Dodaj do ulubionych

zaczęłaM 15.05.2006r.

15.05.06, 09:34
Kto zaczął dzisiaj? Ja z dłodu już padam, a dopiero 9.32. Może ktoś też ma
ochotę zeżreć konia z kopytami?
Obserwuj wątek
    • noseczkina Re: zaczęłaM 15.05.2006r. 16.05.06, 20:46
      wypilam kawę popo, ale mam nadzieje, ze nie zniwecze efektow. nie da sie
      pracowac na dwie zmiany z jedna kawa. jakbym nie wypila to bym padla. a na
      oslabiebienie polecam zielona herbate, najlepsza dla mnie to jasminowa,.pa
      • norka84 Re: zaczęłaM 15.05.2006r. 16.05.06, 22:04
        Ja zaczełam dzisiaj. :) Wiem dlaczego ta dieta jest taka skuteczna, po
        pierwszym dniu już wogóle nie mam ochoty jeść, żygać mi się chce jak myślę o
        jajku i o pomidorze (w połączeniu z pieczywkiem i szyneczką bymz jadła). Już
        nie mogę się jutra doczekać szyneczka i jogurcik... :P A sałatą tez żygam...
        Aaaaa i jeszcze owocek... Mniam :) Pozdrawiam.
        • noseczkina Re: zaczęłaM 15.05.2006r. 16.05.06, 22:14
          minelo 36 h i nie wierze, ale waze mniej o 1,5 h. szoooook. myslalam, ze nie dam rady, ale przy takich efektach dam. trzymaj sie tez, ale jutro tez sie nie najesz. ja znowu jutro szpinak. ohyda, bez soli i na wodzie, chyba bym wolala zjesc swoje paznokcie, wmowilabym sobie, ze to chipsy.papa. pozdrawiam
              • noseczkina Re: zaczęłaM 15.05.2006r. 17.05.06, 19:32
                zaczela mi smakowac aslata z olejem, chyba zmieniam sie w krolika. zamiast
                szynki, bo nie jadam miesa, plaster tofu, ale troche przyprawilam sola
                czosnkowo-ziolowa. nie dalabym rady tego zjesc. no i byl owoc, zjadlam
                winogrona, malutka kisc, ale mi smakowala.:>
                • beatak Re: zaczęłaM 15.05.2006r. 17.05.06, 22:00
                  Przylcze sie u ja. Kopenhaska zaczelam wlasnie 15 - czyli mija 3 dzien ;-)
                  Niestety 2 dnia rano nie mialam na nic sily. Robie dietke 2 raz i te same
                  objawy. Nie mialam sily podniesc sie z lozka, zawroty glowy etc. Ale dzis - 3
                  dzien - jest ok. Jedyne co to zgrzeszylam - musialam zjesc dzis miska-zelka (3
                  sztuki) no coz - nie mialam wyjscia. To przez to, ze nikt nie wie o mojej
                  diecie, bo zaraz uslyszalabym... bla.. bla... bla... Dzis 3 dzien, czyli
                  zostalo tylko 10 ;-) Ale dam rade. 1 raz stracilam 6 kg, z wagi 57 na 51 kg
                  przy wzroscie 163 cm, ale co tam waga - nogi, brzuch i uda wygladaly duuuzo
                  lepiej. Bylo to 2 lata temu. Teraz znowu biore sie w garsc. Fajnie tu na tym
                  forum, mozna dodac sobie otuchy ;-) Bede zagladac i sie wspierac ;-) Trzymam
                  kciuki za "kopenhaskich lakomczuchow"
                  • noseczkina Re: zaczęłaM 15.05.2006r. 17.05.06, 22:07
                    beatak, ja tezna niej bylam i schudlam8 kg,ale nie dotrwalam do konca,zabraklo pare dni.ja w pracy tez jestem slaba, pije wtedy kawe i jest lepiej, no i oczywiscie zielona herbate. te miski to trudno, mysle,ze nic sie nie stanie. wez jakies witaminy,ja biore falvit i silike.jest lepiej niz za pierwszym razem. ja wazylam 55,5 kg przy wzroscie 162. teraz 1.5 kg mniej, oby tak dalej.pozdr
                    ;>
                    • beatak Re: zaczęłaM 15.05.2006r. 17.05.06, 22:15
                      Dzieki za wsparcie ;-)
                      Nie przerywam diety, lece dalej, juz nie wazne ile schudne - ale i tak
                      schudne ;-)
                      Dzis na moje nieszczescie moj maz pojechal po zakupy - takie raz na 2
                      tygodnie... - przywiozl stos smakolykow.. wiec domyslasz sie jak je
                      rozpakowywalam... teraz maz pobiegl na mecz a ja do netu poszukac wsparcia ;-)
                      Na szczescie wszystko poupychalam do lodowki i szafek i nic mnie nie skusilo.
                      Jestem silna! za 1,5 mies jade na wakacje - na pewno bede ladnie wygladac ;-))
                      Poczytalam o brzuszkach i chyba zaraz zaczne je robic, bo dzis juz jest duzo
                      lepiej z moimi silami.
                      Dzieki raz jeszcze za mile slowa o "miskach-zelkach"
                      • noseczkina Re: zaczęłaM 15.05.2006r. 17.05.06, 22:25
                        ja tez siedze w necie, zeby bylo razniej. wszystko by bylo ok, gdyby nie ten glod. czytalam gdzies, ze trzeba rygorystycznie przesrzegac diety, ale za pierwszym razem tez zrobilam "maly skok w bok" a efekty byly. kazdy inaczej reaguje. wspolczuje tych zakupow,ja bym chyba padla. moj teraz je na miescie, zeby mi nie robic smaku. ale sie trzymaj ipisz do mnie, bo jaknie bede przebierac palcami po klawiaturze ti ja zjem.;>
                        • beatak Re: zaczęłaM 15.05.2006r. 17.05.06, 22:44
                          haha, ok, wiec wspierajmy sie, u mnie maz i corci musza cos jesc, wiec stad te
                          zakupy, ale szczerze mowiac ja glodna nie jestem na tej diecie, bo oprocz
                          szpinaku lubie wszystko, tylko czasami meczy mnie picie tyle wody... no i teraz
                          widze ile podjadalam w ciagu dnia, a wydawalo mi sie, ze tego wcale nie
                          robie ;-) bedzie dobrze ;-) pisz wiec duzo i nie podjadaj, mozna w tej diecie
                          jako przekaske strzelic sobie lyzke otrab lub platkow owsianych, to tez cos ;-)
                          odmeldujmy sie jutro ;-)
                          • noseczkina Re: zaczęłaM 15.05.2006r. 18.05.06, 10:18
                            w nocy obudzilo mnie tak potworne ssanie, ze zaczelam sie zastanawiac nad przerwaniem diety, to byly moje wrzody zoladka, czasami sie odzywaja. ale wypilam troche kefiru imi przeszlo, diety nie przerwalam,ale troche nagielam. mam nadzieje, ze schudne mimo to. dzis sie wazylam 53.5 kg. szczerz Ci wspolczuje, trzeba miec strasznie silna wole, zeby komus gotowac a samemu szpinak i jajka,brrr....nic tylko podziwiwac, ja bym chyba nie dala rady.

                            zazdroszcze,ze wszystko lubisz,bo ja nie, a juz na pewno nie bez soli i innych przypraw. kurna, czuje sie jakbymjadlapapier toaletowy. znowu dzisiaj te jajka. napiszmi jak robisz rybe i jaka? za pierwszym razem robila mi mama,a ja nie mam pojecia jak to zrobic. jem tylko filety,bo nie przypominaja ryby.pozdr;>
                            • beatak Re: zaczęłaM 15.05.2006r. 18.05.06, 10:26
                              wiesz co ja jadlam zawsze pstraga, po prostu zawijam w folie i do piekarnika na
                              pare minut 10-15, wczesniej posypane przyprawami, a teraz maz mi kupil lososia
                              i robie tak samo ;-) A co do jajek to smaze, zeby sobie urozmaicic, bo nie jest
                              powiedzine ze musza byc na twardo, smaze bez tluszczu, mozesz tez zaszalec na
                              miekko ;-) a jak w jadlospisie jest jajko i szynka, wrzucam szynke na patelnie
                              i jajko i jest EKSTRA!
                              Poki co trzymam sie ;-) Razniej mi, ze nie tylko ja na diecie.
                              Noseczkina, odzywaj sie pls!!
                              • noseczkina Re: zaczęłaM 15.05.2006r. 18.05.06, 10:37
                                ale taka normalna to ma byc ryba z luskami? nie jem miesa tylko troche ryb,ale jak pisalam tylko filety.kurna jak ja zrobie to nawet moje koty tego nie zjedza. musze isc kupic wode,bo mi sie skonczyla, a ciagle czuje ssanie. dobrze,ze mam Ciebie, bo sama nie dalabym rady. jak mam chwile siedze w necie, zeby nie myslec o jedzeniu. dzisiaj salatka owocowa,niemoge sie doczekac. wcoraj byl owoc,przez glowe mi przeszlo,zeby zjesc arbuza. no w koncu to owoc i zjadlabym jednego.;>ale sie opamietalam i zjadlam kisc winogron.pozdr
                                • beatak Re: zaczęłaM 15.05.2006r. 18.05.06, 12:09
                                  chyba mamy wiec troche inne te dietki, bo u mnie dzis 2-3 szklanki jog
                                  naturalnego i owoc na 1 danie - wiec w sumie moze to byc jogurt z owocami ale
                                  bez cukru, a Ty maszsalatke owocowa? a wieczorem mam jajko, marchewke - ale
                                  utarta i serek wiejski, a ryba to jutro u mnie w jadlospisie?tak, ja robie
                                  filety, nie umialabym zrobic ryby z luskami hihi nie mam kota wiec u mnie
                                  bylaby do wywalenia, bo moj maz jest antyrybny;
                                  jejku, ja tez sie ciesze ze mozemy sie wspierac ;-)
                                  nie mam wagi ale dzis robilam porzadek w szafie, zakladam spodnie i luzne
                                  HURA!!!!! o to chodzilo ;-)
                                  jak sobie radzisz? ja popijam i popijam wode a coreczka zjada cynamonowo-
                                  jablkowe platki owsiane, pewnie mniam mniam...
                                  • noseczkina Re: zaczęłaM 15.05.2006r. 18.05.06, 12:29
                                    na lunch mam dzisiaj marchewke,jajko i twarozek,a na obiado-kolacje salatke owocowa i 2-3 szkalnki jogurtu. jutro sniadanko to marchew,potem ta rybka,a na koniec bedzie befsztyk, salata i moje kochane brokuly. mi tez spodnie przestaly sie odpinac, co za ulga, plaski brzuszek. ja tez pije wode i zre marchewke,bo zaraz ide do pracy. jak tak dalej pojdzie bede wyjadac z misek zwierzatek moich. jakie Ty musisz cierpiec katusze patrzac na platki.ale bym socie schrupala jakies kukurydziane z mleczkiem.....trzymaj sie,odpisze z pracy,ale bede dzismiala zapieprz. moze przestane myslec o jedzeniu. trzymaj sie i pij to h2o,chodziaz mi sie juz cofa jak patzre na plastikowa butelke. pozdr;>
                                    • beatak Re: zaczęłaM 15.05.2006r. 18.05.06, 12:52
                                      To u mnie to samo tylko nie salatka owocowa a owoc.
                                      Ja wytrzymuje ;-) Nie sciska mnie glod, nie mam uczucia glodu, tylko wlasnie te
                                      posilki dla Emci, na wszystko teraz czlowiek ma chec ;-)
                                      No coz, silna wola przede wszystkim, odmelduje sie wieeczorem.
                                      Trzymam kciuki
                                      • noseczkina Re: zaczęłaM 15.05.2006r. 18.05.06, 14:15
                                        no, naprawde twarda jestes babka;> ja tylko zwierzazkom z puszki, na razie mnie
                                        nie kreci, ale jak tak dalej pojdzie, to kto wie? ja siedze w pracy, mam chwile
                                        wytchnienia, ale zaraz sie zacznie. ;>pozdr i trzymaj sie dalej.
                                        • beatak Re: zaczęłaM 15.05.2006r. 18.05.06, 17:27
                                          Hej Noseczkina, jak sie trzymasz? i inni ktorzy z nami zaczeli?
                                          U mnie wszystko ok. Za 2 godz kolacja. Na lunch zjadlam jablko i pomarancze i
                                          wyoraz sobie, ze doslownie pol szklanki jogurtu i dalej juz nie moglam, nie
                                          mialam miejsca w brzuchu... choc teraz nie powiem zjadlabym hihi
                                          Obiad za 2 godz - mam chec dorzucic szczypiorek do serka ale wiem ze to byloby
                                          niezgodne z planem, co myslisz? Cebula chyba nie bardzo?
                                          Pisz jak Ci idzie
                                              • noseczkina Re: zaczęłaM 15.05.2006r. 18.05.06, 21:27
                                                beatak ja tez kiepsko z tym kefirkiem,ale dalam rade 0.40 litra zmiescilo sie w w brzuszku. nie pisalam wczesnie, bo w pracy zapier. nie jestem glodna. a Ty? chyba cud jakis, bo to pierwszy raz gdy nie mam ochoty czegos zjesc.;>pozdr
                                                • beatak Re: zaczęłaM 15.05.2006r. 18.05.06, 22:04
                                                  Ja dorzucilam ten szczypiorek ;-) zaszalalam. Ale glodu nie czuje ;-) I
                                                  przestalam myslec o jedzeniu, no chyba ze moj maz pyta czy moze zjemy to czy
                                                  tamto... ale zupelnie juz teraz na luzie ;-) Trzymajmy sie!
                                                  Na szczescie nie jestem juz oslabiona, jedyne co to... oddech nieswiezy. Nie
                                                  moge nad tym zapanowac ;-(
                                                  • beatak Re: zaczęłaM 15.05.2006r. 19.05.06, 10:14
                                                    5 dzien - czuje sie swietnie, nawet nie wiem co dzis w jadlospisie poza rybka ;-
                                                    ) Poza tym, ze mamy jutro gosci i robie dzis mini-bigosik i ciasto dla nich
                                                    oczywiscie i dla moich domownikow, jest w porzadku. Poki co mysle, ze dam rade.
                                                    Brzuch zniknal, wode pije litrami, jestem jak piorko ;-)
                                                    Co u Was 5-dniowcy, meldujcie sie!
                                                    Jeszcze jutro i bedzie prawie polowa hihi
                                                  • noseczkina Re: zaczęłaM 15.05.2006r. 19.05.06, 12:43
                                                    witam, ja dzis kryzys mialam rano. obudzil mnie potworny bol zaladka,myslalam przez chwile, ze mi wrzod na zoladku pekl, ale wzielam nospe i ranigast i mi przeszlo,tylko teraz jestm slaba. chcialam nawet przerwac diete, ale nie chcialo mi sie jesc,a po wtore stanelam na wadze-52 kg,czyli 3,5 od poniedzialku. nie dalam rady zjesc calej ryby, ledwo wmusilam kawalek. zamiast marchewki wypilam soczek, bo nie mialam sily utrzec, nie mowia co jedzeniu. za to brokul zjem cala paczke. trzymajcie sie. najlepsze, ze nie czuje glodu.
                                                  • beatak Re: zaczęłaM 15.05.2006r. 21.05.06, 19:34
                                                    No coz, bylo ciezko... zgrzeszylam... nie bede pisac jak bardzo... w kazdym
                                                    razie 4 kg na wadze (juz po grzechach) jest mniej od poczatku dietki! hura!!
                                                    wiem, ze to bylo niepotrzebne, ale rozumiecie... goscie mieli byc tydzien temu,
                                                    zmienili na ten tydzien, obiecalam bigos - mialo byc po polsku - i bylo ;-)
                                                    Nadel trwam teraz na kopenhaskiej, dotrwam do konca, potem bede tez dzielna, i
                                                    tak sie ciesze, ze nie bylo gorzej ;-) Jestem wiec nadal z Wami!!
                                                    Jutro znowu ranek zaczynam od kawki ;-)
                                                  • noseczkina Re: zaczęłaM 15.05.2006r. 22.05.06, 16:27
                                                    witam, ja jestem po 7 dniach i wczoraj bylten ostatni, schudlam 7 kg, tyle ile chciala i teraz waze 50.5 kg. dzieki za wsparcie. bede tu wchodzic co jakis czas i wspierac innych. bardzo mi pomoglo to forum i Ty oczyiwscie. dzieki wielkie i trzymam kciuki;>za Ciebie i wszystkie inne dzielne kobietki.
                                                  • beatak Re: zaczęłaM 15.05.2006r. 24.05.06, 18:19
                                                    Oj, Noseczkina, nie wiedzialam, ze tylko 7 dni planowalas ;-( Ale gratuluje
                                                    osiagniec, bardzo duzo schudlas!
                                                    Ja dietke ciagne i tez chudne, zaczelam cwiczyc codziennie na miesnie brzucha,
                                                    po diecie chce zaczac biegac, bo teraz pogoda fatalna - slonce, deszcz, chmury
                                                    itd - wiec od poniedzialu dojdzie bieganie i moze sprobuje dietke South Beach
                                                    zaraz po kopenhaskiej, zeby wszystko ladnie utrzymac.
                                                  • beatak Re: zaczęłaM 15.05.2006r. 26.05.06, 10:15
                                                    Choc bez noseczkiny - ja nadal trwam ;-)
                                                    Jeszcze 2 dni, liczac dzisiejszy i nie zamierzam rzucac sie na jedzenie od
                                                    niedzieli. Cwicze, cwicze i czuje sie ok. Czuje, ze wpadlam w dobra passe na
                                                    dbanie o siebie. Brzucha nie mam juz hi hi, czuje si elzejsza, ciuszki luzno
                                                    sie ukladaja. Oby wytrwac! Pozdrawiam wszystkich lakomczuchow na kopenhaskiej!
                                                  • noseczkina Re: zaczęłaM 15.05.2006r. 26.05.06, 21:01
                                                    jak beze mnie, ja ciagle tu iedze i patrze. trzymaj sie beatak. bede tu wpadac,
                                                    bo ja to jak weteran. chudnij, chudnij. wczoraj mi jeden z pracownikow
                                                    powiedzial, ze strasznie na buzi schudlam, ale sie ucieszylam.;>
                                                  • beatak Re: zaczęłaM 15.05.2006r. 27.05.06, 15:57
                                                    A ja dzis ostatni dzien... la la la ;-)))
                                                    Jutro spokojnie, a od poniedzialku South Beach, ale juz bez szalenstw. Schudlam
                                                    hihi, choc wagi nie mam w domu to i tak to wiem - dopiero w poniedzialek
                                                    sprawdze.
                                                    Jestem nabuzowana pozytywnie, oby tak dalej. Chcialabym aby uda jeszcze
                                                    schudly, no ale to juz moja w tym glowa - cwiczenia, cwiczenia, cwiczenia.
                                                    Dzis jeszcze marchewka i jajka ;-/
                                                    Pozdrawiam wszystkich na dietce ;-)
                                                    Odmelduje sie ile zrzucilam, a poki co luzno w pasie, huuuraaaaa!!!
                                                    I tak trzymajcie kciuki za dalsze kroki ;-)
                                                  • beatak Re: zaczęłaM 15.05.2006r. 31.05.06, 15:32
                                                    No to na koniec tylko chcialam dodac, ze schudlam cale 6 kg ;-)), czuje sie
                                                    duzo, duzo lepiej. I odmeldowuje sie na jakis czas z tego watku ;-( Ten tydzien
                                                    chce jeszcze pociagnac kopenhaska ale z dolozonym 1 posilkiem. A od przyszlego
                                                    tygodnia przechodze na South Beach, tylko musze ja jeszcze dobrze doczytac.
                                                    Trzymam wszystkich milosnikow 13dniowej cudnej kopenhaskiej!
                                                    Dla mnie przetrwac kopenhaska nie jest tak zupelnie latwo, ale wytrwac po niej
                                                    w zdrowym odzywianiu - na pewnoe trudniej.
                                                  • beatak Re: zaczęłaM 15.05.2006r. 31.05.06, 16:23
                                                    Silna wola - to wazne! Ja za miesiac jade na wakacje, a za 2 miesiace
                                                    przyjezdza do mnie moja starsza chudsza siostra w odwiedziny i obiecalam jej,
                                                    ze bede taka chuda jak ona ;-) No i nie moge sie zlamac, hihi, choc tu w UK
                                                    fish and chips na kazdym rogu.... uhhhhh i ryba jest taka pyszna, ale polowa to
                                                    panierka ;-) Jest sporo pokus, ale trwam, codziennie czytam o Was na forum,
                                                    sledze czyjes losy i to mnie buduje ;-)
                                                    Bedziesz szczupla, bedziesz szczupla etc ;-)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka