mujer1323
21.04.06, 18:42
nie wiem czy to normalne ze jak mieszkam z hostami wszystko jest ok,wyglada
na to ze mnie lubia a jak juz pojade do domu to zero kontaktu -moze poza 1
smsem ostatnio(czy dojechalam)a potem jak wysylam maile to zero odpowiedzi
wy tez tak macie?nie mowie zeby pisac do siebie bez przerwy przeciez nikt nie
ma na to czasu ani nawet o czym pisac ale np hosci mi obiecali wyslac mi
zdjecia dzieci (jeszcze jak wyjezdzalam powiedzialam im ze na pewno zapomna
wiec wole zeby mi tam zeskanowali ale oni ze nie ze na pewno napisza..)i co-w
koncu ja napisalam i nic-to moja ostatnia rodzina-a jeszcze wczesniejsza to
samo-wyslalam dzieciom prezenty na urodziny a oni nawet nie podziekowali..
pomyslalam ze widocznie oni tacy sa ale zdarzylo mi sie to drugi raz i juz
nie wiem co myslac-czy oni mnie lubili czy udawali czy to moze normalne ze
maja mnie gdzies teraz?
zastanawiam sie tez co powiedza gdy ktos do nich zadzwoni spytac czy tam
pracowalam..
(moze powiedza ze mnie nie znaja?..wyglada na to ze wszystkiego sie mozna
spodziewac..)