co znaczy fajna rodzinka?

01.07.06, 22:33
pytam z ciekawosci
bo jestem od paru dni na majorce i spotkalam czeska operke ktora mi
powiedziala ze ma fajna rodzine i jest zadowolona a potem jak tak
rozmawialysmy to sie dowiedzialam ze pracuje od 8 rano do 10 wieczorem z
jednym dniem wolnym w tyg i jeszcze jej mowia o tym jaki to dzien rano
wlasnie tego dnia...

jak jej powiedzialam ze dla mnie to duzo ze w ogole to praktycznie caly dzien
spedza z dziecmi to ona mi sie pyta co innego moglaby tu robic przeciez tu
nikogo nie zna a telewizji nie rozumie wiec woli sprzatac i byc z dziecmi

jeszcze na dodatek nie moze uzywac internetu-a rodzinka ma w domu ale jej
pzwalaja pod nadzorem host taty raz w tygodniu-i musi jezdzic do miasta i
placic za net w kafejce(mieszkamy w tej samej wiosce 10 min pociagiem od
miasta)

nie wiem ale dla mnie ta rodzina jest jakas chora

rozumiem sa osoby ktore chca kase zarobic czy cos i pracuja po duzo godzin
ale ona dostaje 50euro tyg i jak jej mowie ze za tyle godzin powinna dostawac
duzo wiecej to mi mowi ze ona chce zeby rodzina byla z niej zadowolona..

nie wiem sa osoby ktore sie na takie cos zgadzaja szczegolnie jak jada 1 raz
ale zwykle im sie to nie podoba a ona jest cala hapi
co myslicie?
(pewnie znowu sie znajda tacy co powiedza ze mujer przesadza)
    • latola Re: co znaczy fajna rodzinka? 01.07.06, 22:49
      dla mnie to co opisalas wcale nie jest fajne... nie wiem czy bym sie zgodzila na
      takie cos. ona daje sie wykorzystywac i jej to odpowiada. po takich dziewczynach
      jak ona rodzinki wcale nie zwracaja potem uwagi na 'prawdziwe' obowiazki i
      godziny pracy, dni wolne dla au pair. przeciez jets specjalny program dla au
      pair w kazdym kraju. glupia gaska. wiem ze kazda rodzina ma jakas znajoma ktora
      miala au pair i sie pyta co dziewczyna robila, co mogla robic a czego nie i
      potem 'nasza' rodzina robi tak z nami. w moim przypadku tez tak bylo. moja
      hostka ciagle sie pytala swojej szwagierki jak to bylo z jej au pair jezeli
      chodzi o szkole, dojazdy itp glupoty. zawsze robili to co tamci. mi to akurat
      odpowiadalo:) same+++ nigdy nic zlego dla au pairki:) ale nie wolno dawac sie
      wykorzystywac. a ta dziewczyna siedzi z dzieciaczkami bo nie ma co robic? jeny
      jest tyle rzeczy do roboty:) zwiedzanie, poznawanie nowych ludzi... uwielbiam
      to. szczeze mowiac najbardziej zal mi ich nastepnej au pairki, ktora potem moze
      nie dac sie tak wykorzystywac i moze potem byc problem...
      • mujer1323 Re: co znaczy fajna rodzinka? 01.07.06, 23:55
        wczesniej ta rodzina miala podobno francuske-a ja myslalam ze tak tylko sie
        wykorzystuje polske slowacje itp

        wlasnie tyle rzeczy mozna robic)

        a tak na marginesie moja rodzinka miala wczesniej 2 slowaczki ktore tez calymi
        dniami siedzialy w domu i tylko jak oni je gdzies zabierali to z nimi jechaly a
        same sie nie ruszaly z domu!

        i jak ja im powiedzialam ze sie wybieram sama na plaze i do miasta w weekend a
        nie chce jechac z nimi to byli zdziwieni i sie pytali co ja bede robic
        lubie ich ale bez przesady zeby wszedzie z nimi jezdzic

        tez bym chciala kogos poznac a nie tylko siedziec z rodzinka
        chociaz tu nie jest to takie proste jak w angli bo jednak malo operek jest na
        majorce jednak jakims cudem sie znalazlysmy!
        i sie bardzo ciesze ze nie pojechalam z nimi bo bym nie wiedziala byc moze do
        konca ze mam pod nosem kolezanke

        a w ogole to zawsze mi sie to zdarza ze jak juz spotkam jakas operke to sie nie
        mozemy umowic bo ona pracuje calymi dniami
        • agnessia Re: co znaczy fajna rodzinka? 02.07.06, 15:05
          ja myślę,że ta dziewczyna po prostu pochodzi ze wsi lub z biednej rodziny
          dlatego bierze to co jest i cieszy się z tego.oczywiście powinna się bardziej
          cenić(nie pisałaś czy normalnie jej płacą?) ale tak już niestety jest,że
          niektóre dziewczyny myślą "trochę inaczej" i tego nie zmienisz.
          tak więc odpowiedź na twoje pytanie będzie,że dla każdego fajna rodzinka to coś
          innego.pozdr
          • korn.ik Re: co znaczy fajna rodzinka? 02.07.06, 15:19
            ehhh,tu pochodzenie ze wsi czy biednej rodziny nic do rzeczy nie ma,bo wlasnie
            taka osoba w innych warunkach moze chcialaby sobie "uzyc":)hmm,ja wykorzystalam
            swoj pobyt na maksa i takie przekrety czasem robilam,na ktore bym sie tu w pl
            nie zdecydowala!ale poznalam dziewczyny w de ktore calymi dniami siedzialy w
            domq i chyba im to odpowiadalo,bo nie narzekaly..a moze nie znaly innej,tej
            fajniejszej strony bycia oper?:)
            pozdrawiam
            ----------------------------------
            para un loco todo es posible
            • agnessia Re: co znaczy fajna rodzinka? 02.07.06, 18:52
              no dobra nie uogólniajmy,tu po prostu chodzi o charakter człowieka jeden jest
              imprezowiczem,aktywnym i szalonym a drugi lubi siedzieć w domu np.oglądając tv
              lub czytając książkę i to go uszczęśliwia.na szczęście każdy/a z nas jest
              inny/a :-)
              • mujer1323 Re: co znaczy fajna rodzinka? 02.07.06, 21:41
                wlasnie chodzi o to ze nie jest z biednej rodziny nie potrzebuje specjalnie
                oszczedzac a w swoim kraju ma podobno mnostwo znajomych i czesto chodzi na
                imprezy,ma chlopaka wiec nie wiem jak ona tu moze sie zamykac i mowic ze fajnie
                jest
                rozumiem ze teskni za domem,przyjaciolmi ale nie wiem po co tu przyjechala-
                przeciez to ze tu nikogo nie zna albo ze ma chlopaka nie oznacza ze tu sie nie
                moze bawic

                a dzisiaj jak bylismy na plazy i ja paru hiszpanow zaczepilo to powiedziala ze
                sie cieszy ze jest ze mna ze nie chce nikogo poznawac(chyba jej chodzilo o
                facetow)
                zaczynam zalowac ze z nia dzisiaj sie wybralam na ta plaze
                • szalona20 Re: co znaczy fajna rodzinka? 09.07.06, 03:55
                  Moja rodzinka jest najwspanialsza na swiecie!!! KOCHAM ICH Z CALEGO SERCA!!!
              • mujer1323 Re: co znaczy fajna rodzinka? 02.07.06, 21:45
                tak e wlasnie chyba nie chodzi o charakter
                ja tez jakos specjalnie szalona nie jestem
          • jolietta Re: co znaczy fajna rodzinka? 02.07.06, 22:30
            Ja jeszcze nie znam mojej rodzinki, wiec moge napisac tylko co mi sie wydaje, a okaze sie czy dobrze czy zle za kilka miesiecy, wiec blagam nie atakujcie mnie jesli pisze jakeis zludne iluzje niedoswiadczonej auperki :P Dlugo szukalam rodzinki, bo wlasnie chcialam zeby ten rok byl naprawde fantastycznym doswiadczeniem a nie jakas masakra. I szczescie chcialo ze dostalam wlasnie tych, na ktorych mi najbardziej zalezalo, ktorzy wydawali mi sie najfajniejsi. Na miejscu sie okaze czy bedzie to wygladalo tak jak to sobie wyobrazam. A przy wyborze kierowalam sie przede wsyztskim intuicja, czy to sa ludzie, z ktorymi sie dogadam, ktorzy oczekuja podobnych rzeczy co ja od tego pobytu, czy nie ma miedzy nami jakich skrajnych roznic, ktore mogly by przeszkadzac we wzajemnych relacjach, czy roznic w wyobrazeniu o wychowywaniu i traktowaniu dzieci. No i przede wsyztskim czy to jest taka rodzinka ktora szuka stricte opiekunki i nie maja zamiaru sie przywiazywac czy zaprzyjazniac jakos specjalnie, czy kogos, kto bedzie jakby czescia rodziny. Bo jakos nie wyobrazam sobie roku z ludzmi bez zadnego pozytywnie emocjonalnego kontaktu. Kiedy korespondowalam z jedna rodzinka, babeczka od razu mi napisala ze on dbaja o zadowolenie ich aupair, pomagaja, doradzaja, wyciagaja na miasto albo zachecaja do poznawania ludzi, wychodzenia, bo przeciez zadowolona aupair, ktora jest szczesliwa, to zadowolone dzieci, bo nie wyzywa na nich swoich frustracji, poza tym ciezko chyba niemilo traktowac kogos kto jest tak mily dla ciebie. Ostatnia rzecza o jaka sie spytalam byly pieniadze czy ilosc godzin, w sumei o 'godziny' w ogole nie sie nie pytalam bo jakos nie wyobrazam sobie zeby opiekowanie sie dzieciaczkami bylo czyms, co mozna odmierzyc w zegarku, pewne ramy czasowe sa oczywiste - przygotowanie dzieci rano do szkoly, zabieranie na obiad, zajmowanie sie nimi po szkole dopoki nie wroca rodzice, ale jesli wroca to przeciez nie urywa sie automatycznie moja rola, jesli bede im w czyms przydatna to przeciez nie powiem im ze nie bo juz moj czas sie skonczyl. Wydaje mi sie ze keidy ludzie wzajemnie szanuja siebie, swoj czas i cenia sobie dobre stosunki, to we wszytskim mozna sie dogadac. Tzn ja to tak sobie wyobrazam, okaze sie jak to wsyztsko bedzie wygladalo na miejscu, byc moze bede wlasnie taka 'wykorzystywana' :PPP I jeszcze tylko nawiaze do tego co ktos napisal - jak dla mnie umiejetnosc czerpania radosci z zycia, takim jakie jest, cieszenia sie drobiazgami jest fantastyczna cecha, duza lepsza niz wygorowane wymagania i wieczne niezadowolenie, bo rzeczywistosc nie jest tak cukierkowa jak nam sie marzy. Swiat bylby lepszym miejscem gdyby takich ludzi bylo wiecej.
            • jolietta Re: co znaczy fajna rodzinka? 02.07.06, 22:31
              ale tak jeszcze co do tej dziewczyny - mnie w jej sytuacji zabiloby ograniczenie dostepu do internetu :PPP to juz przegiecie ze strony rodzinki ;P
              • lionka79 Re: co znaczy fajna rodzinka? 07.08.06, 05:56
                no wlasnie ten internet! ja mialam taka sama sytuacje z poprzednimi hostami ze
                mi ograniczali dostep do neta, w domu mieli 2 laptopy i internet non-stop ale
                ja nie moglam ich laptopow uzywac bo cytuje "internet niszczy komputer"??? hehe
                szalona idea tym bardziej ze host pracowal w domu wlasnie przez net. Musialam
                jezdzic do biblioteki przez dlugi czas. Jak sie z nimi o to poklocilam, no bo
                mi obiecywali przed przyjazdem ze bede miala dostep, to mi powiedzieli ze za
                duzo z internetu korzystalam na poczatku po przyjezdzie, i ze czuli ze nie chce
                z nimi spedzac mojego WOLNEGO czasu. To przeciez moja sprawa co robie w wolnym
                czasie prawda???? klotnia byla wielka, w koncu ich zmienilam (nie ze wzgledu na
                internet) ale to inna historia
Pełna wersja