Godzina 3.30...a ja spac nie moge..

10.12.06, 03:24
pierwszy dzien za mna..kilka kursow do lodowki...wpatrywania sie w
zarelko...ale zwyciezylam, jutro drugi dzien i tez dam rade...hihi..ciekawe
czy wypali:)
kurcze, ale cos nie moge zasnac..bo ciagle mam przed oczami moj ulubiony
serek..wrrrr... do jutra:)

PS. A ten kompocik moze byc z suszonych owocow??
    • zdietowany Re: Godzina 3.30...a ja spac nie moge.. 10.12.06, 14:39
      > kurcze, ale cos nie moge zasnac.

      tez tak mam, to chyba od kawy i zwiekszonego spalania tluszczu, energii ma sie
      wiecej. czuje sie jakos mniej zmeczony ogolnie.
      • karuzella1 Re: Godzina 3.30...a ja spac nie moge.. 10.12.06, 15:22
        Cos w tym jest co napisales... zasnelam po 4...pobudka o 11, 7 godzin snu..to
        dobry czas bo ja to leniuch jestem i nawet szybko z wyrka sie zerwalam, jak na
        niedziele...
        niech sie spala ten tluszczyk...tylko mam nadzieje, ze pozniej nie powroci w
        podwojonej ilosci:)
        ale juz na przyszlosc (jak mi sie uda) bede ostrozna z tymi ciasteczkami...
        buzki:)
Pełna wersja