalazlam na nastepny dzien:)i to tylko na 3
        miesiace wakacji bo wiecej bym nie wytrzymala. mam strasznie rozrywkowa rodzine
        ktora jednak traktuje mnie holernie protekcjonalnie i nieco mnie wykorzystuje a
        jak im powiedzalam ze maja mi placic wiecej to od tej pory nawet mnie
        przepraszaja ze nie wlozyli naczyn do zmywary nie mowiac o tym ze pomagam przy
        dzieciech tylko 4 niecale godz na dzien -wczesniej bylo o 2 wiecej plus harowka
        w kuchni po kazdym ich posilku. powiedzialam harowka bo moja praca wygladala
        jak normalna praca housekeeperki albo nianki ktore sa oplacane 3-4 razy wiecej
        niz ja -dostaje 100 euro. DZIEWCZYNY NIE DAJCIE SIE ZWARIOWAC. w dublinie duzo
        matek szuka nianki bez referencji i bez certyfikatow wiec mozecie spokojnie
        probowac za godziwa pensje, nie mowiac juz o tym ze bardzo popularne jest
        bejbisittingowanie za 10euro na godz. jezeli bardziej zalezy wam na kasce niz
        li tylko na milym mieszkanku i rodzince polecam tez agencje nianiek ktorych
        telefony w kazdej gazecie lokalnej w dniu z ogloszeniami o prace. jezeli o mnie
        chodzi nigdy wiecej operka nie bede bo to po prostu robota dla nastolatek jest.
        sory.

        co do spotkania sie wlasnie zaczelam druga prace dzis troche zalatana jestem..
        ale nic sie nie martf w dublinie polak na polaku na pewno sobie jakiegos
        bojfrienda blyskawicznie znajdziesz:) powodzonka!
Pełna wersja