Zaczynam od poniedziałku (4.12) kto ze mną??

28.11.06, 11:45
Hello!
Diete zaczynam od poniedziałku (4.12), chciałbym wcześniej, ale nie moge, bo
studiuje zaocznie i akurat teraz mam zjazd, a tam nie mam jak przygotować
posiłku. Mam strasznie silbną wole, ale mam nadziej, ze wytrzymam. Już kiedyś
byłam na tej diecie i do teraz wydawało mi się, ze wytrzymałam do końca, a tu
pomyłka, żułam gume:) teraz juz nie będe:) ale chyba zapisze się dodatkowo na
aerobik> Jeśli jest ktoś , kto nastawia się duchowo na odchudzanko od
poiniedziałku, to bardzo serdecznie zapraszam:>
    • pzunia Re: Zaczynam od poniedziałku (4.12) kto ze mną?? 29.11.06, 15:12
      Czesc!
      Ja tez mam zamiar rozpoczac te diete od poniedzialku. Tak jak ty stujuje
      zaocznie i mam w tym tygodniu zjazd. Nie stosowalam nigdy tej diety,ale jestem
      dobrej mysli:) Na aerobik nie mam czasu ale mam w domu rowerek treningowy na
      ktorym zamerzam zaczac regularnie jezdzic:) poki co pozdrawiam:) odzywaj sie to
      bedziemy sie wspierac w tych trudnych chwilach;)
      • kluseczka1987 Re: Zaczynam od poniedziałku (4.12) kto ze mną?? 29.11.06, 23:10
        no to super:), nie będe sama. A co studiujesz i gdzie?? Ja w Bydgoszczy
        oligofrenopedogike, super kierunek:)
        • pzunia Re: Zaczynam od poniedziałku (4.12) kto ze mną?? 30.11.06, 15:09
          O brzmi ciekawie:) ja chcialam studiowac pedagogike resocjalizacyjna i pracy
          socjalnej ale wyladowalam na filologii polskiej wSzczecinie:)
    • skwineczka Re: Zaczynam od poniedziałku (4.12) kto ze mną?? 30.11.06, 09:27
      CZESC KLUSECZKO1987 MOGE CIE POCIESZYC JA TEZ ZACZYNAM OD PONIEDZIALKU
      04.12.2006 :)MAM NADZIEJE ZE UDA MI SIE WYTRWAC DO KONCA CHOC TO NIE BEDZIE
      NAJPROSTSZE :p ALE MUSZE MOJ CHLOPAK WRACA ZA 2 I POL TYGODNIA WIEC MUSZE SIE
      WZIOASC ZA SIEBIE :) MYSL ZE JESZCZE KTOS SIE KATUJE MNIE POCIESZA I MAM CICHA
      NADZIEJE ZE WYTRWAMY DO KONCA POZDRAWIAM
      • kluseczka1987 Re: Zaczynam od poniedziałku (4.12) kto ze mną?? 30.11.06, 17:22
        witamy w klubie:) Najgorsze jest to, ze mieszka ze mną tymczsowo babcia (jest
        straszna:/)będzie chodziła za mą i ględziła, że powinnam jeść:(, to mi napewno
        nie będzie pomagało wytrwać
        Pozdrawiam:)
        • irena97 Re: Zaczynam od poniedziałku (4.12) kto ze mną?? 03.12.06, 20:12
          Ja również zamierzam zacząć od poniedziałku.Będę tę dietę stosowała już po raz
          kolejny,ponieważ teraz chcę pozbyć się nadmiaru kilogramów, które pozostały mi
          po urodzeniu dziecka.Za każdym razem byłam zadowolona z efektów tej diety,
          chociaż po zakończeniu trzeba uważać co i ile się je
        • irena97 Re: Zaczynam od poniedziałku (4.12) kto ze mną?? 13.12.06, 15:35
          witam,ja również nie zrezygnowałam,już nawet trochę schudłam i dodatkowo od
          wczoraj zaczęłam ćwiczyć
        • irena97 Re: ? 13.12.06, 15:36
          witam,ja również nie zrezygnowałam,już nawet trochę schudłam i dodatkowo od
          wczoraj zaczęłam ćwiczyć
        • irena97 Re?środa dzień 10 13.12.06, 15:39
          witam,ja również nie zrezygnowałam,już nawet trochę schudłam i dodatkowo od
          wczoraj zaczęłam ćwiczyć
    • kluseczka1987 Re: Zaczynam od poniedziałku (4.12) kto ze mną?? 03.12.06, 23:23
      Witam kolejńą osobę:)
      Jest nas coraz więcej:>
      Ile chciałybyście schudnąć i ile ważycie(podajcie również wzrost).
      Ja:
      Wzr. 172cm
      waga: ok. 76kg (w domu nie mam wagi)
      Do zrzucenia: przynajmiej 6 kg
      • irena97 Re: Zaczynam od poniedziałku (4.12) kto ze mną?? 04.12.06, 11:01
        Cześć,ja mam 164 cm wzrostu i ważę 68kg chciałabym narazie chociaż 5 kg
        zrzucić,ale oczywiście nie miałabym nic przeciwko temu żeby spadło więcej
      • kluseczka1987 poniedziałek- dzień pierwszy 04.12.06, 12:36
        wstałam dopiero o 12. bo poprzdniej nocy spalam tylko 2h, a potrm 12h na
        wykładach +w sumie 6 godz jazdy Gdańsk-Bydgoszcz:/
        Poszłam sobie do kuchni i automatycznie zajrzłam do lodówki (na moje szczęście
        nie było w niej nic dobrego), zaraz przypomniaam sobie o diecie i właśnie
        popijam śniadanie:)
        • pzunia Re: poniedziałek- dzień pierwszy 05.12.06, 10:18
          Dzis drugi dzień. Jest dobrze. Nie czuje głodu, nic mnie nie boli. Chcialabym
          zeby tak bylo do konca:/ ale to by bylo zbyt piekne. Ale damy rade:) Życze
          wszystkim powodzenia:)
    • kluseczka1987 wtorek- dzień drugi 05.12.06, 22:52
      wogóle nie chce mi się jeść, ciągle mi nie dobrze i boli mnie głowa. Ta szynka
      dziś była okropa, nie znosze jeść samej szynki(bez chleba), na sałate, też mam
      odruch wymiotny:/ i wogóle nie mam czasu pić:(
      Pozdrawiam i prosze piszcie coś:)
    • kluseczka1987 środa- dzień trzeci 06.12.06, 23:06
      Miałam dziś w nocy śniłó, mi się, że jadłam loda i przerwałam diete. Obudziłam
      się roztrzęsiona. Najgorsze jest to że od przyszłego tygodnia zajmuję się moją
      siostrzenicą i będe musiała przygotowywać jej jedzenie:/ próbować czy jest
      smaczne, nie za gorące, koszmar. Szykuje mi się niezły trenning silnej woli i
      obawiam się, ze przegram.
      Pozdrawiam
      PROSZE!! Piszcie!
      PS. Mam nadzieje, że nie przegrałyście
      • catpower Re: środa- dzień trzeci 07.12.06, 13:34
        A ja dzis zaczelam diete- i jakos leci..tzn parcuje w biurze wiec nei mam czasu
        podjadac, ale wieczorem bedzie ciezko..a dzisiejszy obiad ze szpinakiem- juz
        nie moge sie go doczekac bom taka glodna.. Wytrwalosci wszystkim zycze!
    • kluseczka1987 wtorek dzień 9 12.12.06, 21:47
      Hej
      Ja wytrzymuje, alereszta koleżanek, która niedawno deklarowała wsparcie chyba
      wymiękła, hehe ja się trzymam:)
      napiszcie chociaz dlaczego zrezygnowałyście:/
      • yogobella Re: środa -mój dzień 9 13.12.06, 10:37
        witaj, pewnie masz rację, ze dziewczyny odpadły, a szkoda, bo to naprawdę jest TYLKO 13 dni, a efekt jest murowany. Więcej lub mniej, ale parę kilo się zrzuci, a co najwazniejsze przerywa się zaczarowany krąg uzależnienia od węglowodanów (pieczywo, makarony, ziemniaki, ciasta i słodycze). Po tej diecie jest szansa na wprowadzenie zasad zdrowego odżywiania, i może nie kontynuowanie jedzenia dużych ilości byle czego. Wiadomo, czasem będzie można zgrzeszyć (np Święta), ale chodzi o to, by dogadzanie sodie jedzeniem nie było codziennoscią.
        pozdrawiam , gratuluję wytrwałości i życzę EFEKTÓW.
    • kluseczka1987 środa dzień 10. 13.12.06, 23:00
      dopiero teraz sobie uzmysławiam jak dużo jadłam, ale ze słodyczy i drożdżówek
      nigdy się nie wyleczę. po kopenhadzkiej przechodze na south beach.
      Pozdrania
    • kluseczka1987 skończyłam 18.12.06, 22:49
      więcej informacji w temacie "Skończyłam!!" napisanym przez Yogobelleę- jeżeli
      kogoś to wogóle interesuje
      pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja