korn.ik
30.08.05, 22:57
witam wszystkich,pisze dzisiaj,bo akurat dzisiaj mija rok odkad zaczela sie
moja przygoda z operstwem w hannoverze:) rok temu o tej porze jechalam
autokarem szczesliwa ze zacznie sie cos nowego,to czego bardzo pragnelam ale
i pelna obaw,jak to bedzie,jaka bedzie rodzina,czy sie dogadamy,czy dam sobie
rade?wkoncu w sumie poraz pierwszy mialam stac sie taka samodzielna:)..i co
moge powiedziec po tym roku tutaj??? ...to byla najwieksza i najwspanialsza
przygoda mojego zycia!!! tyle czego ja sie tu nauczylam w ten rok
nauczylam,bo oprocz fantastyczniej praktyki w niemieckim(co dla mnei jest
najlepsza metoda nauki jezyka obcego!!!) i opiece nad czworka
dzieci,nauczylam sie tym samym odpowiedzialnosci,w jakis sposob doroslosci i
tolerancji.poznalam tutaj mostwo ludzi,niemcow,polakow i z wielu innych
miejsc,z ktorymi mam nadzieje utrzymywac kontakt,bo wielu z nich to wspaniali
i ciekawi ludzie.jezyka ciagle sie ucze,ale mysle ze glownie ten rok tutaj
pozwolil mi sie dostac na germanistyke na UJ:)rodzinka,okazala sie
mila,serdeczna wesola i inteligentna.rodzice dyskutuja ze mna na rozne
tematy,dziewczynki sa wyrozumiale,nigdy nie wysmiewaly moich bledow. 3
tygodnie temu "moja niemiecka rodzinka" byla ze mna w Polsce w moich
rodzinnych stronach tak im sie spodobalo,ze obiecali znowu przyjechac:) ja
juz za miesiac musze wracac:(( jakos mi sie nie spieszy,bo tu ciagle dzieje
sie cos nowego,na ta roznorodnosc ludzi nie moge sie napatrzec,ciagle
spotykam sie ze znajomymi,znalazlam tutaj druga polowke...paru znajomych
zapowiedzialo sie juz u mnie w krakowie!!! jesli tylko ktos mialby wiec
watpliwosci,to prosze do mnie pisac,chetnie wiecej poowiadam:) pozdrawiam
caly "moj" hannover i wszystkie operki!!!
-------------------------------------------------------------------------
por un loco todo es posible