Wyjazd przez agencje i referencje o charakterze

13.02.06, 18:42
Hej! Pytanie do tych które jechały z agencji, Kto pisał wam referencje o
charakterze ?? bo w informacjach jest napisane ze najlepiej żeby napisał
wykładowca,nauczyciel lub pracodawca, a ja nie studiuje, szkołe troche dawno
skończyłam a moja pracodawczyni nie wie praktycznie nic o mnie a nie jest
zbyt przyjazna żeby coś z nią wymyślać...
    • mujer1323 Re: Wyjazd przez agencje i referencje o charakter 13.02.06, 20:12
      sama sobie napisz i tak wszyscy maja to gdzies:)

      dziwie sie ze jeszcze sa osoby ktore jezdza przez agencje)
      sory moze to brzmi zlosliwie ale tak naprawde to za kazdym razem jak slysze o
      agencji to mnie wscieklosc ogarnia ze sa tacy glupi co sie na to nabieraja(nie
      chce nikogo obrazac sama bylam glupia)
      • anulka2451984 Re: Wyjazd przez agencje i referencje o charakter 13.02.06, 21:26
        wiesz, pierwszy raz jade a koleżanka poradziła mi jechać przez agencje, ona w
        zeszłym roku tak została au pair i pisała mi ze to najlepsze rozwiązanie,
        najbezpieczniejsze itd ale w sumie to jak tak czytam to forum to widze że nikt
        nie jeżdzi przez agencje... chyba o wiele bardziej bym się bała jadąć tak
        sama...
        • pati_pz Re: Wyjazd przez agencje i referencje o charakter 14.02.06, 19:16
          ja też będę jechała pierwszy raz ;) ale to dopiero za 3 lata, jak będę
          pełnoletnia.. No, może już za dwa-zobaczymy, czy ktoś przyjmie 17latkę.
          też najpiewr chciałam jechać przez biuro, bo moje dwie nauczycielki od
          niemieckiego (interesuje mnie wyjazd do Niemiec-a konkretniej Hamburga, albo
          okolice.. może Magdeburg :)) jechały z biura (Anya) i mi poleciły. Więc..
          zaczęłam się bardziej tm interesować. Weszłam na stronę Anyi, pooglądałam sobie
          te różne rzeczy (że formalności są i jak wyglądają...) i się trochę
          przeraziłam.. Bo: 1. znajomość języka-hmm.. na razie są to podstawy; 2. różne
          zaświadczenia: od lekarza, referencje, zaświadczenie odbytych iluś tam godzin
          nauki danego języka-kupę czasu trwa załatwianie tych papierków; 3. koszty..
          Anya zdziera najwięcej kasy :( Gawo prowork jest tańsze ale 1060 zł. w sumie na
          wyjazd letni to sporo... I dochodzą takie sprawy, o których dowiedziałam się
          dopiero jak trafiłam na to forum: nie zawsze trafi się na super rodzinkę, nie
          zawsze biuro Ci pomoże.. i takie tam.. ale te dwie są dla mnie najistotniejsze.
          Więc zostało załatwianie przez neta. Chyba muszę się jeszcze przekonać
          (wmawianie na każdym kroku-np. w szkole, że internet to samo zło), ale jak na
          razie widzę same plusy: zero kosztów-nie no.. wiadomo, że są, ale w porównaniu
          z agencją to małe piwo. o wiele większy wybór rodzinek-w agencji sami Ci
          dobierają, ale wybór może być zły i jak się nie zdecydujesz to tracisz kasę..
          no i trochę lepiej jest z netem :)
          Strasznie się rozpisałam, ale .. chyba to nic złego ;)
Pełna wersja