Dodaj do ulubionych

CHYBA niema juz prawdziwych aupair

15.09.07, 14:30
Czesc jestem polka z mieszanej rodziny i mieszkamy w niemczech mamy
dwojke wspanialych dzieciaczkow chlopczyk 3 latka dziewczynka
prawie 9lat niestety nie mieszkam w berlinie czy w hamburgu ,
hanowerze i nie place za studia czy tez niemam oddzielnej lazienki
dla dziewczyny jestem wrecz w szoku ze chyba zadna z was niechce
wyjechac do niemiec poto by sie nauczyc jezyka czy jest ktoras
dziewczyna ktora jeszcze chce na normalnych warunkach wyjechac????.
Nie oczekuje ze musisz znac jezyk czy tez miec prawo jazdy wazne
jest dla mnie zebys bardzo lubila dzieci bo wszystkie sa tego warte
Niemoge zapomniec ze mam rowniez pudelka ktory zreszta rowniez jest
kochany.Wiec jesli ktoras z was jest naprawde zainteresowana
wyjazdem powtazam zainteresowana i powaznie to bieze nie dla zabawy
i chce wyjechac do pozadnej rodziny to zapraszam mozecie mi
odpisywac na riehle.m@web.de albo dawac odpowiedzi tutaj.
Pozdrawiam Marzena z rodzinka
Obserwuj wątek
      • arnonoah Re: CHYBA niema juz prawdziwych aupair 20.09.07, 11:31
        Dziekuje ci bardzo, wlasnie w koncu skierowalam sie do dobrej firmy
        zajmujacej sie posrednictwem bo nietety stwierdzilam ze bardzo malo
        jest dziewczyn ktorym naprawde zalezy by wyjechac,juz szczerze
        mowiac zaczelam myslec ze to chyba zarty i bardzo mi przykro z tego
        powodu ze dzisiaj dziewczyny to chyba tylko szukaja wymowek zeby
        tylko niewyjechac i niezajmuja sie tak naprawde tym czego naprawde
        chca ja jednak wolalabym aupair ktora mimo wszystko wie co chce w
        zyciu osiagnac
    • farelkaa Re: CHYBA niema juz prawdziwych aupair 19.09.07, 15:35
      Wydaje mi sie, ze swiat sie zmienia. Kazda chce wyjechac (zwlaszcza
      na rok i dluzej) gdzies gdzie bedzie miala dobre warunki. Wlasna
      lazienka to odrobina prywatnosci ktorej kazdy potrzebuje. Wieksze
      miasto daje wiecej mozliwosci poznania znajomych. Mowie ze swojego
      punktu widzenia. Mimo wszysto zycze powodzenia w poszukiwaniach :)
        • arnonoah Re: CHYBA niema juz prawdziwych aupair 20.09.07, 10:57
          jeszcze jedno pytanie:U rodzicow tez zapewne jest odrebna
          lazienka,kuchnia itd.??? u nas za to drzwi i klucze sa.Czy moze to
          jest taki nowy CEL zamiast uczyc sie jezyka? chce niec prywatna
          sfere to poco wyjezdzac ???wydaje mi sie ze zawsze byly takie czasy
          ze sie nigdy ale to nigdy niema wszystkiego nieda rady takie jest
          zycie albo chce sie uczyc jezyka albo nie albo to ma jakis sens w
          moim zyciu albo nie.Trzeba niestety nauczyc sie wybierac co jest
          dla mnie najwarzniejsze.Miec wszystko to kazdy by chcial ale to
          jest nierealne.Wszystko pokoleji w swoim czasie ale nie wszystko na
          raz Niechce nikogo obrazac tylko prosze o wyjasnienie ja rozumiem
          ze czasy sie zmieniaja ale czegos takiego to jeszcze niebylo zeby
          miec wszystko na kiwniecie palcem.
          Pozdrawiam :))))
          • sicuroo Re: CHYBA niema juz prawdziwych aupair 20.09.07, 19:32
            Uczyc sie jezyka, uczyc sie jezyka... Polskiego? No moze masz racje,
            moze powinnysmy zostac w Polsce, miec TU swoja prywatnosc, ale i TU
            uczyc sie polskiego. Bylam au pair w Stanach, Washington D.C. i
            rodzina powiedziala, ze maja blisko metro (jakies 10 minut). Tak,
