na diecie po raz drugi...

24.05.06, 15:57
Ja zaczęłam od poniedziałku drugi raz tą dietę . Wcześniejszą skończyłam pół
roku temu. Brakło mi wtedy 2 dni aby wytrwać do końca ale efekty były jak
dla mnie super - na minusie 4 kilo. Po diecie przy uważnym odżywianiu się
zgubiłam kolejne 4 kilo. To własnie ta dieta zmobilizowała mnie do pewnych
nawyków żywieniowych (mam na myśli nie jedzenie białego pieczywa, brak
kolacji, dużo wody mineralnej, brak ziemniaków, miesko bez panierki itp...) i
pomogła mi w nich wytrwać. Teraz marzę aby zrzucić jeszcze 2 - 3 kilo i
wierze że mi sie uda bo jak się dziś ważyłam to już było kilo mniej a to
dopiero 3 dzień diety.
Z czasem chętnie podzielę sie kolejnymi wrażeniami. Pozdrawiam wszystkich
przed, po i w trakcie odchudzania.
    • beatak Re: na diecie po raz drugi... 24.05.06, 18:22
      Trzymam wiec kciuki, ja tez 2 raz jestem na tej diecie ;-) Tylko mi zostaly
      jeszcze 3 dni ;-) Daj znac jak CI idzie, pozdrawiam
    • anielka25 Re: na diecie po raz drugi... 25.05.06, 09:23
      Kurcze to jest czwarty dzień a ja mam od rana straszny kryzys - ssie mnie w
      brzuchu tak jak jeszcze chyba nigdy. Przekąsiłam marchewke - to chyba nie
      grzech... Przedemną jeszcze twaróg, jajko a na obiad sałatka owocowa i jogurty
      naturalne. kurcze strasznie licho dzisiaj...
      • beatak Re: na diecie po raz drugi... 25.05.06, 11:05
        Anielka, trzymaj sie kochana!!
        Nie daj sie! To juz 3 cale dlugasne dni za Toba! Nie strac tego!! Ja tez mam
        dzisiaj to samo w jadlospisie, ale ja juz 2 tydzien ;-) I daje rade, przegryz
        sobie platki owsiane i bedzie ok, popijaj woda, dodaj sobie cytrynki do wody i
        zobaczysz, polepszy Ci sie. Szkoda tych 3 dni, aby teraz zwariowac dla kawalka
        jakiegos smakolyku!
        Wierze w Ciebie! Marchewka to nie grzech ;-) A ten dzisiejszy jadlospis
        faktycznie ubogi, no ale coz... jutro bedzie lepiej, a w sobote wyzerka z
        kurczaka hihi
        Odezwij sie jak Ci poszlo?
    • agnesber Re: na diecie po raz drugi... 25.05.06, 15:31
      witam!:)hmmm...ja tez mogę powiedzieć,że jestem na tej diecie po raz drugi,
      ponieważ przerwałam ją w trzecim dniu w tamtym tygodniu i dzisiaj znowu
      zaczynam. mam nadzieje,że tym razem mi się uda!
      Anielka, na jaką dietę przeszłaś po kopenhaskiej?
      pozdrawiam
      • anielka25 Re: na diecie po raz drugi... 25.05.06, 15:49
        Teraz już o tej godzinie jest ok , nie czuje głodu, zjadłam sałatke
        owocową ... mniam, mniam... i jest super w moim brzuszku.
        Odnośnie pytania agnesber to po tym jak za pierwszym razem skończyłam tą dietę
        to jakoś wogóle mniej czułam głód. Nadal rano piłam tylko kawe , ewentulanie
        przegryzałam czarnym chlebkiem lub wasą, potem jakiś lekki jogurt albo owoc a
        potem obiadek. Kolacji brak i nadal ogromne ilości wody mineralnej. Reszta
        zasad to nie pic słodkich soków, nie jeść białego pieczywa, nie jesć
        ziemniaków, nie panierowac mięsa, dużo warzyw, brak słodyczy... i w ten sposób
        spadło ze mnie jeszcze kolejne 4 kilo, przy wzroście 156 cm wreszcie uzyskałam
        wagę 54 kg. Moim marzeniem jest 50 kg i dlatego skusiłam sie jeszcze arz na tą
        dietę bo wierzę że mi sie uda, z resztą na wadze już widzę 52 kg więc musi być
        dobrze. Pozdrawiam!
        • anielka25 Re: na diecie po raz drugi... 25.05.06, 15:52
          A i jeszcze jedno nadal dla mnie czasem wielkim wyzwaniem jest gotowanie dla
          mojego męża schabowych, zimeniaczków z tłuszczykiem, kurczaków pieczonych,
          robienie zapiekanek, czy pizzy , no i robienie różnych smakołyków dla mojego 15
          miesięcznego smyka - Mateuszka. A jak wy sobie z tym radzicie jak w kuchni
          pachnie ze aż skręca a wy macie szlaban na pyszne jedzonko???
          • anielka25 Re: na diecie po raz drugi... 26.05.06, 09:30
            Dziś piąty dzień a ja jak rano sie ważyłam to mam na wadze prawie 50 kg - tyle
            ile chciałam. Fajnie bardzo mnie to cieszy. Szkoda tylko że jestem
            przeziębiona i zaraz znikam do apteki po jakieś leki. Jutro grill ze
            znajomymi - musze byc zdrowa.
    • norka84 Re: na diecie po raz drugi... 26.05.06, 10:04
      Witam, ja dzisiaj jestem na dniu 10!! Już prawie koniec, ostatni dzionek wypada
      w niedzielę, więc od poniedziałku zaczynam nowe zycie, lepiej się odżywiam.
      Wiadomo, nie pozucę wszystkiego, ale ogranicze znacznie spożycie słodyczy, ze
      słodzonych napoi to i tak piłam tylko gorącą herbatkę z cytrynką i cukrem, więc
      z tym nie będe miała problemów... Gorej makarony i ryż, ale raz na jakiś czas
      można sobie pozwolić na coś niezdrowego... :)
      Na co szczególnie uważać po diecie? Macie jakieś sugestie?
      Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia.
      • beatak Re: na diecie po raz drugi... 26.05.06, 10:36
        no wlasnie z tym najwiekszy problem - gotowanie dla mojej 3letniej coreczki,
        ktora uwielbia zupki, dla meza... Ale przez te 2 tyg zmienilam i ich menu.
        Gotuje wiecej warzyw, mieso bez panierki lub pieke do tego rybka ;-) Maz troche
        narzeka, ze jest miesozerny i potrzebuje wiecej niz 2 liscie salaty ;-) Ale
        rzyzwyczaja sie po woli. Nie chce od razu po diecie gotowac pierogow.
        Wytlumaczylam domownikom, ze zdrowe odzywianie przede wszystkim! Coreczka nie
        narzeka, duzo sie dla niej nie zmienilo - bo zawsze zdrowo staralam sie jej
        gotowac. Maz kusil sie na sosy itp ale szczerze mowiac, ja to znosze bez
        problemu teraz ;-)
        A co dalej - pisalam juz w innym watku - sprobuje South Beach, duzo o niej
        czytalam, zamowilam juz ksiazke z przepisami. Nie chce sie glodzic, ale
        wyeliminowac to, co mnie tuczy. Mysle, ze bedzie dobrze ;-)
Pełna wersja