po 7- ym dniu!!!

24.11.06, 22:31
Grilowana piers z kurczaka i nic wiecej.... Jeszcze do tego caly dzien chodzenia. Przez caly dzien
czulam sie dziwnie za dobrze, az zaczelam sie martwic czy jeszcze schudne. Wieczorem wielki glod
ponownie zaatakowal, tym razem tak silnie, ze ledwo widzialam co na oczy, jeszcze do tego wlaczyla
mi sie wscieklizna taka- zabilabym kazdego, kto by mi wszedl w droge. Teraz szykuje sie do snu i mam
nadzieje, ze taki dzien juz sie nigdy nie powtorzy, czulam sie fatalnie, mam nadzieje, ze bylo warto...
    • agafena Re: po 7- ym dniu!!! 27.11.06, 12:15
      ehh ja właśnie boje sie tego dnia najbardziej.. ale on jest chyba najważniejszy
      w tej całej diecie=/ mam nadzieje że wy3mam,a ja własnie wypilam moją kawę w
      moim pierwszym dniu diety, 3majcie kciuki , chyba zacznę chodzić spać o 20.00
      żeby nie odczuwać głodu późnym wieczorem... ehh walczmy
      no a wiesz.. POLAK głodny POLAK zły ;) też zaraz dostane wścieklizny :D:D
    • katee1 Re: po 7- ym dniu!!! 27.11.06, 13:28
      Siedzę i czekam na pierś z kurczaka.
      Jest ciężko, ale widzę efekty. Po 7 dniu (dzisiaj) schudłam ok 3 kg - to duzo,
      motywuje mnie to bardzo.
      Mimo,ze dzisiaj jest tylko herbata w zestawie musiałam wypić dodatkowo kawę, bo
      jestem w pracy i bym odjechala.
      To co zauwazyłam, szybciej się męczę, mam problemy z koncentrację.
      Ale wychodzę z założenia,ze 7 dzień to takie odbicie się od dna i etraz już
      będzie ok.
    • mmmart Re: po 7- ym dniu!!! 06.12.06, 15:34
      u mnie właśnie leci 7my dzień.Prawie bym spadła z drabiny, myłam okna i zrobiło mi się slabo, ale siostra mnie podtrzymała...dziwnie się czuję, cały czas czegoś szukam bo nie pamiętam gdzie kładę różne rzeczy...nie wiem czy wytrzymam codzienną dawkę ćwiczeń.Wkręciłam się w aerobową szóstkę weidera i jogę...polecam! pozdrawiam wszystkich w tym strasznym dniu!
Pełna wersja