Dodaj do ulubionych

zaczynam w poniedziałek szukam chetnych!!!

25.03.06, 08:45
zaczynam diete w poniedzialek szukam chetnych osob ktore przetrwaja te diete
razem ze mna!!
Obserwuj wątek
        • gugaa Re: zaczynam w poniedziałek szukam chetnych!!! 27.03.06, 07:37
          Ja też się przyłączam !

          Jestem już po expresso i łyżeczce miodu (używam zamiast cukru, bo jest
          zdrowszy, smaczniejszy, a efekt ten sam). Do pracy zabrałam też kilka różyczek
          brokuł, pomidora i 2 jajka na twadrdo (bez soli !!!). Wczoraj upiekłam też (w
          rękawie = 0 tłuszczu) wołowinkę na dzisiejszą kolację, sałatę doprawię cytryną
          i oliwą lnianą (jest bardzo dobra przy odchudzaniu).

          A jak tam u was dziwczyny ? Trzymam za nas kciuki (to przecież tylko 13 dni).
          • bozzar Re: zaczynam w poniedziałek szukam chetnych!!! 27.03.06, 09:42
            Witam wiosennie!! pierwszy dzie...mnóstwo emocji..oczekiwań i duzo dobrej
            woli..obyśmy wytrwały do radosnego 13 dnia;-))
            Więc zaczynam dziś...mam z czym walczyć..przy wzroście 164 cm ważę 90
            kg...można sobie wyobrazic jak to wygląda w rzeczywistości..mam juz dosyyyyyyć!!
            Prosze o psychiczne wsparcie....dam z siebie to samo innym potrzebujacym
            osobom!! Kilka razy na przestrzeni lat ..zaczynałam te dietke..i nigdy nie
            udało mi sie dotrwac do konca!!Mam nadzieje,ze tym razem bedzie inaczej- bo nie
            jestem sama!! jest nas tu więcej...mozemy sobie pomóc!!!
            Życzę wszelkiego powodzenia w dniu dzisiejszym wszystkim paniom startującym w
            nowe,szczuplejsze zycie!!
            Do wieczorka dziewczyny!!
            • gugaa Re: dzień 1 27.03.06, 10:55
              Możesz liczyć na moje wsparcie !!!! Razem łatwiej !!!
              Ja mam co prawda stosunkowo niewiele do zrzucenia, ale to wcale nie oznacza, ze
              będzie łatwiej. Ale wierzę, że się nam uda. Już kiedyś próbowałam tej diety.
              Czułam się na niej świetnie, efekty było widać szybko, nie byłam głodna
              (przezywałam raczej dziwny stan euforii). niestety, przerwałam dietę ito z
              bardzo głupiego powodu (spotkanie ze znajomymi - wstydziłam się, że ja nic nie
              jem i nie piję). Zupełnie bez sensu. Ale tym razem nie popełnię już tego błędu.
              Lato (czytaj: skąpe ubrania) już tuż tuż, a to dodatkowa motywacja. Te wakacje
              będą należć do nas !!!

              ps. Póki co nie jestem głodna (chociaż czuję lekkie burczenie w brzuchu). Lunch
              zjem dość wcześnie - w południe. A kolacje około 19-stej (o tej godzinie wracam
              do domu). To dość późno, ale nie mam innego wyjścia.
              • koniczynkak Re: dzień 1 27.03.06, 11:00
                No ja juz po kawce... zaraz sprawdzę jakie przyjemności mnie dzisiaj czekają :)

                Córcia śpi więc mam czas na upichcenie czegos co mi będzie potrzebne :)
                buziaki i trzymajcie się... ja też ruszam z WAGI ciężkiej... jak schudnę to
                przynam sie ile ważyłam... :)
                • effa_j dzień 1 27.03.06, 12:12
                  witam
                  jestem po porannej kawie i 1 litrze wody:) jak na razie nie jest zle tylko
                  przeraza mnie to ze w tej diecie sa ciagle jajka,a mi na sam ich widok robi sie
                  niedobrze:( jednak znalazlam na nie sposob;p dodaje je do szpinaku i problem z
                  glowy... gorzej jak nie bedzie szpinaku:(((
                  kupilam 3 rodzaje sałaty:lodowa,insalatie i roszponke pomieszane razem maja
                  fantastyczny lekko orzechowy smak,polecam

