kilka pytan przed pierwszym wyjazdem-pomozecie? :)

26.03.06, 18:40
witam :)

na poczatek slowa uznania dla forum - naprawde kopalnia wiedzy o au pair ;)
ja jestem na 99% przekonana do wyjazdu letniego, niedlugo chce zaczac
poszukiwania rodzinki; przejrzalam mase starych watkow, ale ciagle mam pare
watpliwosci, moze bedziecie w stanie mi pomoc :)

przede wszystkim interesuje mnie jak wyglada taki wyjazd od
strony 'towarzyskiej'. przyznam ze to chyba moj najwiekszy lek : z dala od
przyjaciol, brak znajomych na miejscu... jak to jest ? ma sie tyle pracy przy
dzieciakach ze nie ma nawet czasu myslec o czyms innym? spedzacie wolny czas
z rodzina, same, czy moze latwo nawiazac nowe znajomosci ?

poza tym - czy zdarzylo sie Wam kiedys, ze rodzina przez telefon , internet
etc wydawala Wam sie super, a po przyjezdzie okazalo sie ze w ogole nie
umiecie sie dogadac, dziecko was nie akceptuje (tego szczegolnie sie boje),
warunki inne niz obiecane albo tego typu problemy ? co robic w takiej
sytuacji ?

czytalam tez watek o minimalnej placy, czy orientujecie sie moze ile wynosi
ona w hiszpanii ?

bede Wam wdzieczna za kazda odpowiedz, szczegolnie od osob ktore byly/sa w
hiszpanii (to moj kierunek ;))
(a moze macie jakis kontakt do operek ktore byly w hiszpanii? )

pozdro !
    • mary_an Re: kilka pytan przed pierwszym wyjazdem-pomozeci 26.03.06, 18:59
      ja bylam rok temu w hiszpanii w barcelonie. dla towarzystwa pojechalam z
      kolezanka (tez znalazla tam rodzinke) i bylo super.
      minimalna stawka w hiszpaniio to 50 euro tygodniowo i tyle tez dostawalysmy
    • mujer1323 Re: kilka pytan przed pierwszym wyjazdem-pomozeci 26.03.06, 21:58
      bylam w hiszpanii jak chcesz pisz-sylwia1323@o2.pl
      • better.than.the.real.thing Re: kilka pytan przed pierwszym wyjazdem-pomozeci 27.03.06, 18:50
        dzieki mujer, wlasnie wyslalam Ci maila :)

        wlasciwie to moje watpliwosci dotycza nie tyle hiszpanii, co generalnie
        programu au pair, wiec gdyby ktos mial ochote sie jeszcze wypowiedziec to bede
        b. wdzieczna ;)
        • mary_an Re: kilka pytan przed pierwszym wyjazdem-pomozeci 27.03.06, 19:34
          no wiesz, to juz zalezy od ciebie. ja no. bylam na zadupiu, kolezanka w
          Barcelonie i do niej dojezdzalam. ale to w sumie ona bardziej sie nudzila, ja
          nawet jak siedzialam w domu w lesie gdzie najblizszy sklep byl 10km dalej too
          potrafilam jakos sobie zorganizowac czas (heheh lezenie nad basenem lub
          taplanie sie w basenie).
          musisz tez nastawic sie na taka mozliwosc, ze pojedizesz, ale bedziesz gdzies
          na odludziu i nikogo w ogole nie poznasz i wtedy zastanowic sie, czy jestes na
          takie cos gotowa. bo ja np. jestem, juz 3 razy mieszkalam na totalnym zadupiu
          ale mi tam wszedzie dobrze ;D
          • better.than.the.real.thing Re: kilka pytan przed pierwszym wyjazdem-pomozeci 27.03.06, 21:01
            ale to chyba da sie przed wyjazdem ustalic, nie ? zwyczajnie zadajac rodzinie
            pytanie w jakiej okolicy mieszkaja ;)
            bo ja jednak wolalabym do cywilizacji ;))
            • mary_an Re: kilka pytan przed pierwszym wyjazdem-pomozeci 27.03.06, 21:03
              no ale wlasnie o to mi chodzi, moja kolezanka byla w samiusienkim centrum
              barcelony i czula sie nieszczesliwa i samotna, a ja na moim pustkowiu bylam
              wprost zachwycona i cieszylam sie zyciem.
              teraz jade za 3 tygodnie do niemiec, nikogo nie znam, ale zaloze sie ze juz w
              pierwszy weekend po przyjezdzie bede na imprezie z jakimis nowymi znajomymi -
              taka juz jestem :)
              • better.than.the.real.thing Re: kilka pytan przed pierwszym wyjazdem-pomozeci 27.03.06, 22:06
                wlasnie - boje sie zeby sie nie okazalo ze tez bede taka 'nieszczesliwa i
                samotna' ;) ale w sumie lubie takie wyzwania ;) jak nie sprobuje to sie nie
                przekonam

                powodzenia w niemczech :)
          • korwinek Re: kilka pytan przed pierwszym wyjazdem-pomozeci 28.03.06, 08:52
            ja jestem na z.a.d.u.pi.u. :=)) haha ale do sklepow (2) mam blisko pozatym
            wiocha jak nic !! Do wiekszych miast akies 20 min jazdy autem wiec nie jest zle
            jak ktos zna droge oczwyiscie :) Na wiosce o tyle dobrze ze spokoj , cisza...
            • mujer1323 Re: kilka pytan przed pierwszym wyjazdem-pomozeci 30.03.06, 23:30
              hmm ja sie juz wypowiedzialam w mailu..
              tez bylam na zadupiu dwa razy i chyba wiecej tego nie zniose-moze nie od razu
              bylam nieszczesliwa-tak moze byc nawet fajnie ale moze jakies 2 tygodnie bo
              potem mozna zwariowac-przynajmniej ja
              bylam tez raz w duzym miescie i widze roznice
              teraz bardzo bym nie chciala na wies jechac ale jak przegladam rodziny to
              wiekszosc wlasnie na wsi mieszka...i takie tez dostaje oferty..zobaczymy

              (a wydawalo mi sie ze kiedys mary an pisala ze ona by sie nie zgodzila na wies
              bo tylko duze miasta preferuje..)
              • mary_an Re: kilka pytan przed pierwszym wyjazdem-pomozeci 31.03.06, 10:11
                tak kiedys napisalam i tak jest, ale zawsze mieszkam w poblizu miasta (teraz
                mam wlasny samochod i 15-20km do centrum). Do Barcelony tez mialam gdzies tyle
                i da sie nawet codziennie bez problemu dojezdzac.
                nie moglabym mieszkac gdzies na odludziu zupelnym, gdzie najblizsze miasto
                mialabym np. 100km dalej - bo dla mnie tez miasto = znajomi, a przynajmniej
                wieksze prawdopodobienstwo poznania kogos fajnego
                pod Bruksela mieszka pelno rodzin, ale musisz patrzec na polaczenia, jak masz
                pociag co w 10 min dojezdza do samego centrum to przeciez nie ma problemu
                • opereczka Re: kilka pytan przed pierwszym wyjazdem-pomozeci 01.04.06, 13:02
                  ja jade do Hiszpanii na jakies odludzie troche ;) ale to tylko 2 miesiace wiec
                  jakby nie bylo dam rade :)
                  basen i sloneczko mi w zupelnosci wystarcza ...chociaz licze ze jakiegos
                  przystojnego hiszpana moze sie uda poderwac ;P
                  • mujer1323 Re: do mary an(i reszty) 01.04.06, 17:32
                    no jak masz dojazd to fajnie
                    moze kolo barcelony bylo inaczej ale ja bylam w galicji(na pn kolo granicy
                    portugalskiej)a w tym regionie poloczenia sa fatalne(chociaz mi rodzinka
                    powiedziala ze sa..ale guzik jak sie okazalo)
                    nie wiem gdzie ty bylas ale slyszalam ze w hiszpani w ogole polaczenia sa
                    fatalne(i wiem z doswiadczenia)pewnie po prostu trafilas na taka wioske ktora
                    miala dobre polaczenia z barcelona ale czasami trzeba sie wracac zeby gdzies
                    dojechac..<!>
                    jak bylam na wsi pod paryzem to w ogole nie bylo tem stacji kolejowej dopiero
                    we wsi obok-ale w sumie bylo spoko bo tam 40min na nogach(5min samochodem)a
                    pociagi byly co pol godziny
                    tyle ze ja np nie chcialabym ciagle na przejazdy wydawac bo to jednak duzo
                    szczegolnie jesli w hiszpani sie dostaje te 50 euro tyg(chociaz ja mialam 70)
Pełna wersja