dzwonicie do rodzin???

04.04.06, 22:10
pytam bo ostatnio wlasnie rodzina mnie poprosila zebym zadzwonila i szczerze
mowiac jakos mi sie nie podoba ten pomysl bo nawet nic o nich nie wiem poza
tym gdzie mieszkaja i jakie maja dzieci no i tak sobie mysle ze jest tyle
rzeczy z mojej strony o ktore chce zapytac i w ogole nawet nie wiem czy sie
zdecyduja na mnie ze to chyba paranoja zeby przez telefon to zalatwiac nie?
moze sie myle ale przeciez niezle bym zaplacila za taka rozmowe a przeciez
moze sie okazac ze nic z tego-z drugiej strony zalezy mi bo to co wiem do tej
pory bardzo mi odpowiada i nie chcialabym zeby pomysleli ze mi nie zalezy
(wczesniej zawsze to rodziny dzwonily i to juz po uprzednim dogadaniu sie w
mailach ale ostatnio np moj host powiedzial ze on powazniej traktuje operki
ktore same nich dzwonia i bardziej je zapamietuje)wiec sama nie wiem-dzwonic
czy moze wyslac maila zeby oni zadzwonili?
    • mary_an Re: dzwonicie do rodzin??? 04.04.06, 22:28
      ja zawsze dzwonilam jak moglam - kup se karte telegrosik czy cos takiego albo
      daj prefix (jest taki numer co wykrecasz najpierw a potem juz sie tanio dzwoni -
      nie znam, ale rodzice jak do mnie dzwonia to zawsze go uzywaja) to za rozmowe
      zaplacisz kilkadziesiat groszy wiec nie ma problemu :)
      a czemu mowisz, ze to paranoja przez telefon zalatwiac? ja zawsze przez telefon
      zalatwiam, tak jest najszybciej i najlatwiej niz pisac milion maili
      • editagal Re: dzwonicie do rodzin??? 04.04.06, 23:32
        albo zaloz sobie skype out, i dzwon na domowe z kompa bardzo tanio, na onecie sa
        informacje wppisz w wyszukiwarke. Ja nigdy nie dzownilam do rodziny zeby tak o
        wszystkim gadac, raz zadzwonilam ale to trwalo minute powiedzialam jak sie
        nazywam i po co dzwonie ta powiedziala oki i ze zadzwoni poznije, chodzilo jej o
        numer telefonu, tak dziwnie chciala mnie sprawdzic, nie wiem co bybylo jakbym
        miala zastrzezony;/i pojechalam do tej rodzinki, oni pozniej do mnie dzownili
        kilka razy:)
Pełna wersja