            samochodem. Kogo obchodzilo to, ze po 10 godzinach pracy dziennie
            nie mialam gdzie wyjsc, i z kim porozmawiac. Do najblizszego sklepu
            pol godziny piechota, na dworze zimno, pada deszcz. No nie, zyc nie
            umierac...
            Teraz jestem w UK, jezyk angielski jak najbardziej znam, i mam
            dziesiec minut do stacji metra. Weekendow nie spedzam juz samotnie,
            jak do tego przywyklam w Stanach, mam wiecej przyjaciol.
            Mysle, ze wieksze miasta gora, szczegolnie stolice. Pozwiedzam,
            zobacze, czego inni byc moze nie beda mieli okazji w zyciu zobaczyc,
            a po siedmiu miesiacach wroce do mojego malego, urokliwego
            miasteczka w Polsce.
            K.
            • arnonoah Re: CHYBA niema juz prawdziwych aupair 20.09.07, 20:26
              Bardzo przykro mi z tego powodu ze i ty mialas zle doswiadczenie ja
              rozumiem dluga praca,samotnosc strasznie daleko do domu to wszystko
              jest bardzo przykre ja wiem ze wam rowniez niejest latwo i nie jest
              to prawdo ze patrze tylko z punktu widzenia pracodawcy ja tez w
              koncu wyjechalam do innego kraju i zostalam tez bylo mi bardzo
              ciezko potrafie sobie przypomniec jak to jest byc samotnym i daleko
              do domu i niewiem jak wspominacie rodzinki u ktorych bylyscie wiem
              tylko jedno ze chcialam miec dlatego aupair z polski bo wy jestesie
              mi najbardziej spokrewnione. My moze mieszkamy w malym miescie ale
              w centrum praktycznie na parterze jest piekarnia i miesny itd.
              10godzin pracy ???????? to tez bardzo duzo.
        • agnessia Re: CHYBA niema juz prawdziwych aupair 20.09.07, 15:06
          Witam,przeczytalam twoj wpis i nie rozumiem twojego dylematu.
          Przeciez to logiczne,ze wiekszosc osob chce wyjezdzac do wiekszych
          miast i,ze ma jakies wymagania.A ty po prostu nie trafilas na
          odpowiednia osobe.Ja bym nigdy nie wyjechala do malego miasteczka do
          rodziny,ktora np.ledwo miesci sie w jednym mieszkaniu bo to nie dla
          mnie.Kazdy ma swoje zdanie a,ze wiekszosc akurat ma podobne...trudno.
          Łatwiej jest mowic z punktu widzenia pracodawcy,prawda ?
          A tak na marginesie:znalazlas juz kogos ?
          • arnonoah Re: CHYBA niema juz prawdziwych aupair 20.09.07, 16:48
            Witam, szczerze mowiac to na pewno nie moj dylemat poza tym na
            cztery osoby chyba wystarcza 135m ja niepotrzebuje zamku tylko
            slyszalam ze wy potrzebujecie prywatna sfere (z duzym miastem to
            rozumiem ok.)ale moze sie zgodzisz ze mna ze nie zawsze sa te
            wielkie miasta urodziwsze niz male
      • mijaczek Pytanie 22.09.07, 08:48
        Nie rozumiem twojego bojowego nastawienia i postawy roszczeniowej!
        Mam dla ciebie propozycje, idz do swojej sypialni, rozejrzyj sie i pomysl -
        jutro wyjezdzam stad, nie bedzie mnie tu rok, nie moge zabrac wszystkich swoich
        rzeczy, tylko to, co potrzebne, bo od jutra zamieszkam z zupelnie obcymi mi
        ludzmi. Wiem, za pol roku bede ich znala juz dobrze, ale jutro zobacze ich
        pierwszy raz. Wejde do ich domu i bede musiala sie blyskawicznie zaadoptowac...
        Mam sie stac ich "najstarszym dzieckiem" w ciagu kilku dni i zaczac zyc ICH
        zyciem. Zostawiam za soba wszystko co moje.

