Operki pomozcie co wiecie o altrincham

25.10.05, 12:53
To znowu ja zamieszanie sięgło zenitu. Znalazlam nastepna rodzinke. Tym razem
maja 2 dzieci 5 i 8 lat. to lepsze warunki niz te poprzednie ale juz wstepnie
sie zgodzilam na rodzinke z 4 dzieci. nie przejmuje sie jednek tym bo mnie 2
razy zle potraktowano i zrezygnowano ze mnie wiec ja tez mam do tego prawo.
mieszkaja w altrincham facet parcuje w telewizji a kobieta nie pracuje. co wy
na to?? i bardzo prosze o jakies wiadomosci o altrincham czy jest tam fajnie
czy nudno?? czy to duze miast ile ma mniej wiecej mieszkancow. na necie nic
nie moge znalezc
    • tijgertje Re: Operki pomozcie co wiecie o altrincham 25.10.05, 23:35
      O tej miejscowosci nie wiem zupelnie nic, ale jesli moge cos zasugerowac... Bylam operka w rodzinie z mama pracujaca w domu... Nigdy wiecej bym sie czegos takiego nie podjela. Mozesz trafic dobrze, ale nie masz gwarancji, czy cie bedzie ci sie ciagle patrzec na rece. Mnie to dobilo i wynioslam sie od tej rodzinki po 3 miesiacach. Nie znioslam sytuacji, gdy 4-letnia dziewczynka zaczynala plakac, bo nie dostala czegos, co chciala, mimo, ze wiedziala, ze rodzice tez jej nie pozwalali, a matka przybiegala wrzeszczac na mnie, co ja robie jej dziecku. Nawet szansy nie dostawalam, zeby sie wytlumaczyc, zawsze to byla moja wina. W drugiej rodzinie matka tez po pewnym czasie zaczela pracowac w domu, ale dzieciaki wiedzialy, ze jak ona pracuje, to chocby sie swiat walil, to ja rzadze, a jej nie wolno przeszkadzac. Ty sie lepiej dowiedz, co dokladnie bedzie nalezec do twoich obowiazkow, i czy czesto sobie z mama w droge wchodzic bedziecie.
    • isabelle86 Re: Operki pomozcie co wiecie o altrincham 26.10.05, 13:25
      tzn juz rozmawialm z ta kobieta i ona prawdopodobnie bedzie po swietach
      pracowac 3 razy w tyg wiec jakos wytrzymam z patrzeniem na rece masz racje tez
      sie tego boje ale to dotyczy tylko sprzatania bo dzieci przeciez chodza do
      szkoly wiec rano ich nie bedzie a potem to zawsze rodzice sa w domu wiec i tak
      nie ma wyboru. wszystko zlaey jak trafie no ale z dwojga zlego wybralam ta
      rodzinke nie chcialam sie meczyc z 4 dzieci ( choc niby mialam sie opiekowac
      tylko tym rocznym)kobieta tez pracuje 3 razy w tyg wiec przez 2 dni dopiero by
      mi sie patrzyla na rece jakbym sie zajmowala jej malenstwem. mysle ze dobrze
      zrobilam ale tego sie niestety nigdy juz nie dowiem
Pełna wersja