                  ps. mam zamiar przetrwac te 13 dni a pozniej przejsc na diete south beach co wy
                  na to dziewczeta??? chce schudnac do czerwca 15 kg ...
                  moze pobijemy rekord razem zrzuconych kilogramow hehe
              • bozzar Re: dzień 1 27.03.06, 17:33
                Dzieki gugaa!! mija dzień...a ja czuje sie fantastycznie! oby tak do
                wieczorka!! i jeszcze jutro...i pojutrze...i kazdy kolejny dzien..Jestem pełna
                wiary,ze tym razem bedzie inaczej...tym bardziej,ze ciepło sie zrobiło
                mocniutko! czas sie poodkrywać...a tu nie ma sie czym chwalic;-(
              • cmabarowa Re: dzień 1 27.03.06, 22:31
                Czesc wspoltowarzyszki niedoli. Hmmm Zaczynam od jutra z jednodniowym
                poslizgiem. Mam do zrzucenia ok 12 kg, tak ze kopenhaska moze byc niezlum
                poczatkiem chociaz nielatwym to na pewni. trzymajcie kciuki, bedzie mi to
                bardzo potrzebne
    • gugaa Re: dzień 2 28.03.06, 09:21
      No i pierwszy dzień już za nami !!! Jak wasze samopoczucie ? Moje bardzo
      dobrze. W zasadzie nie miałam większych kryzysów, chociaż przed wczorajszą
      kolacją byłam już bardzo głodna. Tak pomiędzy 16-stą a 20-stą (dopiero wtedy
      udało mi się dotrzeć do domu) byłam dość głodna. Ale dałam radę. Rano natomiast
      było zupełnie dobrze. Wypiłam kawkę, zjadłam łyżeczkę miodu. Do pracy zabrałam
      szynkę, kilka liści sałaty (nie ma ich w oryginalnym menu, ale nie powinny
      zaszkodzić) i naturalny jogurt. Aha, wczoraj nie udało mi się wypić
      wystarczająco dużo wody, postaram się dzisiaj poprawić.
      A jak wy się trzymacie?
      • bozzar Re: dzień 2 28.03.06, 12:13
        Gratulacje Gugaa...moje sampoczucie też rewelecyjne...nawet obeszło sie bez
        uczucia głodu...może dlatego,że zalewałam sie hektolitrami wody? Czuje przypływ
        energii,lekkość ciała...Przestrzegam dietki dość rygorystycznie jak na
        razie..mam nadzieje ze taki entuzjazm bedzie we mnie do samego końca?
        Nawet musze przyznac przygotowywanie obiadków dla reszty rodzinki nie sprawia
        na razie wiekszych klopotów anie nie powoduje pokus! Wprawdzie potrawy sa
        przyprawiane on oko...nie chce ich nawet próbować! Ale wczoraj nikt sie nie
        skarżył - więc chyba bylo jadalnie??
        Nie boli mnie głowa,nie czuje sie zmeczona..czyzby do końca było tak super?
        I najważniejsze - rano stanełam na wadze (chociaz miałam tego nie robic przez
        tydzień!) i ten kilogram mniej na licznkiu tak mnie zmotywował,że mam pewność,ż
        dzis też sie uda przezyc dzien bez pokus!!
        Dziewczyny pijcie duzo wody...to chroni przed uczuciem głodu..osłabienia...a
        poza ty skóra bedzie pieknie nawilżona!!
        Czekam na wrażenia reszty dietowiczek...a może tez i dietowiczów??
        • gugaa Re: dzień 2 28.03.06, 12:23
          Super Bozzar !!!! Ja co prawda póki co się nie ważyłam, ale też czuję się
          odrobinę lżejsza. No i co najważniejsze też nadal jestem tak samo mocno
          zmotywowana. Jestem pewna, że nam się uda !!!! I to słoneczko za oknem
          (przynajmniej moim:) dobrze mnie nastraja (przypominając o zbliżającym się
          lecie). właśnie wypiłam jogurt (czuję się mocno syta ...). Trzymam kciuki ??

          A co słychać u pozostałych ? Jak tam dietka ?
    • gugaa Re: trochę teorii 28.03.06, 19:04
      Poniżej zamieszczam kilka ciekawych uwag dotyczących teoretycznych aspektów
      naszej diety. Do mnie to przemawia, chociaż szczerze mówiąc to zupełnie się na
      tym nie znam. Informacje SA z innego forum (WWW.sfd.pl). Ale chyba to nie jest
      przestępstwo, że trochę informacji tu zacytuję 
      _______________________________
      Jest to połączenie diety niskowęglowodanowej z dietą termogeniczną (spalany
      tłuszcz zamienia się w energię cieplną). Nie jest to dieta dla każdego - sam
      jej nie mogę stosować z powodu skłonności do nadciśnienia, żołądkowcy też mogą
      o niej zapomnieć (kawa na czczo...). Wegetarianie mogą zastąpić mięso przez
      tofu, ale muszą dołożyć L-karnitynę oraz cholinę + inozytol (typowy Fat
      Burner), zresztą te 3 spalacze tłuszczu może brać każdy, pragnący zrzucać wagę.

      Na niedocukrzenia [objawem jest chyba np. ból i zawroty głowy] można stosować
      glutaminę, ale też i choćby otręby owsiane do posiłków. Otręby pomogą też
      zwalczyć ew. obstrukcje. Na wypadek zawrotów głowy warto mieć przy sobie
      jakąś 'landrynę bezpieczeństwa'. Większość stosujących tę dietę nie odczuwa
      głodu - są na ketozie.

      Generalnie wyznacznikiem skuteczności tej diety jest to, czy w ogóle odczuwa
      się głód w ciągu dnia. Jeśli tak - to prawdopodobnie nie jest to właściwa dieta
      dla nas [dowód, że jesteśmy na ketozie]- oprócz tłuszczu będziemy spalać i
      mięśnie (tak czy owak wystąpi spadek wagi). Najlepsze rezultaty mają osoby,
      które w ogóle nie odczuwają głodu na tej diecie - pobudzona tarczyca pali
      tłuszcz zapasowy jak lokomotywa. Jest to jednak indywidualna reakcja na tą
      dietę - pamiętajcie, że to dieta termogeniczna.

      Kawa na czczo jest zasadniczym elementem tej diety, reszta to dodatki. Chodzi o
      pobudzenie tarczycy przez kofeinę do podwyższenia temperatury ciała (efekt
      termogeniczny), a na to podniesienie spalany jest właśnie tłuszcz zapasowy.
      Te 'dodatki' podtrzymują efekt kawy poprzez dostarczanie dużej ilości białka
      (dodatkowe kalorie z tłuszczu na samo trawienie, zawarta w czerwonym mięsie L-
      karnityna) i utrzymanie niskiego poziomu insuliny przez ograniczenie ilości
      węglowodanów (stosujemy głównie złożone, odrobina prostych daje poczucie
      komfortu naszemu decydującemu o tyciu/chudnięciu organowi, czyli mózgowi).

      W ciągu dnia unikamy napojów kofeinowych w okolicy posiłków, gdyż podbije to
      insulinę i może doprowadzić do niedocukrzenia. Polecam herbatę zieloną
      (antyutleniacz) i czerwoną. Tak więc wszelkie jedzenie z daleka od kawy,
      najlepiej kilka godzin odstępu, ze względu na jej insulinogenność w połączeniu
      z dowolnymi węglami.

      "- Czym mozna zastapic szpinak ?? (mozna wogle czyms zastapic?)
      - Cos za brokuly moze byc???"
      To są właśnie zamienniki o niskim IG może być wszystko co zielone i liściaste -
      sałata, kapusta pekińska

      - 1 duzy befsztyk - jak duzy? Grillowany? smazony czy co ?
      Najlepszy jest pieczony w folii ('piekarnik foliowy')

      - male opakowanie twarozku (serek wiejski) No dobra? Co to znaczy male???
    • gugaa Re: dzień 3 29.03.06, 08:01
      witam współdietowiczki ! Ja sumiennie rozliczę się z wczorajszego dnia:
      trzymałam się planu poza jednym wyjątkiem - zjadłam dodatkowo 3 różyczki
      kalafiora (na szczęście bez żadnych dodatków)z miseczką surówki z kiszonej
      kapusty. Koleżanki z pracy wyciągnęły mnie na lunch no i tak wyszło (szczerze
      mówiąc było mi głupio, że nic nie jem, więc ...). Za to na kolację jem bardzo
      małe porcje mięska (około 120 g) więc mam nadzieję, że to małe odstępstwo nie
      zaszkodzi. Dzisiaj jestem już po kawie i grzance (oczywiście bez tłuszczu). Do
      pracy zabrałam szynkę i owoc (zrezygnowałam z pomidora, bo pewnie dzisiaj
      powtórzę lunch z koleżankami). Na kolację planuję sałatę (doprawioną sokiem z
      cytryny i olejem lnianym) i 2 jajka na twardo. no i oczywiście duużoo wody. To
      tyle. Życzę wam powodzenia !!!! A jak wasze postępy ?
      • a_alexia Re: dzień 3 29.03.06, 08:17
        czesc gugaa ,

        gratuluje wytrwałości , oby tak dalej.
        Ja mam dzisiaj przed sobą 2 dzień , wczoraj było bez zakłóceń , nie czuje
        głodu , ale jestem słaba . Właśnie wypiłam kawe ...
        Wczoraj rozmawiałam z dietetyczką , była na nie i przytoczyła mi wypowiedż z
        forum :

        Dieta kopenhaska jest jedną z najbardziej niedoborowych (we wszystkie składniki
        odżywcze) i niskokalorycznych diet. Wartość kaloryczna dziennego jadłospisu
        mieści się w granicach 400-800kcal, przy czym zdrowa kobieta potrzebuje około
        1800-2000kcal dziennie. Niska wartość kaloryczna łączy się w tym przypadku z
        dużymi restrykcjami związanymi z wyborem produktów (w jadłospisach dominują
        jajka, kawa i mięso). Taka dieta prowadzi do znacznego osłabienia, wypadania
        włosów, omdleń. Najlepszym dowodem na zagrożenie jakie ze sobą niesie ta dieta
        są wypowiedzi osób, które miały okazję ją stosować. Warto poczytać sobie dowolne
        forum internetowe, niektóre wypowiedzi są naprawdę drastyczne. W trakcie
        stosowania tej diety rzeczywiście następuje szybki spadek masy ciała, ale jakim
        kosztem? Dodam jeszcze, że po zakończeniu diety kopenhaskiej prawie wszyscy
        wracają do masy wyjściowej, a często nawet ją przekraczają. Odradzam stosowanie
        diety kopenhaskiej!!

        przyznam , że przez moment się zawachałam , ale jednak zaryzykuję :)

        pozdrawiam
        • effa_j dzień 3 29.03.06, 10:16
          Witam wszystkich
          sorki ze tak dlugo nie pisalam,dzis sie poprawie.Jestem na diecie 3 dzien,
          wszystko jest ok,tylko waga ani drgnela:( a jak tam u was?
          • effa_j Re: dzień 3 29.03.06, 14:24
            jestem z siebie dumna:)) bylam u znajomej zaproponowala mi pizze... a ja
            jakgdyby nigdy nic powiedzialam ze nie mam ochoty!! ja uzalezniona od jedzenia
            i wszelkich pysznosci:))) szkoda tylko ze waga stoi w miejscu;/a jak tam u was
            forumowicze:)???
            • gugaa Re: dzień 3 29.03.06, 14:37
              Ja też póki co nie odnotowałam żadnych spektakularnych sukcesów, chociaż czuję
              się bardziej lekko. Z drugiej strony nie mam za dużo do zrzucenia (max 5 kg)
              więc raczej efekty będą u mnie mniejsze. M.in. z tego powodu (jedynie niewielka
              korekta figury) nie przestrzegam tej diety w 100%. Jak już pisałam wczoraj
              pozwoliłam sobie na odrobinę kalafuiora i surówki z kiszonej kapusty. Natomiast
              dzisiaj zaliczyłam 2 łyżki zasmażonej kapusty kiszonej i miseczkę surówki z
              kapusty, za to nie zjadłam pomidora i miodu (używam zamiast cukru) wiem, ze to
              może mieć znaczenie dla końcowych efektów, ale nie mam zbyt wygórowanych
              oczekiwań, więc zbyt mocno się tym nie przejmuję. Poza tym czytalam na forum,
              że sporo osób nie przestrzegalo diety w 100%, a były bardzo zadowolone z
              rezultatów. Oczytwiście nie można przesadzić - żadnych słodyczy, bułecze,
              kotletów itp. Czuję się natomiast zupełnie dobrze, a nawet powiedziałabym
              śwtnie. Zyczę nam wszystkim wytrwałości !!!!
          • a_alexia Re: dzień 3 30.03.06, 08:09
            witam wszystkich ,

            zaczełam dzien 3 od porannej kawy , musze przyznac ze w ciagu dnia nie czuje
            głodu , najgorzej jest miedzy 22-23 , dlatego zaczełam wczesniej kłasc sie
            spac ;) , za to rano czuje sie bardzo słaba ... ale w ciagu dnia bardzo
            lekka , u mnie tez waga nie wykazuje jeszce żadnych pozytywnych drgań .
            • effa_j Re: dzień 5 31.03.06, 09:45
              czesc
              u mnie dieta przebiega bez wiekszych zaklocen,gloda nie chodze,samopoczucie w
              miare ok,tylko jedno mnie martwi wogle nie chudne:(((( dajcie znac jak tam u
              was? pozdrowienia
                • effa_j dzień 6 01.04.06, 11:20
                  witam wszystkich bardzo serdecznie,jestem 6 dzien na tej diecie przestrzegam
                  jej ale nie widze jakich spektakularnych efektow,waga stoi w miejscue:(
                  dlaczego sie tak dzieje??? czy ktos moze mi cos poradzic zeby waga w koncu
                  zaczela spadac?????bo nie wiem czy warto sie dalej katowac skoro efektow brak:
                  (((
                  • milamare Re: dzień 6 03.04.06, 11:10
                    Czytalam w ktoryms z watkow na forum gazety, ze czesto waga spada szybko albo w
                    pierwszym, albo w drugim tygodniu. Wiec moze na Ciebie spadek wagi przypadnie na
                    drugi tydzien ;) Na pewno cos powinno sie juz zaobserwowac, jesli przestrzega
                    sie zakazu uzywania soli - wowczas organizm nie zatrzymuje wody, co korzystnie
                    wplywa i na wyglad skory, no i na wskazania wagi. Wiec moze jesli uzywasz soli
                    to dlatego?

                    Ja jestem na tej diecie od wczoraj, po pierwszym dniu od razu na wadze
                    zobaczylam 1kg mniej, ale to z pewnoscia nie tluszcz, a wlasnie woda. Ale jestem
                    dobrej mysli - moje dwie znajome niedawno slicznie zgubily po 6 kilo na
                    kopenhaskiej. Dodatkowo kupilam sobie zestaw witam i mineralow na skore i wlosy,
                    zeby organizm nie odczul za mocno niedoborow.
                    • a_alexia Re: dzień 8 04.04.06, 08:11
                      witam ,
                      zaczęłam dzień 8 , musze przyznac , ze nie przestrzegam tej diety w 100 % ,
                      czasem zjem 3-4 suszone daktyle , albo dodatkowo owoc , ale czuje różnice w
                      wyglądzie , mysle ze po 2 tygodniu wejde w jeansy córki :) , jak dotąd waga
                      wskazuje 2 kg mniej .Życze wszystkim powodzenia , wiosna tuż , tuz , warto
                      zrobic cos dla lepszego samopoczucia ;).
                      pozdrawiam
    • nektaryna2 Re: zaczynam w poniedziałek szukam chetnych!!! 02.04.06, 12:37
      hej!Ja dzis zaczelam,juz raz bylam na niej ale po tyg zrezygnowalam,mam
      nadzieje ze wytrzymam waze 55 kg moj cel to 50(choc watpie zebym schudla te 5
      kg:)3mam kciuki zycze powodzenia,zdam relacje ile udalo mi sie zrzucic:)
      Najgorsze sa2 pierwsze dni potem zoladek sie kurczy i naprawde glodu sie nei
      czuje:)Polecam do tego plywanie,spacery,silownia.....pozdrawiam:)
      • monia30wawa Re: zaczynam w poniedziałek szukam chetnych!!! 03.04.06, 18:06
        Ja dziś też zaczełam tą diete jest mi troszkę ciężko jestem dziś głodna
        ciągle , ale staram się nie myślec kolejne dni bedą lepsze ,juz przechodziłam
        ten temat warto się poświecać ,trzymajcie kciuki .......Wiecie jedynie się
        zastanawiam nad tym jak wy jeszcze w trakcie tej diety macie siłę na
        ćwiczenia !!!!podziwiam , no ale ja teraz też bede chodzić na siłownie ale
        dopiero od 3 dnia musze się przyzwyczaić do jedzenia ..pozdrawiam Monia.
      • gugaa Re: zaczynam w poniedziałek szukam chetnych!!! 04.04.06, 08:35
        ja jestem w tej samej sytuacji - ważę 55kg (a chciałabym 50kg). Mam 170cm
        wzrostu. Podobnie jak wiele z nas, nie przestrzegałam diety w 100%. Natomiast
        efekty było widać. Postanowiłamjednak dalej tej diety nie kontynuować (trochę
        mnie przestraszył tak szybki spadek wagi, a w zasadzie to co mogłoby być potem -
        niesławne jojo). Dlatego przeszłam na ZDROWĄ dietę - nabiał, ryby, chude
        mięso, warzywa, trochę owoców. Zero smażenia, gorących kubków i innych
        fastfoodów, zero węglowodanów - tych niezdrowych (np. biale pieczywo),
        niewielkie porcje (za to częściej), dużo wody itd. Aha, staram się też nie
        łączyć białek z węgowodanami (poza tym węglowodanów jem bardzo mało). Staram
        się też mało solić. No i jako realistka, zakładam możliwość jakiegoś grzeszku
        (1 raz w tygodniu) - oczywiście w granicach zdrowego rozsądku (nie chodzi o
        zjedzenie mega pizzy). Napiszę wam o postępowach i efektach...
        powodzenia

        ps. wydaje mi się, że dieta kopenhaska jest dobra, ale głównie powinny ją
        stosować osoby z większym balastem do zrzucenia (jako wstęp do zdrowszej diety)
        • milamare Re: zaczynam w poniedziałek szukam chetnych!!! 04.04.06, 10:10
          Ja na dzien przed rozpoczeciem diety wazylam 70kg przy 174 cm wzrostu. Chociaz
          teoretycznie u mnie nie widac tych kilogramow, to nie jest to moja ulubiona waga
          - na wiosne chce byc lzejsza (super byloby zejsc do 62-63 kg), a i przydaloby
          sie wyszczuplic troche uda. Dodatkowo oczyszczenie organizmu i proba charakteru
          nie zaszkodza. :)

          Dzisiaj jest juz moj trzeci dzien i rano waga pokazala 67 kg, to bardzo
          motywuje! Podejrzewam, ze to ciagle glownie dzieki ograniczeniu soli, ale ten
          ubytek widac takze w wygladzie skory - nogi (zwlaszcza uda) sa bardziej
          sprezyste, jedrne, a nie 'buleczkowate'. Bardzo mnie to cieszy. Slyszalam
          wprawdzie, ze niektorzy mieli problemy z niedoborem witamin i mikroelementow w
          tej diecie, dlatego zeby tego uniknac lykam magnez i merz special dragees.

          Nie chce mi sie specjalnie jesc (tylko z samego rana czuje wieksze oslabienie),
          ale po tych bialkach i zieleninach dzisiejsza grzanka (w wersji kromka chleba
          orkiszowego podgrzana w mikrofali ;) smakowala jak rzadki rarytas, tak samo
          wczorajsze jablko.

          Po skonczeniu kopenhaskiej chce zdrowiej sie odzywiac i przyjac zalozenia z
          diety south beach (juz nie zeby chudnac, ale aby utrzymywac wage i zamiast
          ladowac w siebie drozdzowki i slodkie jogurty, jesc wiecej warzyw i chudego
          miesa i ryb, mozliwie ograniczyc wysokoprzetworzone produkty). Mysle, ze ta
          13-dniowa dieta dobrze mnie do tego przygotuje.

          Pozdrawiam wszystkie dietowiczki i zycze wam i sobie wytrwalosci :)
        • a_alexia Re: dzień 11 07.04.06, 08:28
          witam wszystkich ,

          zaczął sie 11 dzien , niestety wczoraj koleżanka skusiła mnie 1 kieliszkiem
          ajerkoniaku , od dzis staram sie zdrowo odżywiac + ograniczenia oczywiście ,
          mimo ze nie udało mi sie w 100 % wytrwac do końca , wszystkim polecam , waga
          spadła może jeszce niewiele 3-4 kg , ale wchodze w jeansy rozmiar mniejsze i
          ogólnie można zauważyc mniej ciała ;)

          Dieta może byc dobrym poczatkiem do zmian nawyków żywieniowych , ale nie można
          przesadzic , zazywajcie w trakcie witaminy i mikroelementy !!!!

          powodzenia!

Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka