Dodaj do ulubionych

zaczynam od 10 lipca - poniedziałek, kto ze mną???

    • magkan 1szy dzień minął super 10.07.06, 18:36
      wogóle nie chciało mi się jeść (chyba przez ten upał)
      w sumie wszystko zjadłam na siłę bo wiem że jeszcze głód mnie złapie w ciągu
      tych 13 dni :)
      waga wyjściowa 60,5 kg a chcę ważyć 55 kg
      • spongia Ostatni dzien! 22.07.06, 22:40
        Hej "dietowiczki",
        dzis ostatni dzien mojej 13-dniowej kopenhaskiej. Poszlo calkiem gladko, bez
        oszukiwania. Czasem porcje wydawaly sie za duze i nie moglam wszystkiego zjesc.
        Brakowalo jedynie owocow i mozliwosci wiekszego decydowania nt smakow (no i
        krewetek ;)). Polubilam wypijanie duuzych ilosci wody. Bilans, wg calkiem
        calkiem - ja 5.5 kg na minusie, moj M - ok 8 kg. Jutro zaczynamy 1000 kalorii i
        juz sie nie moge doczekac! W pracy kompementy nt polepszonego wygladu, a
        samoocena od razu ostro do gory!
        Jak tam u was? Wytrwalyscie?
        spongia
    • selinka666 Re: zaczynam od 10 lipca - poniedziałek, kto ze m 11.07.06, 21:01
      dzis moj 11 dzionek. jeszcze dwa... mam nadzieje ze szybko mina :) ubylo mi do
      tej pory 7 kg. duzo zeszlo z brzuszka. juz po pierwszym tygodniu moglam zalozyc
      do tej pory zaciasne spodnie, ktore teraz spadaja mi z bioder. warto bylo sie
      troszke pomeczyc :) chociaz nie przestrzegalam jej w 100%. nie ruszylam
      szpinaku - zamiast niego kalafior i brokuly. czasem tez podarowalam sobie
      pomidorka. w drugim tygodniu zoladek mialam juz tak skurczony ze nie dojadalam
      nawet calych porcji z przepisu. wcisnelam polowe i czulam sie pelna. mam tylko
      nadzieje ze po tej dietce nie przytyje :) trzymam za Was wszystkie kciuczki i
      wspieram w dalszym trwaniu w dietce!
        • selinka666 Re: zaczynam od 10 lipca - poniedziałek, kto ze m 12.07.06, 10:32
          Witaj Marthynico :)) mistrzem to pewnie nie jestem, chociaz mam juz tyle dietek
          za soba ze glowa mala. Ale postanowilam ze kopenhaska to ostatnia (w tych
          wakacjach) :)) Wracajac do Twojego pytanka, to wydaje mi sie, że w przypadku
          Twoich dolegliwości nie będzie bezpiecznie dla zdrowia jeśli przejdziesz na tę
          dietkę. Nie jestem specjalistą, ale wiem że dla żołądka ta dieta to istna
          rewolucja, a przy jej stosowaniu te nieduże wrzody mogą nabrać rozmiarków.
          Bardzo polecam Ci diętę 1000 kcal. Nie dajesz żołądkowi powodów do szaleństw a
          i czujesz się lepiej i jesz co chcesz (w ograniczonych ilościach oczywiście,
          żeby zmieścić się w limicie). Tysiaczka stosowałam przez dwa miesiące i
          zrzuciłam 8 kg. A jeśli masz wątpliwości podaję link do forum "Zdrowa dieta" na
          którym możesz zapytać specjalistę, czy stosowanie "13" będzię bezpieczne.
          Wielka buzka dla wszystkich :) forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=36
          • marthynica Re: zaczynam od 10 lipca - poniedziałek, kto ze m 13.07.06, 11:48
            Dzięki, dzięki, dzięki :)

            ja się właśnie tak już wszystkich pytam o zdanie i wszyscy mi doradzają coś
            innego - spróbuję u Twojego eksprta - może coś mi fajnego poradzi - zobaczymy.
            Ja też myślałam, żeby sobie kopenhaską trochę zmienić - nie mogę mocnej kawki,
            więc zamiast niej herbatkę,nie mogę smażonego więc wszystko gotowane, nie mogę
            rzadko - więc to samo ale częściej. Może tak będzie dobrze?

            Selinka666 a Ty kopenhaską już kiedyś stosowałaś, czy jest pierwszy raz?
    • magkan NO I JAK? 12.07.06, 15:23
      Mi jak narazie idzie bardzo dobrze, głodna nie chodzę (może trochę rano).
      tylko dziś zamiast sałaty zjadŁam ogórka i zamiast grzanki kromkę ciemnego
      pieczywa. poza tym rygor.
      trzymajcie sie...jeszcze tylko 10 dni ;)
      • inmood a dobrze :) 12.07.06, 19:49
        trzymam się, nie jestem głodna, tylko taka bez energii... Ale zdecydowanie
        czuję się lżej. A co do zamian, to ja zrezygnowałam ze szpinaku, bo nie mogę
        tego przełknąć, a tak bez zmian. Spokojnie, damy radę!
      • marthynica Re: NO I JAK? 13.07.06, 11:50
        Dziewczyny, ale mnie kusicie tą kopenhaską... :)
        A jak to jest z ćwiczeniami na tej diecie - można / nie można ? bo przecież
        jest dość ostro? jak myślicie?
        • kasiulek_nr1 Re: NO I JAK? 13.07.06, 12:34
          Ja ćwiczę, i jeżdże na rowerze, ale nie tak ostro jak zwykle, po prostu trzymam
          średnie tempo. Normalnie też biegam, ale na czas diety odpuszczam sobie
          (zamieniam to na szybkie spacery, do bigania mam zamiar wrócić ok 3 dni po
          diecie). Dzisiaj 4-ty dzień i rzeczy wyglądają na mnie o wiele lepiej. motywują
          mnie wyniki. A... 3 poprzednie dni obiad jadłam ok 14-15, dzisiaj jestem już
          po, bo jednak porannki mam trochę słabe, a dzisiaj czuję się lepiej ze
          wcześniejszym obiadem... :) Pozdrawiam, Kasiulek
          • m-sroka Re: NO I JAK? 13.07.06, 16:02
            Dziś jest mój 3 dzień kopenhaskiej i musze przyznać, że znoszę ją jak narazie
            całkiem dobrze:) Juz widać delikatne efekty:) Najgorszy jest ten szpinak - nie
            wiem co zrobić, żeby był zjadliwy - solę, pieprzę, dodaję jeszcze jakieś
            przyprawy, ale nadal jest obrzydliwy... Myślałam, że nie dam rady wytrzymywać
            bez śniadania, ale okazało się, że nie mam z tym żadnych problemów. Lunch jem
            ok. 13, a obiad po 17 (byle sie wyrobić przed 18). Trzymam za Was kciuki!!!
            Damy rade!!!
            Pozdrawiam serdecznie:)
            Magda
            • marthynica Re: NO I JAK? 14.07.06, 16:15
              Magda, Kasiulek dzięki za info. Ja już wkrótce dołączam do Waszego grona :)
              Postanowiłam, że w najbliższy poniedziałek moje dotychczasowe życie się zmieni.
              Mam dość zadyszki w pogoni za autobusem, mam dość przymierzania ciasnych
              sukienek. Dojrzałam. Chcę się zmienić. I zrobię to!
              Dziewczyny trzymajcie się - ja za Was teraz mocno trzymam kciki, a potem sama
              poproszę o wsparcie :)
    • magkan zgrzeszyłam :( 16.07.06, 16:14
      mam parę grzeszków na sumieniu w 7 dniu diety :((( za karę mam zamiar
      przedłużyć diete o 1 dzień.
      jutro staję na wagę, może nie będzie tak źle.
      pozdrawiam
      • marthynica Re: zgrzeszyłam :( 18.07.06, 12:30
        Magkan przede wszystkim nie łam się, takie małe wpadki dietetyczne każdemu się
        przecież zdarzają. Ja dziś jestem w drugim dniu diety - na lunch befsztyk.

        Kasiulek_nr1 jak widzisz Twoje kciuki bardzo się przydają, bo wszystko idzie mi
        jak z płatka :) Mam do Was pytanko o godziny posiłków - czy trzeba trzymać się
        zawsze tych samych godzin na kopenhaskiej, czy chodzi po prostu żeby nie
        przegiąć z ilością?

        M.

          • marta76 3 dzień 21.07.06, 15:15
            czuję głód,nie jestem osłabiona,ale staram się pić dużo wody.Wcześniej
            wypijałam około 1 szklanki dziennie (nie będąc na diecie).Teraz koło 2.5
            litra.Może to autosugestia,ale po 2 dniach widze poprawę na twarzy,wreszcie nie
            ma syfów.
          • marthynica Re: Jaki bilans?? 02.08.06, 15:44
            Marta76 ja też byłam już w szpiatlu z powodu kopenhaskiej i wcale nie
            wspomninam tego czasu za najlepszy. Kasiulek cieszę się, że jesteś zadowolona z
            efektów, ale myślę, że rozumiesz mnie, że wszystkim na około będę teraz
            odradzać tę dietę.

            Podjęłam nową decyzję - chcę odchudzać się mądrze - poszukuję dietetyka???
            Znacie kogoś sensownego?

Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka