BIG problem Anulki

09.07.06, 21:42
hej dziewczyny!
mam problem z moimi hostami.
Otoz po pierwsze oni chca zebym caly czas spedzala z nimi, jezdzila z nimi na
wycieczki, do rodziny, siedziala z nimi i ogolnie spedzala z nimi caly czas a
ja po kilku godzninach mam ich dosyc i wole siedziec w moim pokoju niz z nimi
( wtedy oni na mnie krzywo patrza)
Na poczatku to rozumnialam bo chcieli zeby dziewczynki sie do mnie
przyzwyczaily ale teraz moje kontakty z nimi sa ok wiec nie wiem o co im
chodzi. Po drugie chodzi o pomaganie bo niby o to chodzi w byciu au pair a
wiec przez ten czas co mam z nimi spedzac kiedy obydwoje hosci sa z dziecmi
oni chca zebym im przy tym pomagala... niewiem moze ja sie nie nadaje na au-
pair ale dziewczynki jak sa z rodzicami to tylko ich sluchaja i nawet ci
rodzice co ja zrobie (hostka) to po mnie poprawiaja bo np. nie takie ubranie
zalozylam dziecku wiec ja juz nie wiem co robic... bo jak widze ze ta 15m-cy
placze to wiem ze jak ja ja wezme na rece to ona jeszcze gorzej bedzie plakac
bo ona chce tylko do mamy. Po trzecie w UK dzieci sa zupelnie inaczej
wychowywane wiec jak czasem powiem ze czegos nie moga to hostka patrzy na
mnie wrogo i mowi " alez mozesz kochanie..." Czy ja tu jestem jakas okropna
au-pair czy to moze oni??? Jestem tu juz miesiac i najchetniej bym wrocila do
domu....
PS. nie wiem czy wiecie o co mi chodzi bo musialabym sie rozpisac na cala
strone zeby wsztystko opisac...
    • mujer1323 Re: BIG problem Anulki 10.07.06, 00:38
      sluchaj albo sie z nimi dogadaj ze ty sie zajmujesz dziecmi jak ich nie ma albo
      nie ma innej rady jak zmienic rodzine bo to raczej oni nie maja pojecia co to
      jest au pair
      po pierwsze po to masz pokoj zeby sie tam zamykac jak chcesz byc sama po drugie
      tez powinnas miec swoje zycie pryw nie jestes maszynka do pilnowania dzieci

      po 3cie rodzice oczywiscie moga sobie wychowywac dzieci jak chca ale nie
      powinni sie zachowywac w taki sposob jak np ty mowisz ze czegos nie wolno a oni
      ze tak albo nie takie ubranie

      ja zawsze gadalam z rodzicami o tym co dzieciom wolno czego nie i mialam prawo
      im zabraniac wielu rzeczy a one wiedzialy ze maja mnie sluchac bo tak
      powiedzieli rodzice i koniec

      a takie male dzieci jak 15mies tez mialam i nie bylo problemow-dzieci mnie
      lubily i sluchaly(jesli mozna tak powiedziec)tak samo jak rodzicow bo wiedzialy
      ze zawsze tych samych rzeczy im nie wolno nie ma roznicy czy z mama czy operka

      wlasciwie to nawet ja im na wiecej pozwalalam bo byly kochane-te male znaczy
      sie)
      mysle ze z takim pogladem jak ma twoja rodzinka raczej sie nie dogadacie

      jak nie szukaj nowej-rodzin jest duzo
      powodz
    • dzwony1 Re: BIG problem Anulki 10.07.06, 09:47
      Witam, jestm hostka i musze Ci powiedziec, ze Ci ludzie nie znaja zadan Aupair.
      Napewno jakis czas mozesz byc i z nimi, ale glowna Twoja rola to dzieci a nie
      osoba do towarzystwa dla rodziny, a juz nie napewno kiedy mama caly czas
      cos mroczy pod nosem lub Cie poprawia, ja bym nie wytrzymala.
      Albo musisz sie z nimi umowic na inne warunki, albo poszukaj innej rodziny.
      Ja dzis w pracy a moje maluchy z Aupair. Dzieciom tlumacze,
      ze jak mamy nie ma to maja sie sluchac Aupair, a zeby jej i im ulatwic
      tlumacze, ze to co wolno z mama to nie zawsze z Aupair i odwrotnie, nie zawsze
      to latwo akceptuja, ale nie maja wyjscie np. ze mna maga wyjc na rower a z
      Aupair na spacer bez roweru. Pogadaly, pomarudzily, a teraz chodza i tyle.

