Dodaj do ulubionych

robicie cos poza zakresem obowiazkow???

23.02.06, 16:30
ostatnio moja host mam mi powiedziala ze moj czas pracy jest bardzo krotki
(mnie sie wydaje normalny 6h dziennie)i w zwiazku z tym moglabym sie czyms
zajac jak np odkurzanie na co mnie troche zatkalo i spytalam-am i supposed to
do the vacuuming? a ona na to ze nie musi mi wszystkiego muwic i ze moglabym
przejac inicjatywe..
na poczatku nikt mi nie mowil ze odkurzanie domu nalezy do moich obowiazkow
przez co ja rozumiem ze nie musze tego robic-czy to ja tu czegos nie rozumiem
czy ona?czy wy zajmujecie sie czyms za co wam nie placa?
Obserwuj wątek
    • mary_an Re: robicie cos poza zakresem obowiazkow??? 23.02.06, 18:23
      zakezy jak trafisz - ja mam taka rodzine co mi gotuja, pierze sprzataczka.
      mojej kolezance sprzataczka jeszcze sprzata :) a pracujemy mniej niz po 3h
      dziennie :) srednio z 10-12h na tydzien - I TO JEST ZYCIE :D
      • yoanna_esp Re: robicie cos poza zakresem obowiazkow??? 23.02.06, 20:13
        jak ty to robisz mary :) tyle godzin co ty masz na tydzien to ja czasami mialam
        na dzien :/
      • mujer1323 Re: robicie cos poza zakresem obowiazkow??? 24.02.06, 01:14
        mary_an napisała:

        > zakezy jak trafisz - ja mam taka rodzine co mi gotuja, pierze sprzataczka.
        > mojej kolezance sprzataczka jeszcze sprzata :) a pracujemy mniej niz po 3h
        > dziennie :) srednio z 10-12h na tydzien - I TO JEST ZYCIE :D

        a moge zapytac ile za to dostajesz i gdzie znalazlas rodzine?chodzi mi gdzie
        takie ogloszenia sa-nie gdzie mieszkaja
        • mary_an Re: robicie cos poza zakresem obowiazkow??? 24.02.06, 11:51
          znalazlam ich zupelnie przypadkowo na aupair world. on jest rezyserem calkiem
          znanym, ona aktorka, maja extra wille, super zycie, jemy sobie w restauracjach
          i jest super. dali mi samochod i placa calkiem niezle (jeszcze daja na benzyne)
          a ja sie tu nie przemeczam. W tym tygodniu siedzialam z mala tylko w srode na
          przyklad. kupuja mi makaron z wielkimi krewetkami i czasami ona gotuje dania
          wegetarianskie zeby mi zrobic przyjemnosc.
          a moja kumpelka znalazla rodzine przeze mnie - napisala do mnie rodzinka w odp.
          na ogloszenie na stronce (nie au-pair) i poniewaz mi nie odpowiadalo to, ze
          szukali kogos na rok, to dalam jej ich adres. A moi mnie zaakceptowali tylko na
          3 miesiace - pisalam na gazecie kto chcialby mnie tu zastapic ale nikt nie
          odpowiadal a teraz to juz sobie znalezli dizewczyne (no i ja sie wcale nie
          dziwie :)
    • lianis Re: robicie cos poza zakresem obowiazkow??? 23.02.06, 22:47
      Ale nie piszesz nic na ile godzin tygodniowo sie umawialas, nie wiem w jakim
      jestes kraju zeby moc powiedziec czy to ok czy nie.
      Tu jest adres z godzinami
      www.aupair-world.net/index.php/au_pair/working_hours/
      a tu z placami
      www.aupair-world.net/index.php/au_pair/pocketmoney/
      Ustalenia podane na tych stronach sa odgorne.
      Z tego co widze nie ma w Europie (pomijajac Irl) kraju gdzie wymagaja wiecej
      niz 30h tyg, a ty tyle robisz, jesli nie uprzedzala cie wczesniej ze bedzie
      tego wymagala i oczekuje od ciebie dodatkowych godzin to upomnij sie o
      pieniedze, albo powiedz ze tego nie bylo w umowie i nie chcesz tego robic,
      jesli dasz sie wykorzystywac od poczatku to potem bedzie tylko gorzej bo
      obowiazkow bedzie ci przybywalo.
      Ja od poczatku jasno i wyraznie zaznaczylam ze nie bede sprzataczka, tylko
      zgadzam sie na opieke nad dzieckiem i teraz jesli sie mnie poprosi o sprzatanie
      czy cos dodatkowego dostaje za to dodatkowe pieniadze.
      • mujer1323 Re: robicie cos poza zakresem obowiazkow??? 24.02.06, 01:07
        nie chce byc niemila ale wypowiedzi mary an to zaczynam miec dosyc -chyba nie
        tylko ja sie dziwie "jak ona to robi"-skoro inni tez tak pisza to mnie
        zastanawia ze tylko ona ma takie super warunki (i jej kolezanki)juz nie mowie o
        tym zebym osobiscie znala kogos kto pracuje 3h dziennie...
      • mujer1323 Re: robicie cos poza zakresem obowiazkow??? 24.02.06, 01:12
        lianis napisała:

        > Ale nie piszesz nic na ile godzin tygodniowo sie umawialas, nie wiem w jakim
        > jestes kraju zeby moc powiedziec czy to ok czy nie.

        co to za roznica skoro umawialam sie na 95 euro za 30h tyg to co do tego maja
        tabelki ile i za ile w jakim kraju
        takie jest przynajmniej moje zdanie
        jak rodzina ci zaproponuje 400euro tyg za 20h tyg a potem kaze ci pracowac 30
        to nic nie powiesz bo wedlug zasad wszystko jest ok-przeciez chyba to zalezy od
        tego jak sie umawiamy a nie od tego jak jest w jakim kraju

        > Tu jest adres z godzinami
        > www.aupair-world.net/index.php/au_pair/working_hours/
        > a tu z placami
        > www.aupair-world.net/index.php/au_pair/pocketmoney/
        > Ustalenia podane na tych stronach sa odgorne.
        > Z tego co widze nie ma w Europie (pomijajac Irl) kraju gdzie wymagaja wiecej
        > niz 30h tyg, a ty tyle robisz, jesli nie uprzedzala cie wczesniej ze bedzie
        > tego wymagala i oczekuje od ciebie dodatkowych godzin to upomnij sie o
        > pieniedze, albo powiedz ze tego nie bylo w umowie i nie chcesz tego robic,
        > jesli dasz sie wykorzystywac od poczatku to potem bedzie tylko gorzej bo
        > obowiazkow bedzie ci przybywalo.
        > Ja od poczatku jasno i wyraznie zaznaczylam ze nie bede sprzataczka, tylko
        > zgadzam sie na opieke nad dzieckiem i teraz jesli sie mnie poprosi o
        sprzatanie
        >
        > czy cos dodatkowego dostaje za to dodatkowe pieniadze.
        • yoanna_esp Re: robicie cos poza zakresem obowiazkow??? 24.02.06, 12:53
          ale mnie rozsmiszylas! tylko w irl wymagaja powyzej 30 godz? bardzo ciekawe.
          pewnie, sa ustalone mniej wiecej godziny i zarobki, ale to jest tylko sugestia,
          rodzina i tak sama zdecyduje. ja jakos nie bylam w irl tylko w uk i mialam 45
          godz. i nie ja jedna bo moje znajome tez. wiec o 30 godz mozna poamrzyc. chyba
          ze ma sie dzieci ktore chodza do school 5 dni w tyg
          • lianis Re: robicie cos poza zakresem obowiazkow??? 24.02.06, 13:08
            Wiesz moze i masz racje ale chyba nikt cie tam batem nie pogania i od ciebie
            zalezy na co sie decydujesz, a owe sugestie sa ogolnie znane i dostepne i mozna
            je pokazac rodzinie jesli chce od ciebie cegos wiecej. Ja jestem w uk, pracuje
            25h tyg bo na tyle sie umawialam i pomimo tego ze dostaje wiecej niz jest to
            sugerowane, to jesli pracuje wiecej niz 25h, kazda dodatkowa godzine mam extra
            platna. Chodze do colegu gdzie 99% to operki i wiem ze wiekszosc z nich nie
            pracuja wiecej niz sie umawialy, a ta reszta pracuje wiecej bo nie postawila
            sie kiedy wymagania rosly. Tutejsze rodziny dokladnie znaja owe sugerowane
            godziny i place za nie. Zanim wybralam rodzine, rozmawialam z wieloma i kazda z
            nich byla zorientowana ile jest wymagane od nich zeby ci placili i za co... A z
            tego co sie orientuje to mozesz nawet narobic takiej rodzinie problemow jesli
            placi ci za malo, bo wiekszosci rodzin panstwo pokrywa czesciowo opekunki do
            dzieci.
        • lianis Re: robicie cos poza zakresem obowiazkow??? 24.02.06, 13:11
          Wiec chyba masz jezyk w gebie zeby powiedziec sory ale nie tak sie umawialismy.
          Rozmowa jest najprostrza forma rozwiazywania konfliktow.
          • yoanna_esp Re: robicie cos poza zakresem obowiazkow??? 24.02.06, 17:02
            pewnie, ze mozna pokazac to rodzince, ale co to zmieni? nie podoba ci sie, to
            nie musisz pracowac, znajdziemy sobie inna operke i tyle.

            btw. ja bylam tam trzy miesiace i takie niesttey sa realia jak dzieci chodza do
            szkoly tylko 2 razy w tyg.. jeszcze sie tylko spytam, tak przepisowo to ile
            powinni placic w uk za 45 h?
    • korwinek Re: robicie cos poza zakresem obowiazkow??? 24.02.06, 20:11
      ja nie wiem jak wy mozecie okreslic ze tygodniowo jest to 25 czy 35 godzin??? ja
      robie to co akurat jest do zrobienia nei licze ze zabawa z dziecmi trwa 2 h
      lekcje 3 h i koniec, pozniej nie pwoiem dziecku sorry ale ja juz mam wolne nie
      poczytam ci bajki.... nie wiem jak wy to robicie... ja w sumie w ciagu calego
      dnia jestem na nogach nie wiem jeszcze jak wygladaja tu weekendy bo jutro
      zaczyna sie moj pierwszy :) nie wiem moze daje sie wykorzystywac ale au pair
      jest niby jako czlonek rodziny wiec nie traktuje tego w kwestii od .. do ... i
      tylko 6 h bo tak sie umawialismy... nie wiem nie mam duzego doswiadczenia :)
      • pati_pz Re: robicie cos poza zakresem obowiazkow??? 24.02.06, 20:57
        ja nie mam doświadczenia wcale, ale jestem tego samego zdania, co korwinek.
        Chamskie jest wobec dziecka jeśli powie mu się "słuchaj, siedzę z Tobą 7h
        dziennie, czas się właśnie skończył, więc mam wolne"... I według mnie
        traktujecie to trochę za bardzo jak pracę. Tak materialistycznie-kasa, czas,
        obowiązki. I w tych postach nie ma nic o przyjemności bawienia się z dzieckiem,
        poznawaniu kraju, języka.. Nie wiem, czy Wy jesteście bardziej nastawione na
        fakt, że dostajecie kasę za 35h tygodniowo siedzenia z dzieckiem... bo takie
        sprawiacie wrażenie. Jak chcę pojechać jako aupair bo bardzo bym chciała poznać
        język niemiecki (normalne, że o wiele więcej się nauczę przebywając w Niemczech
        niż w szkole czy na prywatnych lekcjach), cieszę się, że rodzinka pozwala na
        to, ze aupair może u nich mieszkać, dostaje wyżywienie, niektóre rodzinki są
        tak dobre, że użyczają własnego samochodu i zabierają opiekunkę ze sobą na
        wakacje jedynie za to, że spędzam czas z ich pociechami świetnie się bawiąc i
        poznając język.
        • mujer1323 Re: robicie cos poza zakresem obowiazkow??? 24.02.06, 22:24
          tak...kiedys tez tak bylam nastawiona...jak jechalam pierwszy raz i w koncu
          pracowalam 12h dziennie
          skoro sa jakies kryteria to nie wiem czemu niektore z was na to nie patrza-moze
          dobrze sie bawicie-ale ja tez potrzebuje czasu dla siebie i kasy na swoje
          wydatki
          i wcale nie uwazam ze to chamskie jak sie powie ze 6 godzin dziennie pracuje i
          tyle-wiadomo ze dziecku tego nie powiem-chodzi mi o to zeby rodzice to rozumieli

          nie wiem na co wy sie nastawiacie(tez chce sie nauczyc jezyka ale jak bbede
          caly dzien siedziec z rodzinka to w ogole nie bede miec czasu na wlasne zycie -
          nie wiem jak wam ale mi tego brakuje) ale skoro ja mam inne zdanie to moze
          powinnam zmienic prace)bo mnie zabawa z dziecmi czesto nudzi
          chociaz mysle ze to wlasnie dlatego ze wolny czas spedzam sama-wiec wlasciwie
          nie mam z kim gadac bo moje dzieci maja rok-w poprzedniej rodzinie mialam 3
          letnie dziecko i musze powiedziec ze z nia mi sie naprawde dobrze spedzalo czas
          i to lubilam-ale wszystko ma swoje granice przynajmniej dla mnie -nie moge
          calych dni spedzac z dziecmi bo to zaczyna byc naprawde meczace
        • lianis Re: robicie cos poza zakresem obowiazkow??? 24.02.06, 22:29
          Wiec moze ja jestem materialistka, aczkolwiek wydaje mi sie znacznie bardziej
          ze jestem realistka. Idealy sa piekne ale prawda jest taka ze nie jedziesz do
          ukochanenj rodzinki na wakacje spedzic czas z ich dziecmi ktore kochasz. I
          niestety dla nich nie jestes czlonkiem rodziny, tylko pracownikiem, oni nie
          dziela sie z toba obowiazkami, a ty im nie pomagasz tylko oni ci mowia co masz
          robic a ty musisz to zrobic. Oczywiscie mozna sie z dzieckiem bawic i czerpac z
          tego radosc, to jest zasadniczy plus tej pracy, ale kazdy ma prawo do odrobiny
          prywatnego zycia na to poznawanie kraju czy jezyka.

          Jesli chodzi o godziny to ja mam swiadomosc ze moge wyjsc z domu pomiedzy 9 a
          15 i nikt mi slowa nie powie, bo to moj czas wolny, aczkolwiek jesli jestem w
          domu to gdy mnie ktos potrzebuje nie odmawiam. A w weekendy jestem calkowicie
          wolna, raz jeden wydawalo mi sie ze mlody jest glodny bo do 11 nie zjadl
          jeszcze sniadania, a mamusia jakos nie kwapila sie z wyjsciem z sypialni, wiec
          zaczelam mu robic na co ona przyszla do kuchni i stwierdzila ze mam mu nic nie
          robic bo to jest moj wolny dzien i oni sobie poradza. Od tego czasu w weekend
          nie ruszam niczego.
          • yoanna_esp Re: robicie cos poza zakresem obowiazkow??? 24.02.06, 23:48
            pati nie bylas jeszcze au pair to do konca nie wiesz jak jest... trzeba
            rozgraniczac czas na prace i czas wolny. zaczynalam o 7 konczylam o 18 albo
            troszke wczesniej, szlam do siebie i tyle. uwierz mi, ze calodzienna zabawa to
            juz nie przyjemnosc! to jest nieraz po prostu nudne, jak dziecko ciagle
            powtarza te same czynnosci i musisz w tym brac udzial. moja trzylatka takie
            lubila :/ nawet wspolne ogladanie tv w koncu meczy, bo ile mozna? zwlaszcza ze
            bajki te same leca :/ czasami wolalam zrobic jakis housework, przynajmniej cos
            innego hehehe. zabawa z dzieckiem pewnie ze jest fajna, ale nie w nadmiarze. w
            koncu kto moze sie bawic po pare godzin dziennie? ja tam tak na kase nie patrze
            za bardzo, chociaz pewnie ze milej jest dostawac wiecej, to chyba oczywiste! o
            innych plusach owszem mozemy tez popisac ;) tylko te plusy dotycza weekendow
            ehheheh wiadomo shopping :)) no i ja w kazdy weekend robilam sobie wycieczki do
            innych miast, duzo zwiedzilam. co by nie mowic, warto pojechac, nie wazne ze
            ciezko nieraz, ze rodzinki maja odchyly :P czekam juz z niecierpliwoscia na
            czerwiec ;)
            • mujer1323 Re: robicie cos poza zakresem obowiazkow??? 25.02.06, 18:40
              pracowalas od 7 do 18??a ile ci za to placili??ja pracuje od 8 do 11 a potem po
              poludniu roznie ale tylko 3 h np dzisiaj od 14.30 do 17.30-przeciez od 7-18 to
              11 godzin dziennie!!strasznie duzo
    • korwinek Re: robicie cos poza zakresem obowiazkow??? 25.02.06, 12:05
      ja tam jestem zadowaolona , nie pwoiem wieczorem opadam juz z sil ale wole cos
      robic jak siedziec na tylku i plakac za domem... sama z siebie robie duzo rzeczy
      np wychodze sobie z pieskiem chociaz nie musze ale to lubie :) pomagam mojej
      hostce w kuchni chociaz sie na to nie umawialysmy ale przy okazji sie czegos
      naucze :) wkoncu po to tu jestem zeby sie nauczyc nowych rzeczy :)
      • yoanna_esp Re: robicie cos poza zakresem obowiazkow??? 25.02.06, 20:08
        no trzy razy w tyg tak mialam. bo do school tylko dwa razy chodzily moje
        maluchy, wtedy od 7-8.30 i 16.30-18. plus w miedzyczasie troche houseworku.
        korwinek a ty ile pracujesz??
        • korwinek Re: robicie cos poza zakresem obowiazkow??? 26.02.06, 17:17
          no to tak rano odprowadzam dwojke dzieci do przedszkola i wracam co daje jakie
          20 minut,
          pozniej zasadniczo mam wolne ale jak moja hostka jest w domu to cos z nia
          ugotuje a jak jej nie ma tio przychodzi babcia to tez z nia pogotuje troche.
          Ale oczywiscie nie musze ,
          sprzatam lazienke i zabawki dzieci co zajmuje mi jakies 30 minut
          razu w tyg mam odurzac 2 pokoje dtieciece.
          o 12 odbieram dziecie ( ja albo mama albo babcia)
          po obioedzie sie z nimi bawie albo robie lekcje z ta najstarsza (7lat)
          po 18 jest kolacjai wtedy juz nic nie robie.
          Ale ostatnio jedna dziewczynka byla chora wiec mialam ja na glowie od 8 do 18
          prez dwa dni.
          weekendy mam calkiem wolne.
          ale rodzinka jets tak fajna ze lubie z nimi prebywac :)
          • immuidi Re: robicie cos poza zakresem obowiazkow??? 27.02.06, 22:34
            Ja jestem opiekunka juz czwarty tydzien. I powiem szczerze, ze chyba dalam sie
            wrobic, bo dochodzi mi coraz wiecej obowiazkow.Niestetyslabo mowie po
            angielsku, ale widze, ze powinnam porozmawiac. Umowilysmy sie na 6h dziennie
            plus czasem niedzielny wieczor, +jedzenie +spanie
          • immuidi Re: robicie cos poza zakresem obowiazkow??? 27.02.06, 22:40
            dostaje za to 65F. Obiecala mi, ze za caly etat (czyli 8h) dostane 100F. Do tej
            pory nic nie zmienialam, bo potrzebowalam kasy. Ale zazyczono sobie dodatkowo
            odkurzanie, mopowanie, pranie, suszenie i podrzuca mi dzieciaka poza godzinami.
            Nie wyrabim sie czasami w osmiu godzinach. Ciesze sie, ze weszlam na to forum,
            to bede miala motywacje do rozmowy. Dodatkowo karmie psa, kota i swinie
            morskie, zbieram zabawki, czytam bajki, wkladam ciuchy do szafek, zbieram po
            obiedzie....ble ble ble. A na poczatku rozmowy powiedziala mi, ze tylko
            wlasciwie zabawa z dziecmi. Trojka dzieci 2-4-6. Balaganiarskich,
            rozwydzrzonych dzieci, ktorym nawet butow nie chce sie odstawic na miejsce,
            tylko fruwaja po pokoju, a ja to potem zbieram. Choc dzieci mnie lubia,
            traktuje moj pobyt tutaj, jako prace. Czas wiec na rozmowe.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka