nie poddaję się i znowu zaczynam ...

07.12.06, 18:13
Jakiś tydzień temu zaczęłam DK, ale przerwałam po 1 dniu :) - z głupiego
powodu - stres w pracy i strach przed wizytą u dentysty, do tego wieczór ze
znajomymi w meksykańaskiej knajpie. Zupełnie bez sensu, ale wtedy czułam, że
nie daję rady. Postanwoiłam jednak spróbowac jeszcze raz, tym bardziej, ze
już kiedyś udało mi się wytrzymać na DK tydzień, a efekty były spore i co
wazne - dosyć trwałe. Moze też dlatego, że i tk jestem względnie szczupła
więc mały spadek wagi jest szybko widoczny. Tym razem też zależy mi raczej na
korekcie, bo po 2 tygodniach zwolnienia = siedzenia w domu i podjadania czuję
się "napuchnięta". Nie wiem czy uda mi się wytrwac do końca, ale postaram się
być dzielna jak najdłużej. A po tym prawdziwym poście - poprostu zdrowe
jedzenie i normalne podejście (bez przeginania w żadną stronę). Taki mam
przynajmniej plan, bo często się odchudzam (już jestem happy, a tu nagle
wpadka - kilka dni z czekoladą, kluskami itd. i odchudzanie zaczynam od
początku). Jak w tej reklamie płatków ... tak więc postaram się wytrzymać na
DK jak najdłużej, a potem jeść normalnie chociaż z ograniczeniem
węglowodanów, i oczywiście tylko zdrowe rzeczy. Zobaczymy jakie bedą tego
efekty. Aha, tak raz w tygodniu zamierzam sobie pozowlić na małe szaleństwo,
nie dajmy się zwariować.

pozdrawiam wszystkie dietowiczki !!!
    • gugaa Re: nie poddaję się i znowu zaczynam ... 08.12.06, 09:04
      pierwszy dzień minął gładko, udaje mi się nawet pić duużoo wody mineralnej
      dzisiaj póki co te jest ok
Pełna wersja