flexible family?co to znaczy

06.02.06, 18:20
mam pyt-moja rodzinka twierdzi ze sa bardzo flexible a ja natomiast uwazam ze
oni sa raczej malo flexible za to potrzebuja flexible au pair
jak poprosilam o plan na tydzien to byli zdziwieni bo u nich wczesniej nikt
czegos takiego nie wymagal-po prostu au pair sobie siedziala w domu i jak jej
kazali to sie zajmowala dziecmi jak nie to mogla robic co chce-tylko ze dla
mnie to wyglada tak ze trzeba wlasciwie siedziec w pokoju 10h na dzien no bo
nie wiadomo kiedy cie potrzebuja-czy to ze mnia jest cos nie tak czy z nimi?w
koncu zrobili mi plan mniej wiecej ale wlasciwie to nie jest on taki pewny bo
cos sie moze pozmieniac a czasami nie wiedza w poniedzialek co bedzie np w
czwartek bo zalezy czy dzieci pojda do przedszkola czy nie-ale najlepsze jest
to ze tata mi powiedzial ze zadna inna rodzina z malymi dziecmi nie jest w
stanie mi ulozyc lepszego planu-no myslalam ze spadne z krzesla(w marcu bede
miala ustalone godziny tak jakos 8-5 po pol i powiedzialam mu ze to sie
nazywa dobry plan ale nie bede sie klocic
bede tu tylko miesiac wiec mi nie zalezy(poza tym wiedzialam ze godzin tak
super to mi nie ustala ale niech nie gadaja glupot) mysle ze flexible to oni
nie sa-a co wy myslicie?
    • arwen.a Re: flexible family?co to znaczy 07.02.06, 09:15
      Mialam tak przez dwa miesiące na wakacjach kiedy dzieci nie miały szkoły, w
      dodatku w letnim domku na wsi. Wiedzialam ze zawsze rano musze byc, dac
      dzieciom sniadanie itp. A potem to zawsze pytałam czy moge wyjsc i na ile.
      Umawialam się i której wracam i wybywałam. Nie dało się nic z góry zaplanować
      ale nie było tak źle, po prostu więcej rozmawiałam z hostami. A nawet dało się
      wyczuć jakieś tam plusy - troche zacieśnił się kontakt miedzy nami.
      Normalnie mialam ustalone godziny zawsze tak samo - od powrotu dzieci ze szkoły
      do wieczora i tak dzien po dniu. Taka rutuna tez moze wykonczyć.
      Nie wiem - czy musisz byc flexible czy nie - kazda sytuacja ma plusy i minusy.
Pełna wersja