      Jezeli jest tak jak piszesz to zmien rodzine, bo sie zaplaczesz.

      Powodzenia

      Hostka
      • anulka2451984 Re: BIG problem Anulki 10.07.06, 18:53
        no wczoraj rozmawialismy i doszlismy do wnisku ze au pair to nie praca dla mnie
        bo wg nich nie lubie bawic sie z dziecmi i nie ekscytuje sie nimi tak jak oni i
        ze jak ostatnio bawilam sie z psem to bardziej sie cieszylam niz jak sie
        bawilam z ich corkami... psss.. mam to gdzies i teraz mam miesiac na
        znalezienie czegos innego. najbardziej chcialabym pracowac w jakims hotelu wiec
        boje sie ale musze poszukac se pracu. trzymajcie za mnie kciuki!!!!
    • agnessia Re: BIG problem Anulki 10.07.06, 19:14
      anulka nie napisalas gdzie jestes...
    • dzwony1 Re: BIG problem Anulki 11.07.06, 10:06
      Troche "pogredam", a juz stalam po Twojej stronie, ale skoro tak latwo
      rezygnujesz z bycia Aupair to moze i to rzeczywiscie nie masz do tego talentu.
      Znam kilka dziewczyn, ktore mimo niepowodzen z rodzinkami, znajdowaly kolejne i
      opiekuja sie dalej dziecmi. Chyba jestes jedna z tych, ktore chcac wyjechac
      wymyslily sobie bycie Aupair nie majac do tego predyspozycji.

      Powodzenia // Dzwony
    • meg_star Re: BIG problem Anulki 23.07.06, 23:00
      a ja mam podobny problem, moje dziewczynki sa duze- 10 i 15 lat, w sumie troche
      sprzatam i gotuje im obiadki... i bylo by dobrze jakby na tym sie skonczyło, a
      i z dziewczynkami mam bardzo dobry kontakt, a moja kobitka chce zebym cały czas
      z nimi była. Owszem, staram sie, ale tak czy siak, potrzebuje gdzies wyjsc i
      spotkac sie ze znajomymi. a ona ma pretensje. Troche tego nie rozumiem.a
      jeszcze gorzej, bo jak siedze w pokoju sobie, badz spie popołudniu, to ona od
      razu mysli ze jestem chora no i do mnie ze jak to tak mozna spac! noo nie
      rozumiem tych ludzi. ale pozatym wszystko OK ;) A propo jestem z Hamburga :)
      jakby ktos z okolic to dajcie znac ;)
      • asiczek21 Re: BIG problem Anulki 24.07.06, 11:30
        hej! jeszcze nie wyjechalam jako au-pair ale wyglada na to ze wyladuje wlasnie w
        hamburgu:)moglabys mi napisac przez jaka agencje zalatwialac wyjazd? i co
        ciekawego jest w hamburgu?ja zalatwiam przez vij(narazie drukuje papiery..) i
        pytam o opinie innych.pozdrawiam:)
        • agnessia Re:ja tez HH :-))) 24.07.06, 18:13
          hej,ja tez z hamburga,napiszcie na mojego maila gazetowego chetnie sie spotkam.
          co do poprzedniegopostu,ze autorka tego postu nie ma talentu do bycia
          aupair-mysle,ze w tej sytuacji rodzinka chyba ma jakies dziwne wyobrazenie o
          aupair.jesli ktos oczekuje,ze aupair caly czas bedzeii spedzac z nimi to to
          chyba juz wykracza poza bycie aupair a raczej wyglada na dzeiwczyne do
          toawarzystwa dla dzeici bo tu chyba nie chodti o spedzanie czasu z rodzicami ;-)
          • asiczek21 agnessia wyslalam ci maila:) 24.07.06, 18:34
Pełna wersja