        Czy myslisz, ze wyjazd dla au pairki jest latwy?

        Bardzo zaciekawila mnie jedna sprawa - masz dla operki osobny pokoj w jakims
        innym budynku, ktory, rozumiem jest oddzielna czescia twojego domu i nie ma tam
        lazienki dla operki!? W takim razie dziewczyna z kazdymi siuskami, kupa, umyciem
        rak i prysznicem bedzie biegac do innego budynku!? Prosze, wytlumacz mi to,
        poniewaz nie rozumiem.

        Ja naprawde czekam na dzien, w ktorym host rodziny zrozumieja, ze oczekuja od
        kogos poswiecenia ROKU swojego zycia i mysla, ze w dzisiejszych czasach wikt i
        opierunek wystarczy. Niestety, nie wystarczy. Uczciwie pytam - skoro nie masz
        warunkow do zaproszenia operki -czemu nie zatrudnisz niani? Nie bedziesz musiala
        sie martwic o jej prywatnosc, lazienke, pokoj, jedzenie... slucham? chyba nie
        doslyszalam... aha...bo jest za droga... no tak... a operki takie tanie.. w
        dodatku bez swojego zycia, w obcym miescie, w obcym kraju, bez wsparcia...mozna
        troche reguly nagiac tu i tam i za calkiem przystepna kwote miec i nianie i
        sprzataczke i kucharke i jeszcze pieska wyprowadzi, nie? A do tego wszystkiego
        dzieci mowia po polsku, wiec nawet jezyka sie nie nauczy....

        Naprawde, zmienilabym ton na twoim miejscu i jeszcze raz sprobowala postawic sie
        w roli kogos, kto ma przez rok zyc cudzym zyciem...

        ps. co to znaczy "prawdziwa au pair"?
        • arnonoah Re:Mnostwo pytan 22.09.07, 11:42
          WoW jesten w szoku mijaczek sprawilas ze mam mnostwo innych pytan
          ale chyba zabrakloby miejsca Ty chyba uwazasz ze to tylko czysty
          wyzysk? ze nikt was nierozumie???????????? i ze nikt niejest
          wstanie sie postawic na waszym miejscu??????????,skad ta pewnosc ze
          moje dzieci mowia po polsku?????????? tak jak ty to opisujesz to
          chyba myslisz???????? ze dziewczyna wsadzilabym do piwnicy?????
          dlaczego uwazasz ze wszystkie rodziny sa takie same??? chyba musza
          byc okrutne a moze mogloby byc tyk ze rodzina moglaby stanac na
          glowie a czesc z was i tak czulaby sie wykorzystana? moze ja zle
          rozumiem moze moglabys mi to wytlumaczyc moze ja powinnam wziasc
          nianie bo jak sobie wszystko podliczam to moze to niebylby taki zly
          pomysl tylko mnie glupiej wydawalo sie ze do was jako polek
          moglabym miec wiecej zaufania bo w koncu mialabym zostawic z wami
          moje skarby czy naprawde myslisz ze rodzinom jest latwo moze
          najchetniej to by sami chcieli byc dla swojch dzieciaczkow ale taka
          ja myslalam ze sie tez wam jakos pomoze i ze nietylko sie zabieze
          rok z waszego tak mlodego zycia ja napewno niechce nikomu
          czekogolwiek zabierac i naprawde jak najbardziej chcialabym zeby
          ona czula sie jak najlepiej bo akurat uwazam ze to idzie w obie
          strony i chyba kazdy jest wtedy zadowolony.Mam za duzo pytan zeby
          je tu wszystkie opisac chyba musialabym ksiazke napisac dlaczego
          myslisz ze my jestesmy to jedna z calej kupy wyrodna rodzina a moze
          wrecz przeciwnie bo ja jestem polka i chce zrobic krzywde innym
          polkom sorry ale mam takie odczucie niewiem moze sa takie
          rodziny???????
          • mijaczek Nie odpowiedzialas na ani jedno moje pytanie. 22.09.07, 21:40
            Dlaczego nie powiesz mi o co chodzi z tym pokojem - gdzie operka ma mieszkac w
            twoim domu? Czy to jakas tajemnica?
            co do jezyka - oto cytat - "Nie oczekuje ze musisz znac jezyk czy tez miec prawo
            jazdy" skoro dziewczyna nie bedzie znala jezyka to chyba oczywistym jest, ze
            bedzie mowila do dzieci po niemiecku... konstruktywna nauka jezyka obcego odbywa
            sie tylko i wylacznie wtedy gdy czlowiek ZMUSZONY jest do uzywania obcego jezyka
            na co dzien. znalam takie operki, ktore przyjezdzaly do dwujezycznych rodzin,
            ale i dzieci i niania wybieraly polski do komunikacji i dziewczyna wyjezdzala po
            roku umiejac sie przedstawic i tyle.

            Kolejna sprawa - wypowiadam sie tutaj z takim wielkim przekonaniem, poniewaz
            sama bylam operka, a teraz jestem mama. Moj maz bardzo chetnie zatrudnilby
            operke, ale ja mam mieszane uczucia, poniewaz wiem, ze chcac dostac wszystko to,
            co chce, operka nie mialaby latwego zycia ze mna, a z drugiej strony doskonale
            wiem, jak dziewczyna moglaby sie czuc majac mnie za hostke.. poza tym, ja sama
            nie czulabym sie zbyt komfortowo dzielac dom z obca mi osoba i chyba, ze
            mialabym mnostwo przestrzeni dla nas wszystkich, to raczej nie zdecydowalabym
            sie na forme live-in nanny...

            kazda decyzje trzeba sobie przemyslec, a argumenty pt "Polkom bardziej ufam,
            chcialam pomoc im i sobie" sa dla mnie po prostu smieszne...

            czekam na odpowiedzi do moich pytan postawionych w pierwszym moim poscie.
          • naganoga Re:Mnostwo pytan 07.01.08, 22:17
            wez sobie au-pairke z gruzji. sa tez ok. ja wkrotce tez bede szukac
            au-pair do mojej corci. o dziwo mam do zaoferowania i pokoj, i
            wlasna lazienke. mieszkamy w miejscowosci o bardzo dobrym polaczeniu
            do frankfurtu (b. blisko). tez bym chciala zatrudnic dziewczyne z
            polski. sama bylam au-pairka i takich warunkow, jakie ja zapewniam,
            nie mialam. niemniej nie musi to byc koniecznie polka. sasiadka ma
            dziewczyne z gruzji i jest b. dobra dla dzieci. poznalam rowniez 2
            inne au-pairki z gruzji, ktore maja znajome, chetne do au-
            pairkowania.

            generalnie nikt nie wymaga extra lazienki dla au-pair. placi sie
            kieszonkowe+wikt+ubezpieczenie+pokoj dla dziewczyny. cala reszta to
            extra dodatki. w zamian dziewczyna pracuje okreslona ilosc godzin.
            jesli dziewczyny mysla, ze to za malo, to niech szukaja lepszych
            warunkow. ich prawo. ty szukaj kogos, kto sie zgodzi na twoje
            warunki. w ostatecznosci milionerzy nie zdarzaja sie az tak czesto.
            w niemczech mlodych ludzi coraz mniej stac na duze mieszkania. wiec
            szanse, ze trafia na taki wypas, wcale nie sa takie duze, jak im sie
            wydaje.

            pozdro
        • gagutek do Mijaczka 03.10.07, 16:31
          hej,
          ja sie nie wlaczalam w ta rozmowe, bo faktycznie ton pierwszego
          postu jest dosyc dziwny. ale mimo tych postow tutaj i tak mysle, ze
          ta osoba znajdzie chetna au-pairke.

          Mijaczek, chcialam nawiazac do Twojego posta. ciekawe co piszesz -
          bo masz spojrzenie z dwoch stron. ale moze nie do konca. bo gdybys
          nie miala wyjscia (to znaczy gdyby nie byloby Cie stac na "lokalna"
          opiekunke, albo gdybys nie mogla sobie pozwolic na siedzenie w domu)
          to nie pisalabys o uciazliwosci mieszkania z obca osoba, i
          stawianych wymagan. w doroslym zyciu czasami robi sie to co musi, a
          nie co chce. i pewnie wiesz o tym.

          mam tylko pytanie - faktycznie myslisz, ze au-pairka POSWIECA rok
          (krocej/dluzej) swojego zycia? slowo "poswiecenie" rozumiem w
          kategoriach wolontariatu (rok czasu w Afryce, bez bierzacej wody,
          elektrycznosci itd), poswiecenie w opiece nad osoba niepelnosprawna
          (z rodziny czy nie), poswiecenie kariery dla dzieci czy rodziny.
          gdzie wymaga to wyrzeczen. a au-pair? fakt,
          zazwyczaj kieszonkowe to smieszne pieniadze. ale w sumie nikt
          (oprocz okolicznosci) nie zmusza au-pairki do wyjazdu. bez przesady -
          w koncu nie przyjezdza ona do obcego kraju aby "poswiecac" sie dla
          host rodziny. nie, nie mysle, ze wyjazd dla au-pairki jest latwy,
          ale tez nie jest latwy dla drugiej strony. a jednak, obie strony sie
          na to godza. to znaczy, ze OBIE strony maja z tego korzysci.

          jezeli chodzi o mieszkanie bez rodziny i bez wsparcia, to chyba
          troche przesadzasz. jak ktos chce mieszkac z rodzina to niech
          mieszka. a nie wyjezdza z PL. a jak ktos chce, albo musi wyjechac to
          niech nie narzeka - przynajmniej z gory.

          ja nigdy nie bylam aupairka, i nie za bardzo bym chciala byc. ale
          gdybym musiala - to jakos bym nie rozpaczala. rozne rzeczy robilam w
          zyciu. wynajmowalam tez pokoje u roznych ludzi - i nigdy nie czulam,
          ze zyje ich zyciem. u nas po skonczonej pracy niania ma czas dla
          siebie. i to od charakteru dziewczyny zalezy czy bedzie siedziec w
          domu i marudzic. czy zacznie wychodzic. i zarzut o braku mozliwosci
          nauki jezyka jest malo trafiony - bo sa kursy wieczorowe. ja jestem
          w stanie (pracujac na caly etat i majac dzieci) uczyc sie franc z
          plyt i ksiazki i nie wierze, ze nie mozna sie w rok naczyc ang w
          stopniu komunikatywnym bedac za granica!
          pozdrawiam
          gagutek
    • sabi35 Re: CHYBA niema juz prawdziwych aupair 04.10.07, 10:48
      Tak się składa, że niedługo będziemy mieć trzecią au-pair :-)
      Powiem ci jedno, na tym forum nie znajdziesz raczej kandydatki na au-
      pair, musisz szukać w agencjach albo u znajomych.
      Po drugie, rzeczywiście coraz trudniej jest znaleźć opiekunkę z
      Polski, wiele dziewczyn traktuje pracę jako au-pair nie jako szansę
      nauki języka tylko formę zarabiania pieniędzy. Więc te 260 euro są
      niezbyt dużą kwotą. Nie powinno się jednak zapominać, że rodzina
      płaci za jedzenie, pokój, ogrzewanie, nierzadko podróże i kurs
      językowy, wstęp na basen czy posiłek w restauracji. Co wcale nie
      jest małą kwotą.
      Nie każda rodzina nadaje się na rodzinę zatrudniającą au-pair i nie
      każda studentka/uczennica nadaje się na au-pair. Potrzeba to tego
      pewnej otwartości, umiejętności adaptacji do obcego środowiska/osób
      i to od dwóch stron itp. Oraz szanowania pewnej sfery prywatnej.
      To nie jest tak, że au-pair się poświęca, rodzina też nie ma czasem
      łatwo, trzeba zadbać o wolny czas au-pair, żeby np. się nie nudziła,
      czy nie siedziała całymi godzinami w internecie, zabierać na
      wycieczki czy do znajomych, pogadać, nie można się np. pokłócić z
      mężem ;-)
      Mówienie o osobnej łazience trochę mnie śmieszy, u nas jakoś
      jeszcze nigdy nie było konfliktów mimo że mamy ją tylko jedną...
      Ja osobiście uważam, że to fajne doświadczenie, taki krok do
      dorosłości i wspaniała szansa nauki języka, jeżeli się oczywiście
      chce.

    • awrey Re: CHYBA niema juz prawdziwych aupair 09.10.07, 12:49

      Dziwi mnie Twoja postawa. Przeciez nianczenie cudzych dzieci to nie
      szczyt marzen zadnej mlodej dziewczyny. Ty sama o tym marzylas jak
      mialas 18 lat?

      I co Cie tak dziwi ta osobna lazienka? W hotelu meiszkasz tylko w
      takich pokojach gdzie ludzie sie dziela lazienka na pietrze?

      Moim zdaniem wgylada to tak, ze Cie nie stac na nianie w Niemczech w
      tych godzinach w jakich Ty potrzebujesz.

      Szukasz taniej dziewczyny z Polski zeby Ci sie dziecmi i psem
      opiekowala - pewnie za grosze. Do tego dziewczyna mieszkalaby na
      Niemieckiej prowincji (dziekuje bardzo!) bez samochodu do
      dyspozycji. Przy zarobkach au-pair to bilet na pociag tez wcale nie
      jest tani.

      Acha, i wyslesz ja pewnie do jakiegos VHS na kurs jezyka (na ktorym
      sie gora nauczy jak powiedziec jak ma na imie). To rownie dobrze
      dziewczyna moze w domu zostac i sobie jezyk szkolic w TV
      satelitarnej zamiast cudze bachory nianczyc i sie uzerac z czyimis
      wymaganiami.

      Sorry, dla dzieczyny z Polski to po prostu nie jest zadny
      oszalamiajcy "deal". Czasy sie zmienily. Nie bierz tego osobiscie
      tylko patrz na to w kategoriach popytu i podazy. Moze powinnas
      wziasc pod uwage au-pair z Afryki.

      Tyle, ze pewnie za poszukiwania musialabys jakiejs agencji zaplacic
      zamiast za darmo przez internetowe forum kogos szukac.







        • kaja_01 Re: CHYBA niema juz prawdziwych aupair 01.11.07, 13:06
          §Hm..czytam te Wasze opinie i sie zastnawiam po co ta dyskusja?
          Sama jestem teraz au-pair,moze nie zawsze wsyztsko jest tak jak byc
          powinno..ale tez sama tego chcislam..ale czy wiedzialam ze tak
          bedzie?Przed wyjazxem wsyztsko bylo takie kolorowe,na miejscu
          okazalo sie cos zupelnie innego,inne warunki, troche inne
          wymagania.. kotre wciaz sie zmieniaja.. moze zorbilam ten blad ze
          nie wyjechalam przez agencje tylko rodzinke polecila mi qmpela..
          Teraz zdazylam sie juz przyzwyczaic,ale na przyszlosc bede bardziej
          uw§azala.. fakt jest takie(nie mowie ze wszysyc hosci)..ze duzo
          ludzi zatrudnaijacych au pair z Psolki liczy na tania,zawsze
          usmiechnieta i na wsyztsko sie godzaca pomoc domowa. Zaznaczazm ze
          mozna tez twsfic na inna rodzinke..ale mozan sie tez przejechac.
          Bycie au pair to fajne doswiadczenie i mimo wszytsko nigdy nie bede
          tego zalowala.. mimo ze jest roznie.
          A co do Poalkow za granica i tak jak piszesz w pierwsyzm poscie
          "checi" pomocy.. jakos nie ufam Twoim slowom.. tu tez nie chce
          uogolniac..ale za granica "polak polakowi wilkiem".
          Nie mowie tu o osobnej lazience czy cos..mowie tylko o dobrej
          rodzinnej aatmosferze, bo chyba o to tez chodzi?Zeby bedac au
          pair,czuc sie jak u siebie..a nie tylo jak w pracy?
    • orlikonline Re: CHYBA niema juz prawdziwych aupair 07.11.07, 22:51
      Kilka przydatnych adresów odnośnie inwestowania, zakładania kont,
      kredytów. Na stronach zamieszczone są porównania różnych ofert,
      dzięki czemu można dokonać świadomego wyboru.

      --Porównanie kont osobistych:
      benybeny.systempartnerski.pl/porownanie/konta.html
      --Porównanie kont firmowych:
      benybeny.systempartnerski.pl/porownanie/konta.html?firma=1
      --Porównanie kart kredytowych:
      benybeny.systempartnerski.pl/porownanie/karty.html
      --Porównanie kredytów mieszkaniowych w PLN:
      benybeny.systempartnerski.pl/porownanie/kredyty.html
      --Kredyty gotówkowe:
      benybeny.systempartnerski.pl/kredyty-gotowkowe.html
      --Kredyty samochodowe:
      benybeny.systempartnerski.pl/kredyty-samochodowe.html
      --Pożyczki pod zastaw:
      benybeny.systempartnerski.pl/pozyczki-pod-zastaw.html
      --IKE:
      benybeny.systempartnerski.pl/ike.html
      --Lokaty:
      benybeny.systempartnerski.pl/lokaty.html
      --Produkty kredytowe dla firm:
      benybeny.systempartnerski.pl/produkty-kredytowe-dla-firm.html
      --Faktoring:
      benybeny.systempartnerski.pl/faktoring.html

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka