kryzys...

28.08.06, 13:34
hej!!!
dzis moj 6 dzien... mam ochote rzucic to wszystko w cholere!!! trzymam sie
tylko dlatego, ze szkoda mi tych pieciu dni ;) straszniemi dzisiaj slabo...
zeszlam po schodach, ledwo trzymalam sie na nogach i zrobilo mi sie
niedobrze. dzisiaj zaczelam wierzyc w te wszystkie zastrzezenia co do tej
diety...
no i strasznie sie boje, ze jesli wytrwam to i tak dopadnie mnie jojo...
diete koncze w przyszly poniedzialek. mama obiecala mi deser lodowy w
nagrode :D to mnie motywuje ;) to bedzie takie jednorazowe szalenstwo, bo
zamierzam sie pilnowac... bardzo sie boje tego cholernego jojo :/
nie mam jakis szczegolnych ciagatek... chcialabym po prostu zjesc sobie
jablko... jak myslicie, czy to bardzo by zahwialo caly proces odchudzania...?
    • smplipcc Re: kryzys... 28.08.06, 14:29
      aamm1 trzymaj sie dasz radę!!! nie podawaj się!!! weż się w garść!!!
      jutro juz będzie dzień 7 i tak dalej aż do 13 dni.Ja jestem na diecie 7 dzień i
      daję radę chociaż jestem głodna jak wilk.Ale zaraz zjem trochę mięska i
      gruszeczkę mniam mniam.Jablko zostaw na inny dzień .
Pełna wersja